Obrońca Barcelony skomentował wczorajszy mecz swojej drużyny przeciw Milanowi. Argentyńczyk stwierdził, że „Barca” mogła jeszcze wyżej pokonać włoski klub.
„Duma Katalonii” po pierwszym bezbramkowym spotkaniu 1/4 finału Ligi Mistrzów, wygrała pewnie w rewanżu z Milanem na własnym stadionie 3:1.
– W sumie rozegraliśmy bardzo dobry mecz w obronie, mimo tej jednej straconej bramki. Spotkanie mogło zakończył się dużo większą różnicą w bramkach – mówił Mascherano dla oficjalnej strony klubu.
– Tak do tego meczu przygotował nas trener. Mieliśmy stwarzać sobie wiele okazji, byliśmy pewni, że strzelimy więcej bramek. Zaczęliśmy systemem 3-4-3, bo potrzebowaliśmy zwiększyć przewagę z przodu, wiedzieliśmy, że Milan będzie ściśle bronił dostępu do swej bramki.
W półfinale Barcelona zmierzy się z kimś z pary Chelsea Londyn – Benfica Lizbona, jednak obrońca hiszpańskiego klubu nie myśli na razie o potencjalnym rywalu.
– Mam tylko nadzieję, że uda nam się awansować do finału po raz trzeci w ciągu czterech lat. To byłaby wspaniała nagroda dla klubu i piłkarzy. Musimy pozostać silni mentalnie. Nieważne, z kim przyjdzie nam zagrać. Obojętne, kto znajdzie się w półfinale, wiadomo, że będzie to silna drużyna, zasługująca na grę w tej fazie. Łatwych przeciwników w tych rozgrywkach już nie ma, nie mam więc własnych preferencji – zakończył 27-latek.









