Liga Hiszpańska ma to do siebie, że z jej szeregów wychodzi mnóstwo perełek, które w przyszłości mogą stanowić o potędze futbolu. Wiele z nich wychowało się w znakomitych szkółkach piłkarskich. Jedną z takich osób jest Marc Cucurella. Sympatyczny Hiszpan o bujnej czuprynie zabłysnął w ubiegłym sezonie na wypożyczeniu w Eibar, a dzisiaj ogrywa się pod Madrytem w Getafe. Wychowanek FC Barcelona ma wszelkie predyspozycje żeby zostać piłkarzem klasy światowej.
Każdy fan piłki nożnej uwielbia patrzeć na rozwój piłkarzy, dlatego bardzo często zwracamy uwagę na zawodników, którzy wchodzą w realia prawdziwego futbolu. Tamtejszy poziom często bywa zbyt wysoki, żeby mu dorównać. Piłkarze, którzy marzą o byciu wielkimi, a wychowują się w naprawdę znanych klubach muszą się ciężko napracować zanim przebiją się do pierwszej jedenastki. Dlatego od wielu lat w grę wchodzą wypożyczenia zawodników. Marc Cucurella to prawdziwa perełka katalońskiej La Masii. Jest jednym z tych, którzy nie mieli szans na regularną grę w swoim klubie, ponieważ rywalizacja była zbyt duża. FC Barcelona zdecydowała się wypożyczyć zawodnika, żeby łapał jak najwięcej minut. Hiszpan nie zawodzi i udowadnia, że ma zamiar stanowić o sile swojej macierzystej drużyny przez wiele lat. Jednak czy FC Barcelona ma podobne zamiary wobec niego?
Stań się jeszcze lepszym piłkarzem i wróć do nas
Przebijając się kolejno przez wszystkie szczeble szkółki FC Barcelona Marc Cucurella spełnił swoje marzenie. Zadebiutował w barwach pierwszej drużyny swojego macierzystego klubu. Miało to miejsce 24 października 2017 roku w meczu o Puchar Króla przeciwko Realowi Murcia. Jednak był to jego jedyny dotychczas występ w dorosłej drużynie. Ówczesny trener „Dumy Katalonii” Luis Enrique stwierdził, że najlepszym wyjściem dla młodego Hiszpana będzie wypożyczenie lub dalsza gra dla rezerw.
Spędził zatem sezon w rozgrywkach Segunda Division dalej reprezentując swój ukochany klub. W każdym z meczów, w których występował, rozegrał pełne 90 minut, co jest rzadko spotykane. Świadczy to o jego bardzo dobrej dyspozycji fizycznej, mimo że na początku sezonu nabawił się urazu uda. Bez cienia wątpliwości jego umiejętności techniczne oraz kreatywność boiskowa są tymi cechami, które może zaliczyć do wielkich atutów. Jego nominalną pozycją jest lewa obrona, jednak bardzo dobrze sprawuje się również na lewej flance.
https://twitter.com/TransferMotions/status/1151227531217002497
Włodarze FC Barcelona stwierdzili, że Marc Cucurella to zawodnik, który w przyszłości może być jednym z podstawowych zawodników dorosłej drużyny. Postanowili zatem, że odejdzie na wypożyczenie do klubu, w którym złapie jak najwięcej minut.
Baskijska przygoda
Tym klubem okazał się SD Eibar. Trener Jose Luis Mendilibar zauważył wielki potencjał w młodzieżowcu, dlatego postanowił dać mu szansę. Wykorzystał ją skwapliwie i udowodnił swoją chęć do gry. Mimo ciężkich początków z czasem stał się podstawowym zawodnikiem Baskijskiej drużyny.
Problemem trenera Mendilibara stało się to, że Marc Cucurella jest piłkarzem, który nominalnie obsadza lewą obronę. Nie ukrywając swojej sympatii do zaufanego Jose Angela, postanowił wykorzystać kreatywność Cucurelli i dać mu miejsce w podstawowej jedenastce na lewej pomocy. Efekt był lepszy niż sam się spodziewał. Zawodnik wykazał się naprawdę ogromnym zaangażowaniem zarówno w grze ofensywnej, jak i defensywnej. Potwierdził także swoją wyjątkową wydolność.












