Były trener Interu Mediolan Roberto Mancini zapowiedział, że jest gotów wrócić na ławkę trenerską. Jednakże podkreśla, że chciałby spróbować swoich sił za granicą.
Roberto Mancini od lata ubiegłego roku pozostaje na bezrobociu. Jego miejsce na ławce Interu zajął Jose Mourinho. Jednak Włoch wciąż pobiera pensję od Massimo Morattiego. Były szkoleniowiec mediolańczyków miał w umowie zapisane, iż jeśli dojdzie do zerwania kontraktu, to prezes będzie mu nadal wypłacał 6 milionów euro rocznie. Warunek jest jeden. Mancini nie może podjąć się pracy w żadnym innym klubie. Nic dziwnego, ze o takim bezrobociu marzy niemal każdy. Jednakże ambitny trener ma już dość takiego stanu rzeczy.
– Po roku spędzonym poza ławką trenerską, jestem już gotowy, aby ponownie na nią wrócić. Myślę, że nadszedł dobry czas, żeby spróbować sił za granicą. Zachowuję spokój i nie wierzę w spekulacje, jakoby zainteresowanie moją osobą wykazał Real Madryt. Nie będę jednak ukrywał, że marzy mi się poprowadzenie Barcelony, bądź Manchesteru. Te drużyny grają fantastycznie – powiedział Roberto Mancini dla stacji „Sky Sport Italia”.
Włoski szkoleniowiec z Interem zdobył trzykrotnie mistrzostwo Włoch, lecz na arenie europejskiej nie wiodło mu się najlepiej. Brak sukcesów na Starym Kontynencie zadecydowało, że Massimo Moratti bez żalu pożegnał Manciniego.










