Grupa C to bez wątpienia jedna z ciekawszych grup, jakie mamy okazję oglądać w obecnych rozgrywkach Ligi Mistrzów. W dzisiejszym hicie Manchester nie bez problemów pokonał Valencię, a „Rangersi” wysunęli się na czoło grupy, pokonując Bursaspor.
Valencia CF – Manchester United 0:1
Spotkanie to rozpoczęło się dość spokojnie, obie drużyny grały aktywnie, lecz żadna z nich nie potrafiła wypracować sobie znacznej przewagi ani dobrej sytuacji podbramkowej. Groźnym strzałem w tej fazie meczu popisał się jedynie Dimitar Berbatow.

W 17. minucie spotkania Edwin van der Sar minął się dośrodkowaną piłką, która trafiła wprost na głowę zaskoczonego tym faktem Roberto Soldado. Napastnik Valencii strzałem głową przeniósł piłkę nad pustą bramką rywala.
Największe zagrożenie płynęło z obu stron za sprawą skrzydłowych. Po jednej stronie szarpał Nani, po drugiej jego vis a vis Pablo Hernandez. Obaj sprawiali nieco problemów francuskim obrońcom odpowiadającym za ich upilnowanie. W barwach Manchesteru defensorem tym był Patrice Evra, natomiast po przeciwnej stronie – Jeremie Mathieu.
Jak się później okazało, żadna z ekip nie stworzyła do końca pierwszej połowy stuprocentowych okazji i do przerwy mieliśmy bezbramkowy remis.
Chwilę po wznowieniu gry Pablo Hernandez groźną szarżę zakończył strzałem, który minimalnie minął słupek bramki Manchesteru.
Kilka minut później Berbatow stanął oko w oko z Cesarem Sanchezem, który w świetnym stylu wybronił tę sytuację.
W 74. minucie meczu Soldado groźnie uderzył piłkę głową. Futbolówka niewiele bo niewiele, ale minęła bramkę. Niewiele później Van der Sara zaskoczyć starał się Manuel Fernandes. Tym razem formą zaskoczenia miał być strzał z dystansu
Dziesięć minut później Javier Hernandez trafił w słupek po dośrodkowaniu Naniego. Co nie udało się wówczas, udało się minutę później. Wprowadzony sekundy wcześniej Federico Macheda podał piłkę do Hernandeza, który płaskim strzałem pokonał Cesara. Była to 85. minuta tego starcia.
Do końca spotkania nie padła już żadna bramka i w ten sposób pierwsze zwycięstwo „Czerwonych Diabłów” na stadionie Valencii stało się faktem.
Glasgow Rangers – Bursaspor 1:0
Było to starcie dwóch drużyn, które prezentują dobrą formę w swych ligach już na początek rozgrywek. Faworytem tego meczu wydawali się jednak gospodarze, którzy przed tą kolejką zajmowali 3. miejsce w grupie.
W 18. minucie gry Steven Naismith po podaniu od Kirka Broadfoota pokonał bezradnego bramkarza Bursasporu Dimitara Ivankova. Uczynił to, przerzucając piłkę nad bramkarzem reprezentacji Bułgarii.










