W meczu 3. kolejki Ligi Mistrzów na Estadio La Rosaleda gospodarze, czyli Malaga, wygrali z Milanem 1:0. W 64. minucie Joaquin zdobył zwycięskiego gola.
„Rossoneri” w tym sezonie ligi włoskiej kompletnie zawodzą. W Seria A zajmują dopiero 16. miejsce z dorobkiem ośmiu punktów. Milanowi brakuje lidera, brakuje doświadczonych piłkarzy, wyprzedaż czołowych zawodników absolutnie zniszczyła ten zespół. Milan dużo lepiej niż w lidze spisuje się w rozgrywkach europejskich. Włosi po dwóch kolejkach mają cztery punkty, a w ostatnim spotkaniu pokonali Zenit Sankt Petersburg.
Malaga w Europie radzi sobie świetnie. W ostatniej kolejce „Boquerones” nie dali szans Anderlechtowi, wygrywając aż 3:0. W lidze Malaga również nie zawodzi, znajduje się bowiem na trzecim miejscu tuż za Atletico i Barceloną. Warto zauważyć, że w hiszpańskiej ekipie jest kilku ciekawych piłkarzy, a szczególnie wyróżnia się ofensywny pomocnik Isco.
Mecz od początku toczył się w szybkim tempie. Obie drużyny próbowały grać dynamicznie i często widzieliśmy prostopadłe podania do napastników. Pierwszy ładny strzał w 4. minucie oddał Montolivo, jednak Caballero poradził sobie z tym uderzeniem. Pierwsze 15 minut upłynęło pod znakiem niedokładności i agresywnej gry. Brakowało przede wszystkim sytuacji bramkowych. Obie drużyny przez ponad 25 minut oddały razem trzy strzały na bramkę. Milan skupiał się na defensywie i czekał na kontrę. To piłkarze Malagi dłużej utrzymywali się przy piłce i nadawali ton grze. W 30. minucie niespodziewanie zawodnicy Milanu przeprowadzili świetną akcję. Z narożnika pola karnego znakomitą płaską piłkę zagrał Pazzini, El Shaarawy wyprzedził obrońcę i uderzył bez zastanowienia, jednak nie trafił w bramkę. Futbolówka minęła słupek o kilkadziesiąt centymetrów.
W odpowiedzi w 34. minucie Isco technicznym uderzeniem zza pola karnego chciał zaskoczyć Amelię, jednak także chybił. Isco jeszcze parokrotnie dał o sobie znać – ładnie dryblował i próbował strzałów z dystansu. W 43. minucie w polu karnym Milanu faulowany był Gamez i sędzia zasłużenie podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Joaquin i trafił w poprzeczkę! Nie było gola dla Malagi!
Po pierwszej połowie utrzymywał się wynik 0:0. Jednak oba zespoły w końcówce pierwszej części podkręciły tempo, co zwiastowało duże emocje w drugich 45 minutach.
Drugą część gry lepiej zaczęli piłkarze Malagi. Parę razy przedostali się w pole karnych gości, jednak dalej brakowało wykończenia. Malaga dopięła swego dopiero w 64. minucie. Gola na 1:0 zdobył Joaquin! Absolutnie fantastyczną asystę przy tym trafieniu zaliczył Iturra, który przerzucił piłkę nad obrońcami wprost pod nogi Joaquina, który ładnym strzałem wpakował ją do siatki. Chwilę później na 2:0 mógł podwyższyć Isco, jednak minimalnie się pomylił. Milan nie był w stanie odpowiedzieć, Malaga dalej atakowała, próbując podwyższyć prowadzenie.
Allegri próbował coś zmienić w grze swojego zespołu i zdecydował się wprowadzić na plac gry Krkica i Pato, czyli zawodników ofensywnych. W 83. minucie na lewym skrzydle ładnie urwał się Joaquin, minął obrońcę, jednak jego podanie nie doszło do partnera. Minutę później Milan przeprowadził jedną z nielicznych akcji. Najpierw ładnie uderzał El Shaarawy, następnie niezwykle mocno strzelał Scigilio, ale golkiper Malagi dwukrotnie świetnie interweniował. W ostatnich minutach żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć sobie klarownej sytuacji bramkowej.









