Trener Wisły Kraków, Robert Maaskant, podczas rozmowy konferencyjnej, która odbyła się po losowaniu IV rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów, wspomniał o grze zespołu z Nikozji w Champions League sprzed dwóch lat. Holenderski szkoleniowiec mimo wszystko nie krył zadowolenia z rezultatu przeprowadzonego w szwajcarskim Nyonie losowania.

– APOEL dwa lata temu występował w fazie grupowej Ligi Mistrzów, remisując trzy razy. Wszystkie drużyny, z którymi mogliśmy się zmierzyć, to wymagający rywale. Uważam jednak, że mogliśmy wylosować gorzej – stwierdził Maaskant.
42-letni trener „Białej Gwiazdy” zapewnia, że wraz ze swoim sztabem będzie zbierać wszelkie informacje na temat klubu z Cypru u różnych źródeł. – Na pewno zadzwonię do Macieja Żurawskiego i porozmawiam z nim o cypryjskim futbolu, bo „Żuraw” występował przecież w tamtejszej lidze. Poszukamy też wszystkich innych naszych powiązań z cypryjskim futbolem. Wiem, że kilku polskich piłkarzy grało w APOEL-u, więc będziemy chcieli zdobyć od nich jak najwięcej informacji na temat naszego rywala – wyznał Holender.
Po raz pierwszy w tegorocznych kwalifikacjach do Ligi Mistrzów Wisła rozegra mecz (rozpoczynający kolejkę) przed własną publicznością. Mimo to, dla Roberta Maaskanta, który podobnie wypowiadał się przed poprzednimi rundami, układ spotkań nie jest ważny. – Dla mnie nie ma to znaczenia, że pierwszy mecz gramy u siebie. Mamy tak doświadczoną drużynę, że nie robi nam to większej różnicy, czy gramy na swoim stadionie, czy na wyjeździe. Oczywiście świetnie by było mieć zapełniony do ostatniego miejsca nasz stadion w trakcie pierwszego meczu, co mogłoby pomóc nam osiągnąć dobry wynik w pierwszym pojedynku – skwitował szkoleniowiec.
Wiślacy mecz na Cyprze rozegrają w upalnej temperaturze. Maaskant jednak nie widzi w tym żadnego problemu, przekonując, iż wielu piłkarzom w składzie krakowskiej Wisły takie warunki w niczym nie przeszkodzą – co więcej – mogą okazać się atutem drużyny spod Wawela. – Oczywiście, że zdajemy sobie z tego sprawę, jaka temperatura może panować na Cyprze. Mamy jednak wielu piłkarzy, którzy są przyzwyczajeni do grania w takim klimacie. Są to chociażby Maor Melikson, Dudu Biton, Osman Chavez czy Junior Diaz. Paradoksalnie, może mamy nawet więcej takich zawodników niż APOEL. Myślę więc, że temperatura nie będzie dla nas żadnym problemem – zakończył trener Wisły.










