Już w środę piłkarze Wisły Kraków zainaugurują swą przygodę z europejskimi pucharami. Rywalem „Białej Gwiazdy” w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów będzie Skonto Ryga. Opiekun mistrzów Polski, Robert Maaskant, dobrze ocenia przygotowania swojej drużyny do tej rywalizacji.
– Nie mogę powiedzieć, że jestem zadowolony, bo nigdy do końca nie jestem (śmiech). Zawsze przecież może być lepiej, włożyliśmy dużo pracy w to, aby poprawić grę drużyny. Widać, że jesteśmy dobrze przygotowani, w ostatnich minutach meczu z Florą stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, co pokazało, że fizycznie jesteśmy w dobrej formie – powiedział holenderski szkoleniowiec.
Maaskant odniósł się również do słabszej dyspozycji swoich zawodników w trakcie turnieju rozgrywanego w Estonii.
– Naszym sprzymierzeńcem nie była pogoda. Było tutaj dość gorąco, ale nie ma co narzekać, przecież w Rydze też może być ciepło i nie powinno mieć to żadnego wpływu na nasz występ. Musimy grać i wygrywać w każdych warunkach. Nigdy przecież nie wiadomo, z kim przyjdzie nam się zmierzyć w kolejnych rundach – oświadczył trener Wisły.
Do meczu, który rozpocznie się w środę o 20.30, wiślacy przystąpią w najmocniejszym składzie. Drobne urazy wyleczyli już bowiem Osman Chavez i Maor Melikson, a do zdrowia powinien też wrócić Andraż Kirm.









