Przed meczem z Fulham Londyn trener Wisły Kraków, Robert Maaskant, jest umiarkowanym optymistą. Holenderski szkoleniowiec zdaje sobie sprawę z wagi zbliżającego się spotkania i ma nadzieję, że jego piłkarze wywiozą ze stolicy Anglii komplet punktów.
Poprzednie spotkanie z Fulham krakowianie wygrali na własnym boisku 1:0. To zwycięstwo pozwoliło zachować szanse na awans do następnej rundy rozgrywek Ligi Europejskiej. Wszyscy jednak w Krakowie zdają sobie sprawę z tego, że będzie o to bardzo trudno.
– Nie jesteśmy w komfortowej sytuacji, ale czemu nie mielibyśmy wierzyć w zwycięstwo. Wygraliśmy już raz z Fulham i wierzę, że uda nam się powtórzyć to osiągnięcie – powiedział Cezary Wilk, pomocnik Wisły.
W podobnym tonie wypowiadał się Robert Maaskant, który również wierzy w zwycięstwo swojej drużyny. Od początku pobytu wiślakom w Londynie nie sprzyja szczęście. Już na lotnisku okazało się, że problemy z wizami ma trzech piłkarzy aktualnego mistrza Polski: Ivica Iliew, Marko Jovanović i Milan Jovanić. – Mamy nadzieję, że problemy z wizami zostaną rozwiązane i ta trójka będzie mogła zagrać w Londynie. Co do samego meczu, to przejechaliśmy tu po korzystny wynik. Na pewno nie będzie o to łatwo – powiedział Maaskant.
Jeżeli Wisła chce dalej liczyć się w walce o awans do kolejnej rundy, to musi spotkanie z Fulham wygrać.










