Pięć zespołów już dołączyło do grupy klubów, które we wrześniu rozpoczną rywalizację w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Awans do europejskiej elity przypieczętowały: Arsenal, Austria Wiedeń, FC Basel, Steaua Bukareszt oraz Schalke. Do obsadzenia pozostało jeszcze pięć miejsc.
Austria Wiedeń – Dinamo Zagrzeb 2:3
Promocję do udziału w elitarnych rozgrywkach w końcu przypieczętowała drużyna z Austrii. Gol dla gospodarzy padł już po pięciu minutach od pierwszego gwizdka sędziego. Florian Mader umieścił piłkę w siatce uderzeniem z rzutu wolnego. Futbolówka po drodze odbiła się od Josipa Simunicia i strzegący bramki Grzegorz Sandomierski nie miał szans na skuteczną interwencję.
Goście próbowali nawiązać walkę i w 33. minucie udało się wyrównać stan rywalizacji. Marcelo Brozović przywrócił Dinamu nadzieję na pozytywne zakończenie rywalizacji. Od tego trafienia zagrzebianie przejęli inicjatywę i jeszcze przed zejściem do szatni udało się im wyjść na prowadzenie po bramce Fernandesa. Na 20 minut przed końcem spotkania Dinamo podwyższyło prowadzenie i to ten klub był w tamtej chwili w Lidze Mistrzów. Do euforii po uderzeniu głową swoich kibiców doprowadził Fatosz Beciraj.
Na kilka minut przed końcem nastąpił jednak kolejny zwrot akcji. Rozmiary porażki zmniejszył Roman Kienast, który strzelił bramkę dla Austrii Wiedeń. Później wynik już się nie zmienił i zespół Nenada Bjelica mógł się cieszyć z awansu.
FC Basel – Ludogorets 2:0
W tym dwumeczu zdecydowanym faworytem była ekipa ze Szwajcarii. Po pierwszym spotkaniu wygranym w Bułgarii 4:2 ten pojedynek miał być tylko formalnością. Tak też się stało. Już w 11. minucie Fabian Frei strzelił gola po akcji z rzutu rożnego. W drugiej połowie gwóźdź do trumny wbił Philipp Degen.
Legia Warszawa – Steaua Bukareszt 2:2
Polski zespół w końcu spełnił sny? Niestety, na to pytanie należy odpowiedzieć przecząco. Podopieczni Jana Urbana zostali skarceni za kiepski początek i ostatecznie nie awansowali do fazy grupowej. Więcej o tym spotkaniu możecie znaleźć w TEJ relacji.
PAOK – Schalke 2:3
Tuż przed przerwą wynik spotkania otworzył klub z Bundesligi. Po asyście Atsuto Uchidy Szalai wykończył akcję bramką dzięki uderzeniu z pola karnego. Jednakże osiem minut po rozpoczęciu drugiej odsłony gry mieliśmy remis. Athanasiadis otrzymał fantastyczne podanie od Steliosa Kitsiou i Hildebrand był zmuszony wyjąć piłkę z własnej bramki.
Od 64. minuty Schalke grało w osłabieniu po tym, jak drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Jermaine Jones. Jednakże ten fakt nie przeszkodził podopiecznym Jensa Kellera w strzeleniu drugiej bramki. Uczynili to już po trzech minutach. Julian Draxler szybko wbiegł w akcję, otrzymał piłkę od Maksa Meyera i wpakował futbolówkę do bramki.
W ostatniej fazie meczu zrobiło się gorąco. Na kilkanaście minut przed końcem Kostas Katsouranis doprowadził do remisu. Ostatnie słowo należało jednak do Schalke. W 90. minucie wszelką wiarę na awans dla greckiej ekipy odebrał Adam Szalai. Pomimo niezbyt korzystnego wyniku z pierwszego starcia zespół z Gelsenkirchen uporał się z rywalem i awansował do Ligi Mistrzów.









