Nadszedł nareszcie ten upragniony półmetek Fazy Grupowej. W czwartej już kolejce, z wtorkowych meczów przynajmniej dwa z nich powinny szczególnie zaciekawić. Są to oczywiście pojedynki w Rzymie i Liverpoolu, ale do tego jeszcze dojdziemy.
Pojedynek AS Roma – Chelsea Londyn, czyli jeden z hitów pierwszego dnia 4. kolejki. Włosi pierwsze spotkanie przeciwko FC Chelsea przegrali zaledwie jednym golem i są obecnie na trzecim miejscu w tabeli. Na pewno będą chcieli na własnym terenie wywalczyć komplet punktów, gdyż tracą cztery oczka do prowadzącej angielskiej ekipy. Z kolei podopieczni Luiza Felipego Scolariego nie mają większych zmartwień, są wiceliderem angielskiej Premier League, a w LM są niekwestionowanym liderem swojej grupy.
Emocje w tym spotkaniu będą na 100%, bo przecież londyńczycy będą chcieli podtrzymać dobrą passę, a drużyna Romy będzie musiała wygrać ten mecz żeby bez nerwów grać w kolejnym spotkaniu.
W drugim meczu tej grupy absolutna niespodzianka tej edycji, Champions League CFR 1907 Cluj, przyjmie u siebie ekipę Girondins Bordeaux. Dla Rumunów mecz ten może w dalszej mierze przyczynić się do sensacyjnego wyjścia z grupy, gdyż CFR jest obecnie druga w tabeli. Z kolei Francuzi będą musieli wygrać ten mecz żeby nadal liczyć się w walce o awans do Fazy Pucharowej.
Grupa B

Anorthosis Famagusta – Inter Mediolan, czyli teoretycznie pojedynek Adama z Goliatem. Inter jest murowanym faworytem tej konfrontacji, choć w poprzednim meczu tych dwóch drużyn Włosi wygrali zaledwie 1:0 i teraz w meczu rozgrywanym na Cyprze to drużyna Łukasza Sosina ma wiele atutów żeby udowodnić, że nie przez przypadek jest wiceliderem.
W innym pojedynku tej grupy Werder Brema podejmie u siebie ekipę Panatinaikos Ateny. Niemcom w tym sezonie idzie fatalnie, zarówno w Bundeslidze, gdzie są dopiero na jedenastej pozycji, jak i w LM – są na końcu swej grupy. Jednym słowem jest to dla nich mecz o życie i raczej na pewno nie pozwolą sobie na stratę punktową na własnym terenie.
Grupa C
A więc pojedynki w Lizbonie i Katalonii. Sporting podejmie ukraiński Szachtar, będzie to bezpośrednia walka o 2. miejsce, promująca drużynę do Fazy Pucharowej. Sporting jest obecnie na czwartym miejscu w tabeli swojej ligi, pokonawszy ostatnio Rio Ave FC jedynie 1:0. W tym meczu będzie zatem na pewno chciał pokazać się z dużo lepszej strony i z pewnością łatwo nie odda ekipie z Doniecka tej drugiej pozycji.
W zupełnie innej konfrontacji tej samej grupy FC Barcelona podejmie na Camp Nou drużynę FC Basel. Hiszpanie w ostatnią sobotę objęli prowadzenie w Primera Division i wychodzi na to, że ponownie są w wyśmienitej formie, jak za świetlnych czasów Ronaldinho i Rijkaarda.










