W środowy wieczór odbyły się już ostatnie spotkania eliminacyjne do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Pozostałe pięć miejsc w elitarnych rozgrywkach wypełnił wcześniej Zenit Sankt Petersburg, a później AC Milan, Celtic Glasgow, Viktoria Pilzno oraz Real Sociedad.
AC Milan – PSV Eindhoven 3:0
Po odniesionym bramkowym remisie w pierwszym spotkaniu ekipa z Serie A nie zamierzała się bronić. Już w 9. minucie Kevin Prince-Boateng dał Milanowi prowadzenie po solidnym uderzeniu spoza pola karnego. W drugiej połowie bramkę na 2:0 strzelił Mario Balotelli po podaniu od Philippe Meksesa. To trzynasta bramka w szesnastym występie dla „Rossonerich” napastnika reprezentacji Włoch. Pomimo niezbyt wyraźnej przewagi piłkarzy Massimiliano Alegriego promocję do elity przypieczętował Boateng.
Celtic Glasgow – Szachtior Karaganda 3:0
Mistrzowie Szkocji nie chcieli dopuścić do katastrofy i za wszelką cenę starali się odrobić straty z Astany. Prawie przez całą pierwszą połowę gospodarze nie potrafili jednak pokonać Aleksandra Mokina, który strzegł kazachskiej bramki, popisując się paroma świetnymi interwencjami. Jednak udało się w końcu przełamać wynik w doliczonym czasie gry pierwszej połowy po pięknym strzale Krisa Commonsa z dystansu. W tej sytuacji golkiper Szachtiora nie miał żadnych szans. Straty zostałyby błyskawicznie odrobione trzy minuty po rozpoczęciu drugiej odsłony dzięki Giorgosowi Samarasowi.
W 60. minucie powinno być 3:0. James Forrest dostarczył świetną piłkę w pole karne, a Anthony Stokes zmarnował stuprocentową sytuację, uderzając w poprzeczkę. Chwilę później dwie groźne sytuacje mieli goście. Najpierw futbolówkę po strzale Nikoli Vasiljevicia z linii bramkowej wybił Adam Matthews, a kilkadziesiąt sekund później Sergei Khizhnichenko uderzył piłkę w poprzeczkę bramki Forstera. Ten mecz zakończył się jak dobry film dla fanów podopiecznych Neila Lennona. Stokes minął jak tyczki defensorów z Karagandy, zagrał do Jamesa Forrestera, który wpakował futbolówkę do siatki Mokina w 92. minucie. Zatem to właśnie szkocką ekipę zobaczymy w fazie grupowej, ale Szachtior nie ma się czym załamywać, gdyż po raz pierwszy będzie reprezentował swój kraj w pucharze „pocieszenia”.
NK Maribor – Viktoria Pilzno 0:1
Czeska ekipa już w pierwszych minutach zredukowała nadzieje Mariboru do minimum dzięki trafieniu Stanislava Tecla. Pomimo tego, iż gospodarze zaczęli atakować na bramkę rywala, to goście już po pierwszej stworzonej okazji zwiększyli przewagę w dwumeczu. Domownicy próbowali stworzyć później kilka szans na chociażby złapanie jakiegokolwiek kontaktu z rywalem, lecz się nie udało. Viktoria zasłużenie po raz kolejny znalazła się w elitarnych rozgrywkach Starego Kontynentu
Real Sociedad – Olympique Lyon 2:0
W komfortowej sytuacji przed rewanżem był zespół z La Liga, który wyrobił sobie w Lyonie dwubramkową przewagę nad rywalem. Jednakże na własnym terenie także nie poprzestawał na atakach i stworzył sobie parę dobrych sytuacji podbramkowych. W 67. minucie jedna z sytuacji zakończyła się bramką dla podopiecznych Jagoby Arrasate. Bramka Carlosa Veli dobitnie przypieczętowała awans do fazy grupowej. Vela na dokładkę strzelił jeszcze jedną bramkę w pierwszej minucie doliczonego czasu gry. Kibice francuskiej drużyny po raz pierwszy od dłuższego czasu muszą przeżywać rozczarowanie.









