Legia Warszawa po dosyć nieregularnych występach jesienią i ciut lepszych wiosną ukształtowała swój styl. Teraz nie mamy już wątpliwości, że to właśnie ona zasługuje na tytuł wicemistrza Polski, choć Raków cały czas znajduje się w zasięgu legionistów. Zwłaszcza po sobotnim zwycięstwie. Jak rozwinęła się Legia za Runjaicia?
Oczywiście stwierdzenie z tytułu artykułu zakładała większość osób w czasie zatrudnienia Runjaicia. W końcu Niemiec zbudował świetny projekt w Szczecinie, który ma się całkiem w porządku nawet po jego odejściu. Jednak początek pracy byłego trenera Pogoni w Warszawie już taki przekonujący nie był. Owszem, żadna drużyna od początku nie będzie wyglądać tak, jakby zażyczył sobie tego szkoleniowiec, wyniki też były w miarę dobre. Gra zespołu jednak nie przekonywała, a jeżeli Legia Warszawa grała solidnie, to tylko jedną z połów albo nie przekładało się to w zupełności na wynik.
Legia nabrała rozpędu
Co warto dostrzec, zwycięskie spotkanie Legii z Rakowem było nie tylko świetnym meczem w wykonaniu „Wojskowych”, było to zarazem ich szóste z kolei wygrane spotkanie na wszystkich frontach. Legia Warszawa nie przegrała w lidze od października. Co jeszcze powinniśmy docenić, Legia w tych meczach straciła zaledwie jednego gola i to nawet z problemami, choć nie tak dużymi, ale jednak istnieją pewne szkopuły w defensywie Legii, jeśli chodzi o kadrę.
Legionistom nie zdarzają się już również takie rzeczy, jakie miały miejsce chociażby na początku roku, ale też i na jesieni. Na przykład weźmy mecz z Koroną Kielce. Legia pewnie prowadzi, wręcz miażdży gości, pierwszą połowę zamyka wynikiem 2:0. Na 3:0 zaraz po przerwie podwyższa Kapustka. Legia dzisiaj taki wynik bez problemu by dowiozła, może nawet podwyższyła. Legia ze stycznia straciła dwa gole, kontrolę nad spotkaniem i do końca drżała o wynik. Podobna sytuacja miała miejsce z Pogonią podczas rundy jesiennej. Legia jest dużo lepsza, przed samą przerwa Mladenović wyprowadza ją na zasłużone prowadzenie. Druga połowa? Pogoń dochodzi do głosu, strzela gola i próbuje zdobyć następnego. Meczów, gdy Legia nie potrafiła panować nad spotkaniem, było znacznie więcej, nawet przy Łazienkowskiej, jak wspomniane wcześniej dwa. A ostatnio potrafiła kontrolować mecz z Rakowem.
– Kosta Runjaić podczas pracy w Pogoni Szczecin pokazał, że jest w stanie mocno rozwinąć zawodników pod względem indywidualnym. Specyfika pracy w Legii jest jednak zupełnie inna. W Warszawie w zasadzie w każdym sezonie drużyna musi walczyć o najwyższe cele, a trzeba pamiętać, że poprzedni sezon był dla Legii niezwykle trudny nie tylko pod względem sportowym, ale też mentalnym. W stolicy wszyscy powtarzali, że drużyny nie stać na walkę o mistrzostwo, więc zakładano podium i Puchar Polski – tak też się stało. Legia mocno się rozwinęła, złapała pewność siebie, właściwy rytm i wszystko zmierza we właściwym kierunku – odpowiada zapytany przez nas dziennikarz tygodnika „, Paweł Gołaszewski.











