Wraz z awansem Legii do Champions League akademia piłkarska stołecznego klubu zyskała szansę na nieosiągalną dotąd możliwość regularnego mierzenia się z najlepszymi młodzieżowymi zespołami Europy. Ścieżka niemistrzowska UEFA Youth League jest, pomimo swojej nazwy, tym miejscem, które skupia w sobie całą kontynentalną elitę. Jak wyglądają szanse młodej Legii na punkty z poszczególnymi rywalami? Co prezentują przeciwnicy, czyli Real Madryt, Borussia Dortmund i Sporting? Odpowiadamy na te i kilka innych pytań. Wszystkie mecze rozgrywane w ramach młodzieżowej Ligi Mistrzów odbywają się w dokładnie ten sam dzień co konfrontacje seniorów (o wcześniejszych godzinach). Legioniści swoje domowe spotkania rozgrywać będą na stadionie w Ząbkach. Na papierze Polaków dzieli od przeciwników co najmniej tyle samo, co ich starszych kolegów, każdy urwany punkt będzie wielką niespodzianką. Grupa F wygląda bowiem tak:
Legia Warszawa
Mistrz Polski to także zwycięzca CLJ. Patrząc z perspektywy czasu, trochę szkoda, że Pogoń Szczecin przegrała dwumecz z legionistami, w innym wypadku… przysługiwałyby nam dwa miejsca w UEFA Youth League. „Portowcy” braliby udział w łatwiejszej i trochę mniej prestiżowej ścieżce mistrzowskiej z takimi drużynami, jak: Roma, Malaga, Ajax, ale też islandzki Breidablik, irlandzki Cork City czy słowacka Nitra. Wracając jednak do Legii…
Gwiazdy zespołu
Trudno wskazać jednego dominującego nad resztą piłkarza. Atutem mistrza Polski na tle krajowych rywali z pewnością jest indywidualne wyszkolenie poszczególnych zawodników, dzięki któremu słabsza dyspozycja jednego czy dwóch z nich nie wpływa szczególnie na siłę kolektywu. Wśród podopiecznych Krzysztofa Dębka można wyróżnić w dużej mierze tych, którzy na co dzień trenują z pierwszym zespołem. Radosław Majecki to jeden z czterech fantastycznie utalentowanych polskich bramkarzy z rocznika 1999, któremu kilka razy udawało się już oglądać zmagania pierwszego zespołu Legii z perspektywy ławki rezerwowych. Krzysztof Dowhań uważa, że wychowanek KSZO Ostrowiec Świętokrzyski dałby już sobie radę w ekstraklasie. O obsadę bramki nie musimy się więc szczególnie martwić.
Dużą rolę w zespole na UEFA Youth League odegrać powinni skrzydłowi, czyli Sebastian Szymański i Tomasz Nawotka (mogący też grać w środku pola). Ten pierwszy to jak dotąd rocznikowo najmłodszy (1999) zawodnik, który zadebiutował w ekstraklasie w barwach Legii. W klubie mówi się, że w przyszłości można będzie zarobić na jego sprzedaży całkiem pokaźną sumę. Nawotka regularnie trenuje z seniorami, jak dotąd występował jednak wyłącznie w rezerwach. Spośród graczy „jedynki” w młodzieżowej Lidze Mistrzów grać będzie też Sandro Kulenović, czyli sprowadzony niedawno z Dynama Zagrzeb kandydat na klasowego napastnika.
Inni piłkarze, którzy powinni odgrywać kluczowe role w drużynie Krzysztofa Dębka, to Mateusz Hołownia, Adam Ryczkowski i Konrad Michalak. Pierwszy z nich to jeden z najzdolniejszych i najbardziej kompletnych młodych polskich lewych obrońców, reprezentant naszego kraju we wszystkich kategoriach wiekowych od U-15 do U-19. Drugi wraca do gry po bardzo poważnej kontuzji, która przez moment groziła zakończeniem jego kariery. Wcześniej uchodził za największy talent rocznika 1997 w Polsce obok Dawida Kownackiego. Z różnych powodów życie jak na razie weryfikuje obu. Michalak to dziwny przypadek piłkarza, który nigdy jeszcze nie wyściubił nosa poza trzecioligowe rezerwy, co nie przeszkadza mu brylować w młodzieżówce (ostatnio dwa występy w Turnieju Czterech Narodów, w tym w meczu z Niemcami wygranym przez „Biało-czerwonych” 3:0).










