Bez cienia wątpliwości dzisiejsze starcie pomiędzy prowadzącą w tabeli Legią a drugą Cracovią będzie kluczowe w kontekście walki o tytuł mistrzowski. Dzięki wygranej drużyna ze stolicy będzie mogła odskoczyć „Pasom” na sześć punktów, zaś Cracovia w przypadku wygranej zniweluje swoją stratę do lidera. Naturalnie, oba zespoły uchodzą za faworytów walki o końcowy triumf. Przed dzisiejszym meczem Legia – Cracovia przyjrzyjmy się elementom, które łączą zespoły Aleksandara Vukovicia i Michała Probierza.
W przypadku Legii i Cracovii można pokusić się o stwierdzenie, że jeżeli coś je łączy, to ewentualnie to, że coś je dzieli. Moglibyśmy tutaj wymienić chociażby aspekty kibicowskie czy wyniki w ostatnich latach. Mimo to przed spotkaniem Legia – Cracovia, a zatem meczem szalenie ważnym dla ligowej tabeli, postanowiliśmy wskazać kilka aspektów, które można uznać za wspólne. Jak się okazuje, nie są nimi tylko ambicje sięgające mistrzostwa Polski i gry w europejskich pucharach.
1. Twierdze przy Łazienkowskiej i Kałuży
Zarówno Legia, jak i Cracovia w tym sezonie bardzo dobrze spisują się przed własną publicznością. „Wojskowi” na swoim obiekcie rozegrali 16 spotkań i przegrali zaledwie dwa. Ostatnią porażkę przy Łazienkowskiej podopieczni Aleksandara Vukovicia ponieśli w spotkaniu z Lechią Gdańsk pod koniec września 2019 roku. Do tego dołożyli trzy remisy (aczkolwiek tylko jeden w lidze, ponadto legioniści podzieli się punktami z Atromitosem i Glasgow Rangers w meczach Ligi Europy) i aż 11 zwycięstw.
Taką samą liczbą porażek i zwycięstw u siebie legitymują się „Pasy”. Wicelider PKO Ekstraklasa na swoim boisku rywalizował 15-krotnie. Oprócz dwóch przegranych zawodnicy trenera Probierza zanotowali dwa remisy i 11 wygranych. Oba zespoły miałyby identyczny bilans, gdyby nie fakt, że Legia rozegrała więcej spotkań w kwalifikacjach do europejskich pucharów.
W tym przypadku liczby wyraźnie przemawiają za Legią. Jeszcze gorzej dla „Pasów” wygląda bilans spotkań wyjazdowych. Wystarczy przytoczyć ostatnie dziesięć gier – pięć porażek, cztery zwycięstwa i jeden remis. Oczywiście to tylko liczby, a mecze o takim ciężarze gatunkowym jak ten dzisiejszy rządzą się swoimi prawami.
2. Dużo strzelają, mało tracą


Nadmieniamy, że podane statystyki mogą ulec zmianie przed rozpoczęciem spotkania Legia – Cracovia. Niemniej jednak widzimy, że oba zespoły zaliczają się do ścisłej czołówki zarówno w kwestii goli strzelonych, jak i straconych. Jeśli chodzi o trafienia, Legia zdystansowała resztę stawki. Natomiast zgodnie z podanymi liczbami Cracovia z Pogonią dysponuje najszczelniejszą ligową defensywą.












