Superpuchar Polski to mecz, który od paru lat uwypukla organizacyjny chaos panujący w PZPN-ie. Tym razem seria nieprzemyślanych ruchów i pomysłów związkowych działaczy rozwścieczyła kibiców, a ci dali upust emocjom podczas tegorocznej, lipcowej konfrontacji Lecha Poznań z Górnikiem Zabrze. Były bluzgi, gwizdy i oprawa za którą Lech Poznań, według informacji portalu Weszło, zapłaci karę finansową.
Dziwaczne pomysły PZPN-u i wizerunkowe faux pas Kuleszy
Po zakończeniu sezony 2025/2026 doszły nas słuchy, że Superpuchar Polski zostanie rozegrany we Wrocławiu. Było to nie w smak każdemu poza PZPN-em. Pomysł został skrytykowany przez kluby i ich kibiców.
– Mogę powtórzyć za naszym prezesem, że przyjęliśmy te doniesienia z dużym zdziwieniem. Pamiętamy, co działo się rok temu przy Bułgarskiej przy okazji meczu z Legią. Oczywiście sportowo mecz nie zakończył się dla nas dobrze, ale cała organizacja wydarzenia okazała się kapitalna. Był to duży sukces. Dziwi ta decyzja – reguły przed sezonem były określone jasno – mecz o Superpuchar odbywa się na stadionie mistrza – nie krył swojego zaskoczenia Adrian Gałuszka, rzecznik Lecha Poznań w Meczykach.
Kibice Lecha Poznań i Górnika Zabrze podjęli decyzję o zbojkotowaniu meczu. Wizja pustych trybun na Tarczyński Arena nie była wcale odległa. PZPN zrezygnował z wcześniejszego, zdecydowanie chybionego i ostro skrytykowanego pomysłu. Postanowił jednak pozbawić Lecha i Górnika premii za rozegranie meczu.
Parę dni przed meczem inaugurującym nowy sezon, PZPN przekazał klubom informacje o wprowadzeniu do meczu części zasad, które panowały na Mistrzostwach Świata, choć wcześniej nie było o tym mowy. Postępowanie działaczy spotkało się z otwartą krytyką trenera Lecha Poznań, Nielsa Frederiksena. Wizerunkowym gwoździem do trumny była decyzja Cezarego Kuleszy, który wolał stacjonować w Stanach Zjednoczonych niż pojawić się na jednym ze sztandarowych meczów organizowanych przez zarządzony przez siebie związek. Jak argumentował, „otrzymał zaproszenie od Infantino na finał Mistrzostw Świata”.
Kibice Lecha Poznań z mocnym przekazem w kierunku PZPN-u. Kibice Górnika skandują „Czarek, alkoholik!” #LPOGÓR pic.twitter.com/8h0MKfNNMi
— Ziemowit Dziopa (@dziopixz) July 16, 2026
Ostra oprawa kibiców Lecha Poznań
Odpowiedzią kibiców Lecha Poznań była mocna oprawa uderzająca bezpośrednio w prezesa PZPN-u, Cezarego Kulesza. Prezentowała wizerunek działacza sugerujący upojenie alkoholowe z podpisem „Łączy nas Wóda” parodiująca dobrze znane motto PZPN-u brzmiące „Łączy nas Piłka”. Kilkukrotnie słychać było niewybredne przyśpiewki na temat organizacji i samego Kuleszy, wygwizdani zostali obecni na meczu działacze i przedstawiciele władz.
Według informacji portalu „Weszło”, Lech Poznań został ukarany grzywną w wysokości 50 tysięcy złotych. Za powód nałożenia takiej kary, PZPN podaje „treści o charakterze pogardliwym”. Konsekwencji takiej oprawy, cokolwiek o PZPN-ie nie sądzimy, można było się spodziewać. Niemniej, panowie w garniturach piją teraz piwo, które sami sobie nawarzyli.