Przetasowania w 32 kolejce sprawiły, że to Lech Poznań jest liderem ekstraklasy. „Kolejorz” będzie rozdawał karty w ekscytującej walce o tytuł Mistrza Polski. „Medaliki” potknęły się podczas konfrontacji z Jagiellonią Białystok, a na Łazienkowskiej z Legią Warszawa wygrał „Kolejorz”. Wchodzimy w najgorętszą fazę sezonu w kontekście walki o Mistrzostwo Polski.
Lech Poznań minimalnie lepszy od Rakowa Częstochowa
Bilans Lecha Poznań to 21 zwycięstw, 3 remisy i 8 porażek. Raków Częstochowa ma na koncie mniej zwycięstw, bo 19, do tego 8 remisów i 5 porażek. Potknięcie z Jagiellonią Białystok oddaliło wizję Mistrzostwa Polski. Raków jednak wciąż jest w grze. Duma Wielkopolski wprawdzie wróciła na prowadzenie, ale do rozegrania zostały jeszcze dwie ekscytujące kolejki Ekstraklasy.
Niels Friederiksen w szatni po zwycięstwie przy Łazienkowskiej pochwalił swoich piłkarzy – za walkę, za to, że Lech zaczął grać w piłkę w drugiej połowie. Podkreślił jeszcze jedną, istotną kwestię:
„Ale mam teraz jedną rzecz, którą muszę wam powiedzieć. Teraz zacznie się najtrudniejsza część sezonu. Jesteśmy w miejscu, w którym chcieliśmy być, ale mamy jeszcze dwa mecze do rozegrania. Teraz zrobi się naprawdę trudno. A więc teraz musimy być przygotowani. Musimy być skupieni, bo końcówka sezonu nie będzie łatwa. Zacznę od dania wam dwóch dni wolnego, ale kiedy się znowu spotkamy, mamy być k***a skupieni”
F*****g focused. Słowa Nielsa Friederiksena brzmiały, jakby doskonale znał swój zespół. Wszystkie demony, które w ostatnich latach bezdusznie odbierały resztki nadziei kibicom Kolejorza, trzeba zamknąć w słoiku. Najlepiej nie dopuścić do sytuacji, w której trzeba liczyć na Raków Częstochowa. Wiemy, że Lech to taki klub, który w sytuacji, gdy musi polegać na słabości swoich rywali, traci. Gdy z kolei rywale robią mu prezent, unosi się dumą, podarku nie przyjmuje i traci punkty – trochę jak rozkapryszony nastolatek.
Nerwowy Raków Częstochowa
W szeregach Rakowa Częstochowa pojawiają się nerwowe sytuacje. Dziś „Medaliki” walczą o to, co będzie symbolem, głównym skojarzeniem z ich postawą w obecnym sezonie – rozgrzany do czerwoności Marek Papszun wydzwaniający do kogoś z tej ekstrawaganckiej wieży czy Jonatan Brunes, Kacper Trelowski lub Vladyslav Koczergin wznoszący mistrzowski tytuł. W kluczowych, trudniejszych spotkaniach na przestrzeni ostatnich tygodni Raków Częstochowa ma problem z nerwami. W poprzedniej kolejce czerwoną kartkę otrzymał Fran Tudor, podczas meczu przeciwko Pogoni Szczecin boisko przedwcześnie opuścił Erick Otieno.











