Lech Poznań za chwilę rozpocznie kolejną przygodę w europejskich pucharach. Podopieczni Nielsa Frederiksena w tym tygodniu zaczną rywalizację w Lidze Europy. Z tej okazji warto wrócić pamięcią do sezonu 2022/2023, kiedy „Kolejorz” odniósł jeden z największych sukcesów polskiej piłki klubowej ostatnich lat i dotarł aż do ćwierćfinału Ligi Konferencji Europy. Gdzie są dziś bohaterowie tamtej drużyny?
Od Karabachu do historycznego ćwierćfinału
Do sezonu 2022/2023 Lech Poznań przystępował jako mistrz Polski. Marzenia o Lidze Mistrzów szybko jednak legły w gruzach. Podopieczni Johna van den Broma już w I rundzie eliminacji pożegnali się z rozgrywkami po porażce w dwumeczu z Karabachem Agdam. Nie oznaczało to jednak końca europejskiej przygody. Lech przeszedł eliminacje Ligi Konferencji, a następnie zajął 2. miejsce w grupie z Villarrealem, Hapoelem Beer Szewa i Austrią Wiedeń. Szczególnie zapamiętane zostało efektowne zwycięstwo 3:0 nad hiszpańskim zespołem przy Bułgarskiej.
Wiosną „Kolejorz” poszedł za ciosem. Najpierw wyeliminował Bodo/Glimt, a następnie Djurgardens IF. Piękny sen zakończyła dopiero Fiorentina. Włosi wygrali pierwszy mecz w Poznaniu 4:1, ale w rewanżu Lech był bliski dokonania niemożliwego. Prowadził we Florencji już 3:0, ostatecznie zwyciężył 3:2 i pożegnał się z rozgrywkami z podniesioną głową.
Od tamtej kampanii minęło kilka lat. Jedni bohaterowie nadal występują przy Bułgarskiej, inni wyjechali za granicę, a część zdążyła już zakończyć kariery. Jak potoczyły się ich losy?
Filip Bednarek zamienił Poznań na Rotterdam
Niekwestionowanym numerem jeden podczas europejskiej przygody był Filip Bednarek. Sezon 2022/2023 należał do najlepszych w jego karierze. We wszystkich rozgrywkach wystąpił 49 razy i zanotował aż 23 czyste konta. Z czasem jego pozycja w Lechu zaczęła jednak słabnąć. Ostatecznie przegrał rywalizację o miejsce między słupkami i latem 2025 roku, po pięciu latach spędzonych przy Bułgarskiej, opuścił klub. Dziś występuje w holenderskiej Sparcie Rotterdam.
Znacznie mniejszą rolę odgrywali jego ówcześni zmiennicy. Artur Rudko spędził w Poznaniu tylko jeden sezon na wypożyczeniu z Metalista Charków. Dominik Holec dołączył natomiast zimą 2023 roku i dla pierwszej drużyny Lecha wystąpił zaledwie raz. Później wrócił do Czech.
Milić w Wieczystej, Salamon pozostaje bez klubu
Jednym z filarów defensywy był Antonio Milić. Chorwat trafił do Lecha w 2021 roku i właśnie w Poznaniu znalazł swoje miejsce po niezbyt udanych przygodach z Anderlechtem oraz Rayo Vallecano. Podczas historycznej kampanii wystąpił we wszystkich 12 meczach fazy głównej Ligi Konferencji.
Milić pozostał przy Bułgarskiej na wiele kolejnych sezonów. Łącznie rozegrał dla „Kolejorza” 179 spotkań i zdobył 11 bramek. Latem 2026 roku jego kontrakt wygasł, a doświadczony stoper zdecydował się kontynuować karierę w Wieczystej Kraków.
Burzliwie potoczyły się natomiast losy Bartosza Salamona. Reprezentant Polski w sezonie 2022/2023 najpierw zmagał się z problemami zdrowotnymi, a później został zawieszony po wykryciu niedozwolonej substancji w próbce pobranej po spotkaniu z Djurgardens. Do gry wrócił pod koniec 2023 roku i pozostał w Lechu do 2025 roku. Następnie przeniósł się do Carrarese, ale jego włoska przygoda szybko dobiegła końca. Obecnie pozostaje bez klubu.
Dagerstal i Satka znaleźli swoje miejsca za granicą
Jednym z obrońców regularnie wykorzystywanych przez van den Broma był Filip Dagerstal. Szwed nie związał jednak swojej przyszłości z Poznaniem na dłużej. Po zakończeniu przygody z „Kolejorzem” wrócił do ojczyzny i obecnie reprezentuje IFK Norrkoping.
Z kolei Lubomír Satka spędził w Lechu cztery lata i rozegrał dla klubu ponad 100 spotkań. Latem 2023 roku odszedł do Samsunsporu, a po trzech sezonach w Turcji ponownie zmienił otoczenie. Obecnie jest zawodnikiem Omonii Nikozja.
Z kolei Alan Czerwiński pozostał w PKO Ekstraklasie. Były zawodnik Zagłębia Lubin po odejściu z Lecha związał się z GKS-em Katowice.
Pereira wciąż jest ważną postacią Lecha
Zupełnie inaczej wygląda historia Joela Pereiry. Portugalczyk trafił do Poznania w 2021 roku i pozostaje jednym z nielicznych zawodników pamiętających historyczną kampanię, którzy nadal występują przy Bułgarskiej.
Już w sezonie 2022/2023 był podstawowym prawym obrońcą. W fazie głównej Ligi Konferencji zanotował trzy asysty, a jedna z nich miała szczególne znaczenie. To właśnie po jego dośrodkowaniu Mikael Ishak zdobył zwycięską bramkę w rewanżu z Bodo/Glimt, która dała Lechowi awans do 1/8 finału.
Po przeciwnej stronie boiska występował Pedro Rebocho. Portugalczyk opuścił Lecha już latem 2023 roku i przeniósł się do saudyjskiego Al-Khaleej. Jego zmiennikiem był Barry Douglas, który po zakończeniu drugiej przygody z Poznaniem wrócił do Szkocji, a następnie zakończył piłkarską karierę.
Karlstrom został kapitanem w Serie A
Jedną z najważniejszych postaci środka pola był Jesper Karlstrom. Szwed trafił do Poznania w 2021 roku i szybko stał się jednym z liderów zespołu. Podczas europejskiej kampanii odpowiadał przede wszystkim za organizację gry i równowagę w drugiej linii. Dobre występy w barwach Lecha otworzyły mu drzwi do silniejszej ligi. Latem 2024 roku przeniósł się do Udinese. Jego pozycja we Włoszech rosła, a dziś pełni nawet funkcję kapitana zespołu.
Przy Bułgarskiej pozostał natomiast Radosław Murawski. Doświadczony pomocnik nadal reprezentuje Lecha i należy do najbardziej doświadczonych zawodników obecnej kadry.
Karierę zakończył z kolei Nika Kvekveskiri. Gruzin spędził w Poznaniu kilka lat, a podczas pamiętnej kampanii szczególnie dobrze zapisał się w pamięci kibiców występem przeciwko Djurgardens. W rewanżu najpierw asystował przy trafieniu Filipa Marchwińskiego, a później sam zdobył bramkę na 3:0.
Sousa i Amaral wybrali Turcję
Afonso Sousa podczas sezonu 2022/2023 dopiero rozpoczynał swoją przygodę z Lechem. Z czasem Portugalczyk stał się jedną z największych gwiazd zespołu. Jego pobyt przy Bułgarskiej dobiegł jednak końca i obecnie pomocnik reprezentuje turecki Samsunspor.
W Turcji występuje również Joao Amaral. Portugalczyk był jedną z gwiazd mistrzowskiego Lecha z sezonu 2021/2022, ale podczas późniejszej europejskiej kampanii jego znaczenie zaczęło spadać. Obecnie jest zawodnikiem Bandırmasporu.
Kontuzje zatrzymały rozwój Marchwińskiego
Filip Marchwiński był jednym z wychowanków, którzy podczas europejskiej przygody coraz śmielej pukali do pierwszego składu. W Lidze Konferencji zdobył dwie bramki, a później stał się jednym z liderów „Kolejorza”.
Dobre występy zaprowadziły go do Serie A. Latem 2024 roku przeniósł się do Lecce, ale jego włoską przygodę brutalnie zahamowało zerwanie więzadła krzyżowego. Kolejnym krokiem miało być wypożyczenie do Cracovii, lecz ponowne problemy zdrowotne sprawiły, że kariera 24-latka jeszcze mocniej wyhamowała.
Skóraś i Velde byli gwiazdami, dziś są daleko od Poznania
Michał Skóraś był jednym z największych odkryć tamtej kampanii. W 12 spotkaniach fazy głównej Ligi Konferencji zdobył pięć bramek i zanotował trzy asysty. Świetne występy pomogły mu zapracować na transfer do Club Brugge, które zapłaciło za wychowanka Lecha około 6 milionów euro. Dziś reprezentant Polski jest zawodnikiem RC Lens.
Równie efektownie prezentował się Kristoffer Velde. Norweg potrzebował zaledwie ośmiu występów w fazie głównej, aby zdobyć pięć bramek. W 2024 roku opuścił Poznań i przeniósł się do Olympiakosu.
Grecki etap nie potoczył się jednak po jego myśli. Velde obrał więc zupełnie inny kierunek i przeniósł się do MLS. Obecnie występuje w Portland Timbers, gdzie ponownie potrafi przypominać o swoich ofensywnych możliwościach.
Mikael Ishak – od kapitana do legendy Lecha
Największym symbolem tamtej drużyny był Mikael Ishak. Szwed w sezonie 2022/2023 zdobył pięć bramek w fazie głównej Ligi Konferencji i jako kapitan prowadził Poznaniaków aż do ćwierćfinału. Szczególne znaczenie miało jego trafienie przeciwko Bodo/Glimt. Po bezbramkowym remisie w Norwegii Ishak zdobył przy Bułgarskiej jedyną bramkę rewanżu i zapewnił swojej drużynie awans.
Kiedy w 2020 roku przychodził do Lecha, trudno było przewidzieć, jak ważną postacią w historii klubu się stanie. Sześć lat później jest już bezsprzecznie jednym z najlepszych zagranicznych zawodników, którzy kiedykolwiek występowali w niebiesko-białych barwach.
Ishak nadal jest kapitanem Lecha. Ma już na koncie 229 spotkań i 124 bramki dla „Kolejorza”. Do dorobku Piotra Reissa brakuje mu zaledwie siedmiu trafień. Jeżeli utrzyma swoją skuteczność, jeszcze w tym sezonie może dojść do historycznej zmiany na szczycie klasyfikacji najlepszych strzelców klubu.
Sobiech zakończył karierę, Szymczak wrócił do Polski
Zmieniły się natomiast losy pozostałych napastników tamtego zespołu. Artur Sobiech pełnił przede wszystkim funkcję doświadczonego zmiennika, ale to właśnie on zdobył pamiętną bramkę na 3:0 przeciwko Fiorentinie. Były reprezentant Polski zakończył już zawodową karierę.
Filip Szymczak miał być kolejnym dużym produktem akademii Lecha. Po opuszczeniu Poznania spróbował swoich sił w belgijskim Charleroi, lecz nie zdołał się tam przebić. Obecnie próbuje odbudować swoją pozycję w Zagłębiu Lubin.
Z kolei Adriel Ba Loua, który w Lechu występował przede wszystkim na skrzydle, obrał znacznie bardziej egzotyczny kierunek. Iworyjczyk kontynuuje karierę w Korei Południowej, gdzie reprezentuje Gwangju FC.
Co dziś robi John van den Brom?
Osobnym bohaterem historycznej kampanii pozostaje jej architekt. John van den Brom objął Lecha latem 2022 roku po niespodziewanym odejściu Macieja Skorży. Początek nie był udany – „Kolejorz” błyskawicznie pożegnał się z eliminacjami Ligi Mistrzów. Kilka miesięcy później Holender świętował jednak największy europejski sukces w historii klubu.
Kolejny sezon przyniósł już znacznie więcej rozczarowań. Lech odpadł z eliminacji Ligi Konferencji ze Spartakiem Trnawa, a w PKO Ekstraklasie nie prezentował oczekiwanej regularności. W grudniu 2023 roku van den Brom został zwolniony, a jego miejsce zajął Mariusz Rumak.
Mimo nieudanego końca Holender na zawsze pozostanie częścią historii „Kolejorza”. To właśnie pod jego wodzą Lech pokonał Villarreal, eliminował Bodo/Glimt i Djurgardens, a następnie był o krok od sensacyjnego odrobienia strat z Fiorentiną.
Dziś van den Brom ponownie pracuje w Holandii. Od 2025 roku prowadzi FC Twente, a jego kontrakt obowiązuje do lata 2027 roku.
Z tamtego Lecha pozostało już niewiele
Kilka lat w futbolu potrafi zmienić niemal wszystko. Drużyna, która wiosną 2023 roku zachwycała polskich kibiców w Lidze Konferencji, praktycznie przestała już istnieć w tamtym kształcie. Część zawodników zakończyła kariery, inni rozjechali się po Europie i świecie, a niektórym pamiętna kampania pomogła zapracować na duże zagraniczne transfery.
Przy Bułgarskiej nadal można jednak znaleźć bohaterów tamtej wiosny. Mikael Ishak z kapitana wyrósł na legendę klubu, Joel Pereira pozostaje ważną postacią zespołu, a Radosław Murawski nadal odpowiada za środek pola.
Teraz przed Lechem kolejna europejska przygoda. Drużyna Nielsa Frederiksena napisze własną historię, ale poprzeczka ustawiona przez zespół van den Broma pozostaje bardzo wysoko. Wiosna 2023 roku pokazała bowiem, że „Kolejorz” może nie tylko występować w Europie, ale również skutecznie rywalizować tam z mocnymi przeciwnikami.
Ponad pięć i pół roku spędzone przy Bułgarskiej, trzy mistrzostwa Polski i awans do ćwierćfinału Ligi Konferencji 🔝👏🏼
Antonio Milić odchodzi z Lecha Poznań. Obowiązujący do 30 czerwca 2026 roku kontrakt chorwackiego obrońcy nie zostanie przedłużony.
Antonio, nie mówimy Show more
🔵⚪Artur Sobiech zawiesił dzisiaj buty na kołku
👉blisko 100meczy i 18goli w Bundeslidze
👉13meczy i 3gole w Lidze Europy
👉152mecze i 37goli w Ekstraklasie
A zapamiętam go z tej bramki na 0:3 w 1/4LKE z Fiorentiną,bo były łzy w oczach🥲 i szczęście
🚨 𝐎𝐅𝐈𝐂𝐉𝐀𝐋𝐍𝐈𝐄: John van den Brom został nowym trenerem FC Twente ✍️🔴🔴
▪️1 lipca 2025 roku pożegnał się z funkcją trenera Vitesse BK (39 spotkań, 11 zwycięstw, 11 remisów, 17 porażek, bilans bramkowy 55:76, 1.13 punktu na mecz). Vitesse BK obecnie zajmuje ostatnie Show more
Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz
Lech Poznań za chwilę rozpocznie kolejną przygodę w europejskich pucharach. Podopieczni Nielsa Frederiksena w tym tygodniu zaczną rywalizację w Lidze Europy. Z tej okazji warto wrócić pamięcią do sezonu 2022/2023, kiedy „Kolejorz” odniósł jeden z największych sukcesów polskiej piłki klubowej ostatnich lat i dotarł aż do ćwierćfinału Ligi Konferencji Europy. Gdzie są dziś bohaterowie tamtej drużyny?
Od Karabachu do historycznego ćwierćfinału
Do sezonu 2022/2023 Lech Poznań przystępował jako mistrz Polski. Marzenia o Lidze Mistrzów szybko jednak legły w gruzach. Podopieczni Johna van den Broma już w I rundzie eliminacji pożegnali się z rozgrywkami po porażce w dwumeczu z Karabachem Agdam. Nie oznaczało to jednak końca europejskiej przygody. Lech przeszedł eliminacje Ligi Konferencji, a następnie zajął 2. miejsce w grupie z Villarrealem, Hapoelem Beer Szewa i Austrią Wiedeń. Szczególnie zapamiętane zostało efektowne zwycięstwo 3:0 nad hiszpańskim zespołem przy Bułgarskiej.
Wiosną „Kolejorz” poszedł za ciosem. Najpierw wyeliminował Bodo/Glimt, a następnie Djurgardens IF. Piękny sen zakończyła dopiero Fiorentina. Włosi wygrali pierwszy mecz w Poznaniu 4:1, ale w rewanżu Lech był bliski dokonania niemożliwego. Prowadził we Florencji już 3:0, ostatecznie zwyciężył 3:2 i pożegnał się z rozgrywkami z podniesioną głową.
Od tamtej kampanii minęło kilka lat. Jedni bohaterowie nadal występują przy Bułgarskiej, inni wyjechali za granicę, a część zdążyła już zakończyć kariery. Jak potoczyły się ich losy?
Filip Bednarek zamienił Poznań na Rotterdam
Niekwestionowanym numerem jeden podczas europejskiej przygody był Filip Bednarek. Sezon 2022/2023 należał do najlepszych w jego karierze. We wszystkich rozgrywkach wystąpił 49 razy i zanotował aż 23 czyste konta. Z czasem jego pozycja w Lechu zaczęła jednak słabnąć. Ostatecznie przegrał rywalizację o miejsce między słupkami i latem 2025 roku, po pięciu latach spędzonych przy Bułgarskiej, opuścił klub. Dziś występuje w holenderskiej Sparcie Rotterdam.
Znacznie mniejszą rolę odgrywali jego ówcześni zmiennicy. Artur Rudko spędził w Poznaniu tylko jeden sezon na wypożyczeniu z Metalista Charków. Dominik Holec dołączył natomiast zimą 2023 roku i dla pierwszej drużyny Lecha wystąpił zaledwie raz. Później wrócił do Czech.
Jednym z filarów defensywy był Antonio Milić. Chorwat trafił do Lecha w 2021 roku i właśnie w Poznaniu znalazł swoje miejsce po niezbyt udanych przygodach z Anderlechtem oraz Rayo Vallecano. Podczas historycznej kampanii wystąpił we wszystkich 12 meczach fazy głównej Ligi Konferencji.
Milić pozostał przy Bułgarskiej na wiele kolejnych sezonów. Łącznie rozegrał dla „Kolejorza” 179 spotkań i zdobył 11 bramek. Latem 2026 roku jego kontrakt wygasł, a doświadczony stoper zdecydował się kontynuować karierę w Wieczystej Kraków.
Burzliwie potoczyły się natomiast losy Bartosza Salamona. Reprezentant Polski w sezonie 2022/2023 najpierw zmagał się z problemami zdrowotnymi, a później został zawieszony po wykryciu niedozwolonej substancji w próbce pobranej po spotkaniu z Djurgardens. Do gry wrócił pod koniec 2023 roku i pozostał w Lechu do 2025 roku. Następnie przeniósł się do Carrarese, ale jego włoska przygoda szybko dobiegła końca. Obecnie pozostaje bez klubu.
Dagerstal i Satka znaleźli swoje miejsca za granicą
Jednym z obrońców regularnie wykorzystywanych przez van den Broma był Filip Dagerstal. Szwed nie związał jednak swojej przyszłości z Poznaniem na dłużej. Po zakończeniu przygody z „Kolejorzem” wrócił do ojczyzny i obecnie reprezentuje IFK Norrkoping.
Z kolei Lubomír Satka spędził w Lechu cztery lata i rozegrał dla klubu ponad 100 spotkań. Latem 2023 roku odszedł do Samsunsporu, a po trzech sezonach w Turcji ponownie zmienił otoczenie. Obecnie jest zawodnikiem Omonii Nikozja.
Z kolei Alan Czerwiński pozostał w PKO Ekstraklasie. Były zawodnik Zagłębia Lubin po odejściu z Lecha związał się z GKS-em Katowice.
Pereira wciąż jest ważną postacią Lecha
Zupełnie inaczej wygląda historia Joela Pereiry. Portugalczyk trafił do Poznania w 2021 roku i pozostaje jednym z nielicznych zawodników pamiętających historyczną kampanię, którzy nadal występują przy Bułgarskiej.
Już w sezonie 2022/2023 był podstawowym prawym obrońcą. W fazie głównej Ligi Konferencji zanotował trzy asysty, a jedna z nich miała szczególne znaczenie. To właśnie po jego dośrodkowaniu Mikael Ishak zdobył zwycięską bramkę w rewanżu z Bodo/Glimt, która dała Lechowi awans do 1/8 finału.
Po przeciwnej stronie boiska występował Pedro Rebocho. Portugalczyk opuścił Lecha już latem 2023 roku i przeniósł się do saudyjskiego Al-Khaleej. Jego zmiennikiem był Barry Douglas, który po zakończeniu drugiej przygody z Poznaniem wrócił do Szkocji, a następnie zakończył piłkarską karierę.
Karlstrom został kapitanem w Serie A
Jedną z najważniejszych postaci środka pola był Jesper Karlstrom. Szwed trafił do Poznania w 2021 roku i szybko stał się jednym z liderów zespołu. Podczas europejskiej kampanii odpowiadał przede wszystkim za organizację gry i równowagę w drugiej linii. Dobre występy w barwach Lecha otworzyły mu drzwi do silniejszej ligi. Latem 2024 roku przeniósł się do Udinese. Jego pozycja we Włoszech rosła, a dziś pełni nawet funkcję kapitana zespołu.
Przy Bułgarskiej pozostał natomiast Radosław Murawski. Doświadczony pomocnik nadal reprezentuje Lecha i należy do najbardziej doświadczonych zawodników obecnej kadry.
Karierę zakończył z kolei Nika Kvekveskiri. Gruzin spędził w Poznaniu kilka lat, a podczas pamiętnej kampanii szczególnie dobrze zapisał się w pamięci kibiców występem przeciwko Djurgardens. W rewanżu najpierw asystował przy trafieniu Filipa Marchwińskiego, a później sam zdobył bramkę na 3:0.
Sousa i Amaral wybrali Turcję
Afonso Sousa podczas sezonu 2022/2023 dopiero rozpoczynał swoją przygodę z Lechem. Z czasem Portugalczyk stał się jedną z największych gwiazd zespołu. Jego pobyt przy Bułgarskiej dobiegł jednak końca i obecnie pomocnik reprezentuje turecki Samsunspor.
W Turcji występuje również Joao Amaral. Portugalczyk był jedną z gwiazd mistrzowskiego Lecha z sezonu 2021/2022, ale podczas późniejszej europejskiej kampanii jego znaczenie zaczęło spadać. Obecnie jest zawodnikiem Bandırmasporu.
Kontuzje zatrzymały rozwój Marchwińskiego
Filip Marchwiński był jednym z wychowanków, którzy podczas europejskiej przygody coraz śmielej pukali do pierwszego składu. W Lidze Konferencji zdobył dwie bramki, a później stał się jednym z liderów „Kolejorza”.
Dobre występy zaprowadziły go do Serie A. Latem 2024 roku przeniósł się do Lecce, ale jego włoską przygodę brutalnie zahamowało zerwanie więzadła krzyżowego. Kolejnym krokiem miało być wypożyczenie do Cracovii, lecz ponowne problemy zdrowotne sprawiły, że kariera 24-latka jeszcze mocniej wyhamowała.
Skóraś i Velde byli gwiazdami, dziś są daleko od Poznania
Michał Skóraś był jednym z największych odkryć tamtej kampanii. W 12 spotkaniach fazy głównej Ligi Konferencji zdobył pięć bramek i zanotował trzy asysty. Świetne występy pomogły mu zapracować na transfer do Club Brugge, które zapłaciło za wychowanka Lecha około 6 milionów euro. Dziś reprezentant Polski jest zawodnikiem RC Lens.
Równie efektownie prezentował się Kristoffer Velde. Norweg potrzebował zaledwie ośmiu występów w fazie głównej, aby zdobyć pięć bramek. W 2024 roku opuścił Poznań i przeniósł się do Olympiakosu.
Grecki etap nie potoczył się jednak po jego myśli. Velde obrał więc zupełnie inny kierunek i przeniósł się do MLS. Obecnie występuje w Portland Timbers, gdzie ponownie potrafi przypominać o swoich ofensywnych możliwościach.
Mikael Ishak – od kapitana do legendy Lecha
Największym symbolem tamtej drużyny był Mikael Ishak. Szwed w sezonie 2022/2023 zdobył pięć bramek w fazie głównej Ligi Konferencji i jako kapitan prowadził Poznaniaków aż do ćwierćfinału. Szczególne znaczenie miało jego trafienie przeciwko Bodo/Glimt. Po bezbramkowym remisie w Norwegii Ishak zdobył przy Bułgarskiej jedyną bramkę rewanżu i zapewnił swojej drużynie awans.
Kiedy w 2020 roku przychodził do Lecha, trudno było przewidzieć, jak ważną postacią w historii klubu się stanie. Sześć lat później jest już bezsprzecznie jednym z najlepszych zagranicznych zawodników, którzy kiedykolwiek występowali w niebiesko-białych barwach.
Ishak nadal jest kapitanem Lecha. Ma już na koncie 229 spotkań i 124 bramki dla „Kolejorza”. Do dorobku Piotra Reissa brakuje mu zaledwie siedmiu trafień. Jeżeli utrzyma swoją skuteczność, jeszcze w tym sezonie może dojść do historycznej zmiany na szczycie klasyfikacji najlepszych strzelców klubu.
Sobiech zakończył karierę, Szymczak wrócił do Polski
Zmieniły się natomiast losy pozostałych napastników tamtego zespołu. Artur Sobiech pełnił przede wszystkim funkcję doświadczonego zmiennika, ale to właśnie on zdobył pamiętną bramkę na 3:0 przeciwko Fiorentinie. Były reprezentant Polski zakończył już zawodową karierę.
Filip Szymczak miał być kolejnym dużym produktem akademii Lecha. Po opuszczeniu Poznania spróbował swoich sił w belgijskim Charleroi, lecz nie zdołał się tam przebić. Obecnie próbuje odbudować swoją pozycję w Zagłębiu Lubin.
Z kolei Adriel Ba Loua, który w Lechu występował przede wszystkim na skrzydle, obrał znacznie bardziej egzotyczny kierunek. Iworyjczyk kontynuuje karierę w Korei Południowej, gdzie reprezentuje Gwangju FC.
Co dziś robi John van den Brom?
Osobnym bohaterem historycznej kampanii pozostaje jej architekt. John van den Brom objął Lecha latem 2022 roku po niespodziewanym odejściu Macieja Skorży. Początek nie był udany – „Kolejorz” błyskawicznie pożegnał się z eliminacjami Ligi Mistrzów. Kilka miesięcy później Holender świętował jednak największy europejski sukces w historii klubu.
Kolejny sezon przyniósł już znacznie więcej rozczarowań. Lech odpadł z eliminacji Ligi Konferencji ze Spartakiem Trnawa, a w PKO Ekstraklasie nie prezentował oczekiwanej regularności. W grudniu 2023 roku van den Brom został zwolniony, a jego miejsce zajął Mariusz Rumak.
Mimo nieudanego końca Holender na zawsze pozostanie częścią historii „Kolejorza”. To właśnie pod jego wodzą Lech pokonał Villarreal, eliminował Bodo/Glimt i Djurgardens, a następnie był o krok od sensacyjnego odrobienia strat z Fiorentiną.
Dziś van den Brom ponownie pracuje w Holandii. Od 2025 roku prowadzi FC Twente, a jego kontrakt obowiązuje do lata 2027 roku.
Z tamtego Lecha pozostało już niewiele
Kilka lat w futbolu potrafi zmienić niemal wszystko. Drużyna, która wiosną 2023 roku zachwycała polskich kibiców w Lidze Konferencji, praktycznie przestała już istnieć w tamtym kształcie. Część zawodników zakończyła kariery, inni rozjechali się po Europie i świecie, a niektórym pamiętna kampania pomogła zapracować na duże zagraniczne transfery.
Przy Bułgarskiej nadal można jednak znaleźć bohaterów tamtej wiosny. Mikael Ishak z kapitana wyrósł na legendę klubu, Joel Pereira pozostaje ważną postacią zespołu, a Radosław Murawski nadal odpowiada za środek pola.
Teraz przed Lechem kolejna europejska przygoda. Drużyna Nielsa Frederiksena napisze własną historię, ale poprzeczka ustawiona przez zespół van den Broma pozostaje bardzo wysoko. Wiosna 2023 roku pokazała bowiem, że „Kolejorz” może nie tylko występować w Europie, ale również skutecznie rywalizować tam z mocnymi przeciwnikami.
Ponad pięć i pół roku spędzone przy Bułgarskiej, trzy mistrzostwa Polski i awans do ćwierćfinału Ligi Konferencji 🔝👏🏼
Antonio Milić odchodzi z Lecha Poznań. Obowiązujący do 30 czerwca 2026 roku kontrakt chorwackiego obrońcy nie zostanie przedłużony.
Antonio, nie mówimy Show more
🔵⚪Artur Sobiech zawiesił dzisiaj buty na kołku
👉blisko 100meczy i 18goli w Bundeslidze
👉13meczy i 3gole w Lidze Europy
👉152mecze i 37goli w Ekstraklasie
A zapamiętam go z tej bramki na 0:3 w 1/4LKE z Fiorentiną,bo były łzy w oczach🥲 i szczęście
🚨 𝐎𝐅𝐈𝐂𝐉𝐀𝐋𝐍𝐈𝐄: John van den Brom został nowym trenerem FC Twente ✍️🔴🔴
▪️1 lipca 2025 roku pożegnał się z funkcją trenera Vitesse BK (39 spotkań, 11 zwycięstw, 11 remisów, 17 porażek, bilans bramkowy 55:76, 1.13 punktu na mecz). Vitesse BK obecnie zajmuje ostatnie Show more