
Ryzykowny drybler z lewego skrzydła, jeden z bohaterów drogi Lecha Poznań do ćwierćfinału Ligi Konferencji 2022/23.
Urodził się 9 września 1999 roku w Haugesund, a wychował w pobliskim Kopervik. Matka jest Argentynką, rodzina ojca mieszka w Haugesund i okolicy. Rodzice poznali się przy pracy na statku wycieczkowym na Karaibach.
Jako małe dziecko mieszkał z rodziną na Florydzie i w Buenos Aires. Do przedszkola i szkoły chodził już w Haugesund. Sam mówi, że w piłce ma raczej argentyńskie geny. Jako chłopak godzinami oglądał dryblingi Neymara, Messiego i Coutinho.
Grał w Kopervik IL i w drużynach młodzieżowych SK Vard Haugesund, a w FK Haugesund przeszedł przez kolejne zespoły młodzieżowe aż do rezerw.
W Eliteserien zadebiutował jesienią 2017 roku w wyjazdowym meczu z Sogndal. Na początku sezonu 2018, po udanym debiutanckim roku, doznał złamania zmęczeniowego i pauzował ponad trzy miesiące. Długo nie mógł potem wrócić do pierwszego zespołu, a w rezerwach Haugesund, grających w norweskiej 4. divisjon, był najlepszym strzelcem.
W styczniu 2019 roku poszedł na wypożyczenie do drugoligowego Nest-Sotra, żeby zacząć od nowa. Wrócił po trzech miesiącach, bo nie grał tam na pozycji, na której czuł się najlepiej. Trener Haugesund Jostein Grindhaug rozważał kolejne wypożyczenie, ale po dobrych treningach zostawił go w swoich planach. Nazwał go miejscowym piłkarzem o nietypowych cechach.
W sierpniu 2019 roku podpisał nowy, trzyletni kontrakt. W Haugesund nazywano go „Veldinho”. W tym samym roku zagrał w finale Pucharu Norwegii, a w sierpniu 2020 roku strzelił trzy gole Stabækowi w wygranym 3:1 meczu. W sezonie 2021 należał do zawodników Eliteserien, którzy najczęściej próbowali dryblingu. Miał też opinię piłkarza, który mówi, co myśli: po nieudanym meczu ze Strømsgodset kazał kibicom się odczepić, używając wulgaryzmu.
W styczniu 2022 roku przeszedł do Lecha Poznań, ówczesnego lidera Ekstraklasy. Miał zastąpić Jakuba Kamińskiego, który po sezonie odchodził do VfL Wolfsburg. W debiucie, w wygranym 5:0 meczu z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza, wyszedł w pierwszym składzie i asystował przy golu Mikaela Ishaka. Po czterech meczach w wyjściowej jedenastce prawie przestał jednak grać, a Maciej Skorża raz nie wziął go nawet do kadry na mecz z Legią. Sezon i tak zakończył z mistrzostwem Polski.
Odbudował się u Johna van den Broma, który latem 2022 roku wystawił go w eliminacjach Ligi Mistrzów z Karabachem Agdam. W rewanżu Velde strzelił gola w 19. sekundzie. 15 września 2022 roku wszedł z ławki w meczu z Austrią Wiedeń i strzelił dwa gole. Lech wygrał 4:1 i był to pierwszy wygrany przez polski klub mecz fazy grupowej Ligi Konferencji. 3 listopada otworzył wynik w meczu z Villarrealem (3:0), który dał Lechowi awans z grupy.
W lidze tej jesieni zawodził, a w internecie część kibiców Lecha go obrażała. W ćwierćfinale Ligi Konferencji z Fiorentiną jako jedyny w Lechu strzelał w obu meczach. We Florencji, po pudłach Ishaka z rzutów karnych, sam podszedł do jedenastki i ją wykorzystał. Za występy w pucharach zyskał przydomek „Mr. Conference League”.
W marcu 2023 roku van den Brom ze względów dyscyplinarnych nie wziął go na pierwszy mecz z Djurgårdens IF. Wiosną zaczął jednak dawać Lechowi gole także w lidze. Na początku maja w jednym meczu strzelił gola i zaliczył dwie asysty zewnętrzną częścią stopy, a tydzień później trafił w wygranym 2:0 meczu z Rakowem Częstochowa. Grę Lecha ciągnął wtedy razem z Filipem Marchwińskim. Został Piłkarzem Maja 2023 w Ekstraklasie, jako pierwszy zawodnik Lecha i pierwszy Skandynaw w sezonie 2022/23.
Jesienią 2023 roku jako jedyny w słabo grającym Lechu trzymał poziom. Gdy nic nie wychodziło, piłka trafiała do niego. Wiosną 2024 roku, za Mariusza Rumaka, obniżył loty, ale dwoma golami w derbach Poznania z Wartą przerwał długą serię Lecha bez bramki.
29 lipca 2024 roku przeszedł do Olympiakosu Pireus, zdobywcy Ligi Konferencji. Wcześniej interesował się nim Austin FC. W sierpniu 2024 roku, w drugiej kolejce ligi greckiej, otworzył wynik w wygranym 2:1 meczu z Athens Kallithea. Z Olympiakosem zdobył mistrzostwo i Puchar Grecji.
13 sierpnia 2025 roku przeszedł do Portland Timbers jako Designated Player. Pierwszego gola dla nowego klubu strzelił dopiero w pierwszym meczu serii play-off MLS z San Diego FC w 2025 roku. Mówił potem, że w pierwszych dziewięciu meczach miał może 50 okazji. Trener Phil Neville stwierdził, że takiej osobowości w klubie nie było od czasów Diego Valeriego, i oczekiwał, że Velde weźmie klub na swoje barki.
Najlepiej czuje się na lewym skrzydle, skąd schodzi do środka. Grywał też jako ofensywny pomocnik. Jego główną bronią jest gra jeden na jednego, a dryblował od dziecka. Potrafi strzelać obiema nogami i szukać partnerów ostatnim podaniem.
Gra ryzykownie. W pierwszych miesiącach w Lechu często tracił piłkę, kiwał bez celu i nie widział kolegów, a mimo to w ważnych meczach dawał gole i asysty. Z czasem jego gra się wyrównała. Ma szeroki repertuar: zejście do środka i strzał, szaleńczy drybling, uderzenie z dystansu, podanie zewnętrzną częścią stopy.
Jest szybki, intensywny i pracowity, ale łatwo go wyprowadzić z równowagi. Sam mówi, że najlepiej gra „na krawędzi”: blisko żółtej kartki i w sporach z sędziami oraz rywalami. W Portland chwalono go za groźne kontry i wejścia z piłką w tercję ataku.
W reprezentacji Norwegii do lat 18 rozegrał dwa mecze towarzyskie i strzelił jednego gola. Pierwsze powołanie do seniorskiej kadry dostał od Ståle Solbakkena w czerwcu 2023 roku, po udanej końcówce sezonu w Lechu. Zadebiutował 20 czerwca 2023 roku na Ullevaal Stadion w Oslo, wchodząc w 87. minucie wygranego 3:1 meczu z Cyprem w eliminacjach Euro 2024.
545
z 540 możliwych
1
co 545 minut
2
7,2
Łącznie · Na 90 min
| Sezon | Klub | Rozgrywki | M | Min | Gole | Asysty |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 2024/25Liga Europy | Olympiakos Piraeus | Liga Europy | 6 | 189 | 0 | 0 |
| 2023Eliminacje ME | Norwegia | Eliminacje ME | 1 | 3 | 0 | 0 |





