Kibice w Glasgow Rangres są załamani. Ich ulubiony klub ma tak wielkie problemy finansowe, że może nie dokończyć obecnego sezonu w lidze.
W zespole od kilkunastu dni władzę sprawuje zarząd komisaryczny, który wydał specjalne oświadczenie, dając w nim jasny sygnał, że sytuacja jest katastrofalna, a proces sprzedaży drużyny zostanie przyspieszony. Wiadomo też, że z Ibrox Park na dniach mają się pożegnać najważniejsi zawodnicy, ponieważ klubu najzwyczajniej w świecie nie stać na wypłacanie im pensji.

To jednak nie koniec problemów „The Gers”. Jeśli w najbliższym czasie nie uda się uzyskać odpowiedniego obcięcia wydatków, to zespół najprawdopodobniej nie będzie w stanie dokończyć sezonu ligowego. Nie wiadomo jeszcze, co ewentualne wycofanie się z rozgrywek może oznaczać dla przyszłości „Rangersów”, jednak media donoszą, że klubu mogłoby w kolejnym sezonie zabraknąć w Scottish Premier League.
– Klub znajduje się obecnie w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Mimo negocjacji nie doszliśmy do porozumienia z piłkarzami w kwestii obcięcia płac do takiego poziomu, który pozwoliłby na stabilizację. Rozumiemy jednak stanowisko zawodników, ponieważ poziom cięć i wymówień był naprawdę bardzo duży – poinformował przewodniczący zarządu komisarycznego.
Powodem tak restrykcyjnych działań na Ibrox Park są oszustwa podatkowe, których władze klubu miały się dopuszczać od 2001 roku. „Rangersi” są winni fiskusowi blisko 50 milionów funtów. Wprowadzenie zarządu komisarycznego oznacza, że Szkoci zostali automatycznie ukarani odjęciem dziesięciu punktów w ligowej tabeli. Glasgow Rangers to klub o 140-letniej historii i tradycji. Od momentu założenia, „The Gers” aż 54 razy sięgali po mistrzostwo Szkocji, co jest na razie światowym rekordem, jeśli chodzi o liczbę tytułów zdobytych przez jeden zespół.










