W tym roku mija 15 lat odkąd po koronę króla strzelców Ekstraklasy sięgnął Marek Koniarek. Do jego dorobku 29 bramek bilans współczesnych pretendentów ma się nijak. Byłego napastnika Widzewa poprosiliśmy o opinię na temat sobotniego finału Ligi Mistrzów.
Czy zasiądzie Pan w sobotę przed telewizorem, by obejrzeć finał LM?
Jak najbardziej, obowiązkowo.
Czy Manchester i Barcelona w finale grają zasłużenie?
Uważam, że tak – obie drużyny zasłużenie grają w finale. Barcelona bez dwóch zdań, ale Manchester też, bo poradził sobie z silnymi rywalami, stąd wydaje mi się, że finał jest optymalny.
Jak trzeba zagrać z „Dumą Katalonii”, aby ją zatrzymać i pokonać?
Więcej zdolności i argumentów do zwycięstwa ma na pewno Barcelona. Nie zawsze to się jednak potwierdzi, bo to jest jeden mecz, to jest finał, który jest w Anglii. Z tego co obserwuję, to dużo więcej szans daje się Barcelonie, ale co do wyniku tego spotkania, byłbym ostrożny. Oczywiście, należy się Barcelonie, przez to, co pokazuję przez cały rok, zdecydowanie grają najlepszą piłkę. Manchester to dobra drużyna, która potrafi grać z kontry. Będą to wykorzystywać, bo na pewno nie rzucą się na Barcelonę. Zagrają agresywnie, blisko Messiego. Chcą wyłączyć te indywidualności, a umieją to robić naprawdę dobrze. W tym meczu zdecydowanego faworyta nie widzę, może być różnie.
Czy będzie to Pana zdaniem mecz walki czy kibice zobaczą jednak odrobinę finezji i efektownego futbolu?

Nie spodziewałbym się wielkiego widowiska, bo nie zawsze są one w finale. Barcelona na pewno będzie grała swoje, dużo operowała piłkę i będzie miała więcej z gry, a Manchester będzie starał się przerywać akcje, przeszkadzać i kontrować. Barcelona będzie musiała grać atakiem pozycyjnym, rywale z kontry. Może to być ciekawe widowisko. Z drugiej strony – dyspozycja dnia – dużo od niej zależy. Wystarczy, że paru zawodników gorzej się czuje i to od razu drużyna wygląda słabiej.
Manchester sprzed dwóch lat był słabszy czy lepszy niż ta obecna drużyna?
Moim zdaniem ta drużyna nie jest lepsza. Przegrali, no ale to jest piłka nożna. Nie można porównywać tego, co było dwa lata temu z tym, co jest obecnie. Zawodnicy, którzy występowali wówczas są dwa lata starsi, są pewne zmiany. Manchesterowi w sobotę może jednak mecz wyjść i wówczas drużyna może wygrać, taka jest prawda.
Pan był cenionym napastnikiem. Proszę o odpowiedź na pytanie, kto lepszy: Villa czy Rooney?










