Katarsko-kataloński spisek?


Podpisany dziś kontrakt, który kończy 111-letnią tradycję, może wcale nie być marketingowym geniuszem, ale dowodem na poważne przekręty przy wyborze gospodarza mistrzostw świata 2022.


Udostępnij na Udostępnij na

Proszę mnie źle nie zrozumieć – jestem fanem mundialu w Zatoce Perskiej i jako jeden z niewielu (może i jedyny?) broniłem w ubiegłym tygodniu decyzji FIFA.

Ale na dzisiejsze doniesienia o podpisaniu umowy sponsorskiej między Qatar Foundation a FC Barcelona trudno nie patrzeć w cyniczny sposób. Spiskowa teoria? Być może. Ale rolą dziennikarzy jest takie teorie badać, bo często mają w sobie choćby ziarnko prawdy.

Qatar Foundation to charytatywna non-profit organizacja założona przez Emira Kataru, aby propagować wiedzę na temat tego kraju za granicą, a także rozwijać badania naukowe oraz edukację w jego ojczyźnie. Można tutaj w jakiś sposób porównać rolę tej fundacji do Alliance française czy British Council.

Dlaczego taka organizacja sięgałaby tak głęboko do kieszeni, aby zasponsorować jeden z najpopularniejszych klubów piłkarskich na świecie?

Na długo przed ubiegłotygodniowym głosowaniem nad wyborami gospodarzy mistrzostw świata w latach 2018 oraz 2022 głośno mówiło się, że mogło dojść do potajemnej i nielegalnej współpracy pomiędzy Hiszpanią oraz Portugalią a Katarem. Choć nic nie ujawniono, a „europejskie” MŚ ostatecznie odbędą się w Rosji, Katar swoje dostał – głównie za sprawą mieszkańców Półwyspu Iberyjskiego oraz ich „przyjaciół” z Ameryki Łacińskiej.

Jak natychmiast zauważył Martyn Ziegler z agencji informacyjnej Press Association, prezydent Barcelony, Sandro Rosell, od lat ma piłkarską akademię Aspire Football Dreams w Katarze, która wyszukuje młodych piłkarzy po całym świecie i szkoli ich w Zatoce Perskiej na wzór barcelońskiej La Masi, wykorzystując jej pracowników. Paul Kelso z angielskiego „Daily Telegraph” przypomina, że skaut Josep Colomer, który odkrył Lionela Messiego, jest teraz jednym z odpowiedzialnych za sukces owej akademii.

Rosell to piwotalna dla sprawy osoba. To on namówił Pepa Guardiolę na przyjęcie funkcji ambasadora kandydatury Kataru na MŚ 2022, mimo że trener FC Barcelona jest zazwyczaj pasywny marketingowo i nie zaprząta sobie głowy sprawami nie dotyczącymi pracy w klubie.

Co więcej, pracując wcześniej dla Nike, Rosell załatwił dla Brazylijskiej Federacji Piłkarskiej (CBF) lukratywną umową na dostarczanie sprzętu sportowego oraz dobre zarobki z meczów towarzyskich przeciwko wybranym rywalom. Prezydentem CBF jest Ricardo Teixeira. Ten zamieszany w wiele afer działacz rozdaje karty w południowoamerykańskim futbolu oraz zasiada w Komisji Wykonawczej FIFA, która to zadecydowała o przyznaniu organizacji MŚ 2022 dla Kataru.

Sieć kontaktów, mniejszych lub większych uzgodnień i znajomości, jest szeroka i głęboka. Jeżeli FC Barcelona chciała zakończyć 111-letnią tradycję nieczerpania zysków ze sprzedaży powierzchni na swoich słynnych koszulkach, nie mogła tego zrobić w bardziej kontrowersyjny i prawdopodobnie niechlubny sposób.

O ile płacenie przez kataloński klub za umieszczenie na koszulkach loga UNICEF-u to szczytna inicjatywna, nowy rekord reklamy w futbolu nie zostałby pobity, gdyby nie sieć znajomości oraz obietnic Rosella. Niewykluczone również, iż jesteśmy świadkami bezprecedensowej w piłkarskim świecie korupcji, która zapewniła mistrzostwa świata dla Kataru oraz 150 milionów euro przez najbliższe pięć lat dla borykającego się z finansowymi problemami katalońskiego klubu. Żaden powód do Dumy.

Komentarze
~t_78 (gość) - 15 lat temu

Wielu twierdziło że PZPN to mafia... nigdy z tym
się nie zgadzałem... PZPN jest tylko macką Mafii
która zwie się FIFA (UEFA)... Za każdym razem gdy
oglądam jakikolwiek mecz, nachodzi mnie myśl, po
cholerę jeszcze zaprzątam sobie tym głowę...?!

~borubarson (gość) - 15 lat temu

Barcelona ma problemy finansowe więc to chyba
oczywiste że klub w takiej sytuacji woli dostawać
pieniądze za logo na koszulkach niż za nie
płacić. Który z wielkich klubów płaci za logo na
swoich koszulkach?? żaden. I nie rozumiem po co tyle
hałasu o wybór gospodarzy wybrali polaków to
dobrze wybrali katar czy rosje to źle. W rosji
bardzo dobrze sie rozwija sie futbol i są tam
pieniądze i stadiony nie to co u nas. a katar moim
zdaniem dobra decyzja żeby promować futbol na
całym świecie a nie tylko mistrzostwa w europie czy
ameryce płd.

~Marcin77 (gość) - 15 lat temu

Powiem tak...Ja choć nie trawię Barcelony,to jednak
zastanawiam się,czy największego larum nie
podnoszą Anglicy,którzy są przecież bardzo
rozczarowani tym,że nie dostali organizacji
Mundialu...;/

adamek1990 (gość) - 15 lat temu

Kolega Marcin77 ma rację. Też mi się tak wydaje
wszyscy wiemy do czego zdolni są zbuntowani Anglicy.
Barca musi mieć pieniądze i dlatego skończyła z
tą dziwną i nic nie dającą tradycją. W
dzisiejszej piłce niestety liczy się budżet, nikt
i nic tego nie zmieni. Proponuje przestać
doszukiwać się afer i czerpać korzyści z tak
pięknego widowiska jakie dają nam zespoły pokroju
Barcy...

Najnowsze