W jednym z ostatnich meczów 27. kolejki pierwszej ligi Piast Gliwice odniósł drugie z rzędu zwycięstwo. Po tym, jak w środku tygodnia podopieczni Marcina Brosza w pokonanym polu pozostawili Olimpię Elbląg, teraz na tarczy murawę na Okrzei opuszczali piłkarze Olimpii Grudziądz. Po spotkaniu trenerzy obu drużyn skomentowali grę swoich zawodników na pomeczowej konferencji.
– Gratuluję trenerowi Broszowi zwycięstwa i liderowania w tabeli. Jeżeli chodzi o grę i podsumowanie meczu, mogę powiedzieć, że zdawaliśmy sobie sprawę, że Piast jest groźny w pierwszych minutach. Potwierdził to dzisiaj. Nam przytrafił się błąd przy wyprowadzaniu piłki, bramka padła po rykoszecie – powiedział trener Olimpii Grudziądz, Marcin Kaczmarek.
– Nasze zwycięstwo dedykuję wszystkim kontuzjowanym zawodnikom, w szczególności Darkowi Treli. Jesteśmy z nim, tyle możemy dla niego zrobić – mówił Marcin Brosz.

– Mnie się Piast podobał od pierwszej do ostatniej minuty, nie wiem, skąd takie opinie, że końcówkę zagraliśmy słabo. Proszę zobaczyć, jakich trener Kaczmarek ma wysokich zawodników. Byli groźni po stałych fragmentach. Szkoda, że Tomasz Bzdęga nie strzelił żadnej bramki, wtedy moglibyśmy dać mu ocenę maksymalną – dodał szkoleniowiec gliwiczan.
Piast Gliwice jest liderem rozgrywek pierwszej ligi z dorobkiem 49 punktów na koncie. W małej tabeli, w której liczą się bezpośrednie mecze pomiędzy Piastem Gliwice, Pogonią Szczecin i Termaliką Bruk-Bet Nieciecza, drużyna z Górnego Śląska ma najwięcej punktów.











