Trener Arka Milika przybył do Holandii prosto z Izraela, Wisła wspomaga się spadkowiczem, mistrz Polski inwestuje w młodzież, były menedżer Realu zostaje w drugiej lidze, belgijska bestia blisko powrotu na stare śmieci – tak w dużym skrócie można podsumować kolejny dzień okienka transferowego. Niby jeszcze się nie zaczęło, a jednak się dzieje.
Kto: Peter Bosz
Skąd: Maccabi Tel Awiw
Dokąd: Ajax Amsterdam
Status: Oficjalnie
Frank de Boer odszedł z Ajaxu po wypuszczeniu mistrzostwa z rąk w ostatniej kolejce, a działacze klubu od razu wzięli się za poszukiwanie następcy. Kogo znaleźli? Szkoleniowca, który w minionym sezonie był drugi zarówno w pucharze, jak i w lidze – i to wszystko w Izraelu. Mowa o Peterze Boszu, który po jednej rundzie w Maccabi postanowił przenieść się do Amsterdamu. Co ciekawe, były holenderski pomocnik pracował na stanowiskach dyrektorskich w… Feyenoordzie.
Kto: Adam Mójta
Skąd: Podbeskidzie Bielsko-Biała
Dokąd: Wisła Kraków
Status: Do zapięcia ostatni guzik
Osiem bramek i dziewięć asyst – takich statystyk nie wyrabiają napastnicy, a jeśli takowymi szczyci się obrońca, to jest to wynik wręcz niebywały. Mójta był jednym z wyróżniających się piłkarzy Podbeskidzia wiosną i jednym z tych, którzy w pierwszej kolejności zasługiwali na pozostanie w ekstraklasie. Kiedy wszystko wskazywało, że przejdzie do Lecha, do gry wkroczyła Wisła. Kogo zastąpi w Krakowie? Czytajcie kolejne #kaczki, może znajdziecie w nich Sadloka.













