Nie pomogli ani prawnicy od Suareza, ani szeroka akcja społecznościowa #LetFootballWin. Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) w Lozannie był nieugięty. „To Celtic FC będzie kontynuował swoje zmagania w Lidze Mistrzów 2014/15 i 20 sierpnia rozegra mecz z NK Maribor” – napisano na oficjalnej stronie CAS.
Walka o tegoroczną edycję Ligi Mistrzów dla Legii definitywnie się już skończyła. Nie ma się już czym czarować. CAS zdecydował, że nie rozpatrzy wniosku „Wojskowych” w trybie przyspieszonym. Trybunał dokona tego dopiero w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Nawet jeśli po tym okresie CAS rozstrzygnąłby sprawę na korzyść warszawskiego klubu, to Legia i tak w Lidze Mistrzów zagrać nie będzie mogła.
Jedyne na co może obecnie liczyć warszawski klub to odszkodowanie finansowe. Jednym słowem walka toczyć się teraz będzie wyłącznie o pieniądze. Piłkarze Legii natomiast zagrają w Lidze Europy, a nie Mistrzów. W czwartek o godzinie 17:00 Legia zmierzy się z Aktobe, a Celtic w środę o 20:45 zagra z Mariborem.
– Prezydent komisji arbitrażowej CAS po zapoznaniu się ze stanowiskami obu stron negatywnie odniósł do wniosku Legii o przywrócenie jej do eliminacji Ligi Mistrzów kosztem Celtiku. Szkocki klub będzie kontynuował grę w tych rozgrywkach i przystąpi do dwumeczu z NK Maribor – takie oświadczenie wydał CAS na swojej oficjalnej stronie internetowej.
O Legię walczyli nie tylko prawnicy
Po ogłoszeniu dyskwalifikacji Mistrza Polski z Ligi Mistrzów do walki z UEFA zmobilizował się nie tylko warszawski klub. Włodarze Legii zgłosili się do szwajcarskiej kancelarii prawnej, która zajmowała się m.in. sprawą Luisa Suareza, a kibice, sportowcy i dziennikarze zaczęli działać w mediach.
Akcja społecznościowa #LetFootballWin już w pierwszym dniu dotarła do 1,5 miliona Polaków. Szybko zaczęły przechwytywać ją również zagraniczne media. Niektórym za wsparcie Legii się nawet słownie „dostało”. Mowa m.in. o Arturze Borucu, który na swoim instagramowym koncie trochę się za to o sobie naczytał.
http://instagram.com/p/rmnDrdgHRm/?modal=true
Kiedy wygra sport?
Przykład Legii jest niestety kolejnym, w którym sport zeszedł na drugi plan. Różnica pomiędzy grą w Lidze Europy i Lidze Mistrzów oprócz aspektów sportowych ma również ogromne różnice finansowe. Wystarczy popatrzeć na nagrody finansowe UEFA w obu rozgrywkach.
Liga Mistrzów Liga Europejska
faza grupowa – udział 8,6 mln 1,3 mln
każdy remis 0,5 mln 100 tys.
każde zwycięstwo 1 mln 200 tys.
1/16 finału – 200 tys.
1/8 finału 3,5 mln 350 tys.
1/4 finału 3,9 mln 450 tys.
1/2 finału 4,9 mln 1 mln
finał 6,5 mln 2,5 mln
triumf 10,5 mln 5 mln










