W rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów Juventus Turyn pokonał Celtic Glasgow 2:0. Bramki zdobyli Alessandro Matri oraz Fabio Quagliarella. Włosi nie mieli żadnych problemów z pokonaniem „The Bhoys” i mogą już czekać na kolejnego rywala.

W pierwszym kwadransie meczu niewiele się wydarzyło. Niby obie drużyny były w ciągłym ruchu i próbowały zagrozić bramce rywala, ale ani Buffon, ani Forster nie musieli interweniować. W 15. minucie na strzał ze sporej odległości zdecydował się Quagliarella, lecz piłka poturlała się obok słupka. Tempo na pewno nie było powalające. Mimo to Włosi stworzyli akcję, którą zakończyli golem. W 24. minucie w środku boiska futbolówkę stracił piłkarz Celticu, po czym trafiła ona do Quagliarelli, który zdołał oddać kąśliwy strzał. Z tym uderzeniem poradził sobie jeszcze Forster, ale z dobitką Matriego nie mógł nic zrobić.
Szkoci mogli wyrównać już po czterech minutach, ale fantastyczną interwencją popisał się Buffon. Golkiper Juventusu nie dał się zaskoczyć przypadkowym odbiciem futbolówki od Hoopera. Goście jeszcze lepszą sytuację mieli w 35. minucie. W pole karne wpadł Samaras i posłał silną piłkę wzdłuż bramki „Juve”. Bardzo bliski zamknięcia tego podania był Hooper – zabrakło naprawdę niewiele. Mimo że Celtic szanse na awans miał tylko iluzorycznie, to nie poddawał się i dążył do zdobycia przynajmniej honorowej bramki. Gospodarze mieli jeszcze szansę na podwyższenie prowadzenia przed przerwą. Indywidualną akcję strzałem zakończył Vidal, ale dobrą paradą popisał się Forster. Ostatnie fragmenty pierwszej połowy meczu nie przyniosły zmiany wyniku. Włosi do szatni zeszli z jednobramkową przewagą i od awansu do ćwierćfinału dzieliło ich jedynie 45 minut.

Druga odsłona meczu mogła się zacząć golem dla „Starej Damy”. Aktywny w tym spotkaniu Quagliarella oddał strzał, ale po raz kolejny dobrze zachował się bramkarz Szkotów. Gospodarze stwarzali sobie kolejne okazje, brakowało jednak kropki nad i. Podopieczni Neila Lennona trochę opadli z sił, ale i tak mogli wyrównać. W 58. minucie z rzutu rożnego wrzucał Mulgrew, a wprowadzony w drugiej połowie Ambrose niecelnie główkował. Co nie powiodło się Nigeryjczykowi, udało się Włochom. Pirlo znakomitym podaniem uruchomił Vidala, a ten, będąc tuż przed bramkarzem, wyłożył piłkę Quagliarelli, który wpakował ją do pustej bramki. Znakomita akcja „Juve”.









