Przed nami rewanżowa runda pierwszych spotkań 1/8 finału Ligi Mistrzów. Jak zaprezentuje się Borussia Dortmund? Kto ma większe szanse w meczu Manchesteru z Realem Madryt? Czy PSG poradzi sobie bez „Ibry”? Na te pytania odpowiedział dziś były szkoleniowiec reprezentacji Polski – Jerzy Engel. Zapraszamy do lektury!
W pierwszym spotkaniu Borussia Dortmund zremisowała z Szachtarem Donieck 2:2. Czy według Pana dwie bramki strzelone na wyjeździe pozwolą Robertowi i spółce na spokojną, komfortową grę i pewny awans?

Według mnie Borussia jest czarnym koniem tych rozgrywek i myślę, że jeżeli piłkarze wykonają zgodnie wszystkie założenia taktyczne i przemyślenia Juergena Kloppa, to przejdą tę rundę bez większych problemów.
A jak zagra w tym meczu Szachtar? Ukraiński zespół jest przecież znany jest ze swojej ofensywnej walki i wymiany ciosów.
Tak, ale Szachtar opiera swoją grę przede wszystkim na indywidualnych popisach Brazylijczyków, a nie na solidnej grze całego zespołu. Sądzę, że niemiecki walec spokojnie rozjedzie swojego jutrzejszego rywala.
Skoro poruszamy temat Polaków: w jakim nowym klubie według Pana sprawdziłby się Robert Lewandowski? Jego odejście z Dortmundu jest już raczej przesądzone.
Nie wiem, czy odejście Roberta jest pewne, bo nie mam sprawdzonych informacji na ten temat. Ja na jego miejscu zostałbym tam, gdzie jest, ponieważ „Lewy” znakomicie się sprawdza, zespół świetnie gra, on jest jedną wielką częścią tej drużyny, ma wielką satysfakcję z gry, również kibice i trenerzy są z niego zadowoleni. Tak że ja na jego miejscu jeszcze bym w Dortmundzie został, ponieważ Borussia razem z nim osiąga bardzo dobre wyniki. A piłkarz taki jak on sprawdzi się w każdym klubie, taki napastnik nie będzie miał żadnego problemu, niezależnie gdzie przejdzie.
„Królewscy” z Madrytu zremisowali swoje pierwsze spotkanie na Santiago Bernabeu. Czy nie wydaje się Panu, że Real zaprzepaścił już swoje wszystkie szanse na awans?
To wcale nie było takie łatwe, jak się wydaje, bo rzeczywiście zespół sir Aleksa Fergusona zagrał znakomicie w Madrycie i mógł jeszcze ten mecz wygrać. Dlatego twierdzę, że w rewanżu to Anglicy będą faworytami i pojedynek Ferguson – Mourinho tym razem – mam taką nadzieję – zakończy się na korzyść menedżera Manchesteru United. Po pierwszym spotkaniu wszystko wskazuje na to, że „Czerwone Diabły” będą cieszyć się z awansu do kolejnej fazy rozgrywek Ligi Mistrzów.
A czy Robin van Persie oraz Wayne Rooney mogą pociągać cały zespół Manchesteru do triumfu w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów?











