Niezwykle ekscytująca sezon w Fortuna 1. Lidze za nami. Walk o utrzymanie trwała niemalże do samego końca, natomiast dopiero w ostatniej kolejce dowiedzieliśmy się, kto awansuje, a kto zagra w barażach. Już dawno nie mieliśmy tak wyrównanego sezonu. Po jego zakończeniu przychodzi czas podsumowań, a dziś wybierzemy najlepszą jedenastkę minionego sezonu pierwszej ligi.
Wybór nie był łatwy, bo wielu zawodników przez cały rok prezentowało naprawdę świetny poziom. Kilku graczy, którzy do ligi dołączyło wiosną, również namieszało. Ostatecznie trzeba było wybrać tylko jedenastu najlepszych – oto oni. Zdecydowaliśmy się na umieszczenie ich w formacji 3-4-3, z diamentem w środku pola. Wybór nie był prosty i trwał, podobnie jak bój o automatyczną promocję, do ostatniej kolejki sezonu.
Mateusz Kochalski (Radomiak Radom)
20-letni, wypożyczony do Radomia z Legii Warszawa golkiper był mocnym punktem swojego zespołu przez 34. kolejki. Między innymi dzięki jego świetnej postawie w bramce, szczególnie wiosną (zaledwie 7 straconych goli!), Radomiak po meczu z Koroną mógł cieszyć się z mistrzostwa Fortuna 1. Ligi oraz awansu do ekstraklasy.
W sezonie 2020/2021 golkiper drużyny RKS-u dwudziestokrotnie wyciągał piłkę z siatki. Tyle samo razy, 20, zachowywał czyste konto, co jest wynikiem po prostu fenomenalnym. Piłkarz po sezonie skończy 21 lat, a zatem straci status młodzieżowca, co na polskim rynku nieco zmniejszy jego wartość. Kochalski to jednak fenomenalny bramkarz, na którego ostrzyć zęby powinny wszystkie kluby z czołówki rodzimej piłki.
Dawid Abramowicz (Radomiak Radom)
Na pozycji lewego obrońcy znalazł się zawodnik Radomiaka Radom Dawid Abramowicz. Zawodnik po kilku miesiącach spędzonych w Wiśle Kraków wrócił do Radomiaka i przez całą wiosnę prezentował się wyśmienicie. Całą rundę rozegrał od deski do deski, jedynie w spotkaniu przeciwko Górnikowi Łęczna trener Kiereś zmienił go w 89. minucie spotkania.
Wiosną radomianie stracili tylko 7 goli, a Abramowicz był postacią, która do tego świetnego wyniku dołożyła naprawdę ogromną cegiełkę. W ostatnim spotkaniu otworzył nawet wynik spotkania z Koroną, a mecz ten pozwolił przypieczętować awans radomian. Doświadczony defensor nie jest jednak zawodnikiem dającym wiele w ofensywie. I nie chodzi tutaj tylko o liczby (Abramowicz wiosną dał drużynie dwie asysty), ale o ogólną ocenę jego gry ofensywnej. Obrońcy zdarzało się podłączać do akcji ofensywnych, ale zazwyczaj nie robił on różnicy pod polem karnym rywala. W grze obronnej natomiast Abramowicz w tym sezonie spisywał się najlepiej na tej pozycji.

Artem Putivtsev (Termalica Bruk-Bet Nieciecza)
32-letni Ukrainiec przez ponad 5 lat wyrósł na prawdziwą legendę Termaliki. Zespół z Niecieczy niestety roztrwonił przewagę na finiszu tego sezonu, jednak wysokie drugie miejsce w tabeli z pewnością uznać można za świetny wynik. Jesienią zespół ten stracił zaledwie 8 goli, w czym duża zasługa środkowego obrońcy Bruk-Betu.















