To było naprawdę godne zakończenie sezonu. Ostatnia tegoroczna kolejka Bundesligi obfitowała w piękne gole i ogromne emocje. Rzutem na taśmę utrzymanie zapewniła sobie ekipa Augsburga, a Hoffenheim dzięki wygranej z BVB zagra w barażach. Start w europejskich pucharach dość niespodziewanie wywalczyły drużyny Freiburga i Eintrachtu Frankfurt. Bayern, którego dominacji w tym sezonie nikt nie podważył, na zakończenie pokonał 4:3 BMG.
1. Koen Casteels (TSG 1899 Hoffenheim, 1. raz w jedenastce kolejki)
20-letni Belg zrobił w meczu z BVB więcej, niż ktokolwiek się po nim spodziewał, właściwe to zrobił więcej, niż chyba mógł. Hoffenheim miało dużo szczęścia, wygrywając 2:1 z Borussią, ale miało także Casteelsa w bramce. W jego przypadku nie można mówić o szczęściu. Ten młody golkiper zaprezentował imponujący zestaw bramkarskich parad. Kapitalnie obronił uderzenia Błaszczykowskiego i Gundogana. Grał pewnie i być może zapewnił swojej drużynie utrzymanie w lidze. Zresztą, mając Casteelsa między słupkami, działacze Hoffenheim nie muszą się bać nadchodzącego pojedynku barażowego.
2. Daniel Carvajal (Bayer Leverkusen, 6.)
Carvajal obok Kiesslinga był jednym z najlepszych piłkarzy meczu HSV – Bayer Leverkusen. 21-letni Hiszpan pokazał po raz kolejny, że nie bez powodu wielu uznaje go za czołowego prawego obrońcę w Bundeslidze. Mimo młodego wieku imponuje spokojem, znakomicie radzi sobie w destrukcji, a także gra jak nowoczesny boczny defensor, czyli często angażuje się w akcje ofensywne. Przy okazji warto wspomnieć, że w spotkaniu na Imtech Arena cała defensywa Bayeru zagrała naprawdę równo i solidnie. To bez wątpienia dobry prognostyk na nadchodzący sezon dla fanów Bayeru.
3. Johan Djourou (Hannover 96, 1.)
Choć Djourou przychodził do Hannoveru ze statusem zawodnika w piłkarskim świecie cenionego (może o nieco już nadszarpniętej renomie), to absolutnie nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Wypożyczenie go z Arsenalu okazało się kompletnym niewypałem. Przynajmniej w ostatnim meczu sezonu zagrał na naprawdę dobrym poziomie. Świetnie dowodził grą całej defensywy, znakomicie radził sobie w pojedynkach główkowych, a także był nie do przejścia w starciach indywidualnych. Ocena 8.8 od dziennikarzy Whoscored.com jest jak najbardziej uzasadniona.
4. Per Nilsson (1. FC Nürnberg, 2.)
Nillson jest na pewno jednym z najlepszych snajperów wśród środkowych obrońców w Bundeslidze. W tym sezonie 30-letni Szwed aż sześciokrotnie wpisał się bowiem na listę strzelców. Ta sztuka udała mu się także w ostatniej kolejce w wygranym przez Nürnberg 3:2 spotkaniu z Werderem Brema. Poza tym Nillson zagrał niemal idealnie w defensywie. Trudno więc się dziwić temu, że znalazł się w naszym zestawieniu. Nota 7.7 od Whoscored.com, podczas gdy żaden środkowy obrońca w spotkaniu Nürnberg – Werder nie przekroczył 7, mówi sama za siebie.
5. Steven Cherundolo (Hannover 96, 1.)
Cherundolo to piłkarz, którego serce bije dla Hannoveru. W klubie ze stolicy Dolnej Saksonii występuje od 1999 roku i wydaje się, że raczej nie myśli o przeprowadzce. Mimo że ten sezon nie należy do najlepszych w jego karierze, to w spotkaniu z Fortuną zagrał koncertowo. Cherundolo podobnie jak Djourou dopiero na zakończenie sezonu przypomniał sobie, że potrafi grać w piłkę. Obaj defensorzy H96 złapali formę w dość dziwnym okresie. 34-letni reprezentant USA w meczu z Fortuną był absolutnie nie do zatrzymania. Biegał na prawym skrzydle jak szalony, mimo że młodzieniaszkiem już nie jest. Dogrywał świetne dokładne piłki i nie bał się brać odpowiedzialności za grę. Znakomity występ przypieczętował asystą przy jednym z trafień.










