Świat chyba faktycznie się kończy. W jedenastce 10. kolejki Primera Division nie ma ani Leo Messiego, ani Cristiano Ronaldo, ani Radamela Falcao! Bardzo dobrych występów w ostatniej serii gier jednak nie brakowało.
Cristian Alvarez – w niezwykle ważnym dla układu dolnej części tabeli meczu Cristian Alvarez wyrósł na bohatera Espanyolu. Katalończycy pokonali na wyjeździe 1:0 Real Sociedad i zbliżyli się do swojego rywala na jeden punkt Golkiper Espanyolu miał przez 90 minut ręce pełne roboty, jednak ani razu nie skapitulował, choć gospodarze co chwila oddawali na jego bramkę coraz to groźniejsze uderzenia. Kto wie, może Espanyol w końcu zdoła się wykaraskać ze strefy spadkowej.

Jordi Alba – Barcelona w meczu z Celtą Vigo wróciła do taktyki Pepa Guardioli z trójką obrońców. Były defensor Valencii znakomicie odnalazł się w tym ustawieniu i był jednym z lepszych piłkarzy „Barcy”. Miał aż 94-procentową skuteczność podań, a przecież do tego wpisał się jeszcze na listę strzelców, ustalając wynik na 3:1. Co ciekawe, to właśnie Alba był zawodnikiem, który najczęściej spośród wszystkich przebywających na boisku miał kontakt z piłką.
Diego Colotto – kolejny zawodnik Espanyolu Barcelona i kolejny przedstawiciel formacji defensywnej. Colotto akurat znalazł się w jedenastce kolejki nie tylko z powodu gry w obronie, do której notabene nie można się przyczepić. Środkowy defensor zdobył jedynego gola w starciu z Realem Sociedad i zapewnił trzy punkty swojej drużynie. W dodatku był praktycznie nie do przejścia i zaliczył sporo udanych przechwytów.
Emir Spahić – bośniacki obrońca Sevilli przeżywa w tym sezonie renesans formy. 32-latek w miniony weekend zaliczył kolejny znakomity występ. Tym razem niestety reszta zespołu nie dostosowała się do jego poziomu i Andaluzyjczycy tylko zremisowali z Levante. Sam Spahić był jednak klasą samą w sobie. Walencka drużyna nie była w stanie przedostać się w okolice pola karnego Sevilli, a sam reprezentant Bośni i Hercegowiny co chwila popisywał się swoją wysoką formą.
Carlos Martinez – Real Sociedad być może nie zasłużył na porażkę z Espanyolem. Wszak chwaliliśmy już dwóch członków defensywy katalońskiego klubu. Nie można nie pochwalić również prawego defensora Basków. Carlos Martinez dwoił i się troił, jednak jego koledzy nie potrafili z tego skorzystać. Hiszpan zaliczył w starciu z Espanyolem dwa kluczowe podania i był jednym z najczęściej przebywających przy piłce graczy na boisku.
„Piti” – gracz kolejki. Absolutny bohater Rayo Vallecano. Nikt nie przypuszczał, że drużyna, która przed tygodniem została zlana 5:0 przez Barcelonę, zdoła wywieźć trzy punkty z La Rosaleda. Tak się jednak stało, a wszystko dzięki znakomitemu występowi „Pitiego”, który wbił Maladze dwie bramki. Hiszpan przebywał na boisku do 72. minuty – w tym czasie oddał cztery strzały, z czego trzy były celne. 31-latek przez cały czas był niesamowicie aktywny i nie bał się wdawać w dryblingi z andaluzyjskimi defensorami.










