Widzew Łódź po 16 kolejkach jest liderem 1. ligi, mając dwupunktową przewagę nad Miedzią Legnica. Łodzianie po bardzo emocjonującym meczu zremisowali z „Miedzianką” 1:1. Podział punktów wydaje się sprawiedliwym wynikiem, ale widzewiacy mieli dużo szczęścia i w wielu sytuacjach to właśnie Jakub Wrąbel ratował im skórę.
Jakub Wrąbel został wybrany przez kibiców na zawodnika meczu, zdobywając 75% głosów. To kolejny świetny mecz golkipera, który udowadnia, że po wpadce w meczu derbowym i błędzie z Resovią wrócił do świetnej formy i jest kluczową postacią w drużynie Janusza Niedźwiedzia.
– Kuba Wrąbel stanął dziś na wysokości zadania, ale to też jest jego praca. On broni bramki, ktoś inny jest odpowiedzialny za strzelanie goli – jesteśmy drużyną i musimy wszyscy grać jak najlepiej – mówił Janusz Niedźwiedź na konferencji po meczu z Miedzią.
Od początku w formie
Jakub Wrąbel został sprowadzony do łódzkiego Widzewa na zasadzie wypożyczenia z Wisły Płock zimą tego roku. Mimo słabej postawy drużyny w rundzie wiosennej ubiegłego sezonu o Wrąblu nie można było powiedzieć złego słowa. Popisywał się efektownymi paradami, które niejednokrotnie ratowały punkty widzewiakom. Trzeba jasno stwierdzić, że gdyby nie on, to liczba punktów „Czerwono-biało-czerwonych” na koniec poprzedniej kampanii byłaby jeszcze mniejsza. Wyśmienita dyspozycja Wrąbla spowodowała, że włodarze Widzewa zdecydowali się na wykupienie golkipera z Wisły Płock. Ta decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę, bo forma Wrąbla w tym sezonie jest równie dobra.
Trudne początki
Choć obecnie forma Wrąbla jest doskonała, to nie zawsze wszystko układało się po jego myśli. Udawał się na liczne wypożyczenia, nigdzie nie mógł wywalczyć sobie miejsca między słupkami na dłużej. Grał w Śląsku Wrocław, Olimpii Grudziądz. Wiśle Płock czy Stali Mielec. Zwykle był jedynie rezerwowym bramkarzem, przydarzały mu się głupie błędy. W 31 spotkaniach w ekstraklasie stracił 45 goli, a jedynie czterokrotnie udało mu się zachować czyste konto.
Wydaje się, że Wrąbel w końcu znalazł dla siebie dobre miejsce, w którym mógł odbudować formę i notować regularne występy między słupkami. Jeśli golkiper Widzewa utrzyma formę, to pomoże drużynie w upragnionym powrocie do ekstraklasy.











