Już dzisiaj o godzinie 21:00 Jagiellonia podejmie na własnym stadionie Ararat-Armenia. Będzie to szczególny mecz w całej historii miasta, gdyż po raz pierwszy w całej historii, w Białymstoku zagości Liga Europy! Znamy już skład, który podejmie się wyzwania, jakim będzie pierwsze zwycięstwo w tegorocznej edycji.
W pierwszym spotkaniu podopieczni Adriana Siemieńca polegli z Olympiakosem 1:2, pomimo tego, że od 20. minuty prowadzili po golu Kajetana Szmyta.
Ararat-Armenia również przegrał w pierwszym starciu. W ich przypadku katem była Sparta Praga, która dość gładko poskromiła mistrzów Armenii 1:4 na ich własnym obiekcie. Dla obu drużyn mecz ten będzie zatem szansą na przełamanie.
Mimo problemów Jagiellonia będzie faworytem
Ostatni mecz Jagiellonia Białystok wygrała na początku września ze Śląskiem Wrocław. Od tego czasu wszystko, co związane z „Jagą” związane jest z porażką. Najpierw przegrana z Wisłą Kraków, następnie z Olympiakosem w Lidze Europy, później z Legią Warszawa, a ostatnio z Górnikiem Zabrze. W międzyczasie, doszło i do porażki wizerunkowej trenera Adriana Siemieńca (zakończoną karą od komisji ligi).
Mimo wszystko wydaje się, że Jagiellonia będzie faworytem tego meczu.
Mecz z Araratem-Armenia będzie dla nich szansą na przełamanie i zdobycie pierwszych punktów w tegorocznej edycji Ligi Europy. Znamy już skład na to spotkanie! Czy są jakieś zaskoczenia?
4 zmiany względem meczu z Górnikiem
Pomimo wielu niepewnych pozycji w bieżących rozgrywkach, trzon składu pozostaje niezastąpiony. W bramce Jagiellonii bez niespodzianek. Klasycznie, jak dotychczas w każdym meczu w bieżącym sezonie, między słupkami stanie Sławomir Abramowicz. Przed nim zobaczymy parę środkowych obrońców w postaci Bernardo Vitala i Yuki Kobayashiego – taką samą, jaką widzieliśmy w sobotniej rywalizacji z Górnikiem Zabrze. Na lewej obronie zobaczymy Bartłomieja Wdowika – zastąpił on Cezarego Polaka, który wystąpił przeciwko Górnikowi Zabrze. Na prawej stronie defensywy Rodrigo Conceicao.
W środku pola zobaczymy niezawodnego Jesusa Imaza, a także Andersa Klynge oraz Tarasa Romanczuka (z Górnikiem w środku pola za Duńczyka i Polaka grali Hampus Finndell, a także Sergio Lozano). Z przodu Adrian Siemieniec i poza standardowymi opcjami na skrzydłach w postaci Kajetana Szmyta i Kamila Jóźwiaka, zdecydował się na nietypową zmianę na pozycji nr 9. Zagra tam wprawdzie obecny z Górnikiem, ale grający na co dzień na innej pozycji Ousmane Sow. Ze składu wypadł Prelec.

Oprócz obecnych na powyższej grafice, Adrian Siemieniec będzie mógł skorzystać z usług znajdujących się na ławce: Jeremy Agbonifo, Aleksandar Cirkovic, Hampus Finndell, Apostolos Konstantopoulos, Eryk Kozłowski, Sergio Lozano, Guilherme Montoia, Michał Perchel i Dusan Stojinović.
Nieobecni
Sytuacja kadrowa Jagiellonii nie ma co ukrywać, że do najłatwiejszych nie należy. Ze względu na trwające urazy nie zobaczymy w składzie podlaskiego zespołu Nika Prelca, a także Norberta Wojtuszka. Zgodnie z przewidywaniami medycznymi, ich przerwa potrwa jeszcze przez kilka tygodni. W meczu z Araratem Adrian Siemieniec będzie musiał poradzić sobie bez nich.










