
Skrzydłowy, który schodzi z prawej strony na lewą nogę; z amatorskiej piłki we Francji doszedł do Ekstraklasy i Superligaen.
Piłkarsko wychował się w Kaolacku w Senegalu. Zaczynał w drużynie Boustane w turniejach navétanes, a krótki pobyt w US Gorée nie wypalił. Do szkółki Dakar Sporting przyjął go jej założyciel Adama Ndiaye. „To on zabrał mnie do Europy i zawsze we mnie wierzył” – mówił Sow.
Ndiaye wysyłał go na testy do Francji, między innymi do AJ Auxerre, AS Saint-Étienne, Paris FC i Tours FC. Żaden z tych klubów go nie zatrzymał, a Sow wracał do Senegalu i znów leciał do Francji na krótkich wizach. „Za każdym razem Adama płacił za bilety. Nie odpuszczałem” – wspominał.
Przełom przyszedł w AC Arles, w niższych ligach francuskich, gdzie był najlepszym strzelcem drużyny. Potem grał w AS Furiani-Agliani na Korsyce, w Championnat National 2, a w sierpniu 2023 roku za darmo przeszedł do belgijskiego Olympic Charleroi.
3 stycznia 2024 roku podpisał półtoraroczną umowę z Lierse SK z drugiej ligi belgijskiej. Dyrektor sportowy Dirk Gyselincxk mówił wtedy, że klub sprowadza bardzo szybkiego napastnika z właściwą mentalnością. W kwietniu 2024 roku Lierse przedłużyło z nim kontrakt do 2027 roku. Zimą 2025 roku był jednym z najlepiej asystujących piłkarzy drugiej ligi belgijskiej.
5 lutego 2025 roku Górnik Zabrze kupił go za 300 tysięcy euro i podpisał z nim umowę na dwa i pół roku. Sow niekoniecznie chciał odchodzić, ale dla Lierse, które miało kłopoty finansowe, te pieniądze były ważne. Był trzecim Senegalczykiem w historii Górnika. Przyznawał później, że polska liga początkowo go nie przyciągała, ale przekonał go jasny i ambitny plan klubu. Wiosną 2025 roku, za trenera Jana Urbana, strzelił w Ekstraklasie tylko jednego gola.
Jesienią 2025 roku, u Michala Gašparika, grał na prawym skrzydle i stał się jednym z najgroźniejszych piłkarzy Górnika, który walczył wtedy o pierwsze miejsce w tabeli. 5 października 2025 roku w wygranym 3:1 meczu z Legią Warszawa zszedł z prawej strony na lewą nogę i dośrodkował na głowę Maksyma Khlania przy pierwszym golu, a potem sam strzelił dwa. Gašparik mówił po meczu, że nie chciałby go stracić zimą. Jesienią zagrał w 19 meczach Górnika i strzelił dziewięć goli. W 2025 roku mówił, że gra w reprezentacji Senegalu zawsze była jego marzeniem.
8 stycznia 2026 roku przeszedł do Brøndby IF i podpisał kontrakt do lata 2030 roku. Kwoty nie podano oficjalnie, nieoficjalnie mówiło się o niespełna 19 milionach koron duńskich. Dyrektor sportowy Benjamin Schmedes chwalił jego chęć do pojedynków, dynamikę i groźność pod bramką, a Sow tłumaczył, że wybrał Brøndby ze względu na kibiców i ambicje klubu. W Superligaen zadebiutował 8 lutego 2026 roku w podstawowym składzie, w zremisowanym 0:0 meczu z Randers FC. W Danii nie przebił się do składu na stałe i nie strzelił gola w lidze.
17 sierpnia 2026 roku wrócił do Ekstraklasy: Jagiellonia Białystok wypożyczyła go na sezon 2026/27 z opcją wykupu. Mówił, że zna Jagiellonię, bo dwa razy grał przeciwko niej w barwach Górnika, i chce pomagać drużynie golami i asystami.
Jest skrzydłowym, który może grać po obu stronach boiska, a czasem także jako środkowy napastnik. Najlepiej spisywał się na prawym skrzydle, skąd schodzi do środka na lewą nogę. Do października 2025 roku wszystkie gole dla Górnika w tamtym sezonie strzelił lewą nogą.
Jest szybki i zwinny, chętnie drybluje i szuka pojedynków jeden na jeden z obrońcą. W Górniku pomagał też w obronie.
271
z 1260 możliwych
2
co 136 minut
0
7,1
Łącznie · Na 90 min
| Sezon | Klub | Rozgrywki | M | Min | Gole | Asysty |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 2026The Atlantic Cup | Brondby | The Atlantic Cup | 1 | 60 | 0 | 0 |
| 2025/2026PKO BP Ekstraklasa | Górnik Zabrze | PKO BP Ekstraklasa | 16 | 1156 | 7 | 2 |
| 2025/2026Puchar Polski | Górnik Zabrze | Puchar Polski | 3 | 226 | 2 | 1 |





