Koniec czekania! Po paru tygodniach przerwy wraca Bundesliga. Na pierwszy ogień mecz z wieloletnią historią. Bayern Monachium kontra Schalke 04. Zespoły na to spotkanie miały inne cele. Schalke nie skompromitować się, zaś Bayern udowodnić, która drużyna jest najlepsza w Europie. Sztuka ta udała się Bayernowi Monachium. Gole dla Bayernu zdobywali Serge Gnabry, Leon Goretzka, Robert Lewandowski, Thomas Mueller, Leroy Sane oraz Jamal Musiala, zaś dla Schalke nikt. Można zacząć się zastanawiać, czy Bayern znowu sięgnie po mistrzostwo Niemiec.
Manuel Neuer, Leroy Sane, Robert Lewandowski czy Thomas Mueller. Te nazwiska mogą robić wrażenie na kibicach, jak i zawodnikach Schalke. Dziś po raz kolejny oba zespoły stanęły po dwóch stronach barykady. Bilans spotkań między ekipami zdecydowanie przemawiał na korzyść Bayernu Monachium, dlatego faworytem spotkania nie mógł być nikt inny jak ekipa z Monachium.
Mimo wielkich sukcesów Hansi Flick dalej chce wygrywać, o czym świadczy jego wypowiedź: – Nigdy nie widziałem u nas nikogo, kto wykazywałby oznaki zmęczenia lub niechęci do gry na 100%. W tym klubie zawsze musisz być mistrzem. To się nie zmieni tylko dlatego, że wygraliśmy potrójną koronę. To ważne, abyśmy byli przygotowani fizycznie i mentalnie. Mój zespół nigdy nie miał problemów z motywacją.
Ekipie Schalke natomiast towarzyszyły inne nastroje przed meczem. – Jeśli nie potrafisz wygrać od 16 spotkań, to jesteś na ustach wszystkich, co też nieco dołuje zespół. Musimy udowodnić, że mamy dobrą drużynę i piłkarzy. Wszystko jest w naszych rękach. Krótkie przygotowania Bayernu jako przewaga? Nie można tego zakładać, jakość piłkarzy FCB jest zbyt wielka na to. Pora zostawić poprzedni sezon za sobą – mówił Sebastian Rudy.
W pogoni za rekordami
Poza Robertem Lewandowskim, który ściga się już tylko z najlepszymi pod względem indywidualnych rekordów, rekordy chce bić również zespół Hansiego Flicka. W sezonie 2020/2021 będą mieli okazję powalczyć o dziewiąty tytuł z rzędu. Bawarczycy ścigają się tylko ze swoimi rekordami, co roku chcą ustanawiać nowy rekord i tak będzie i tym razem. Bayern Monachium z pewnością będzie próbował pobić rekord strzelonych goli w jednej kampanii, do którego zabrakło bardzo niewiele sezon temu. Mecz z Schalke będzie 250. spotkaniem Manuela Neuera w Bundeslidze.
Wspomniany wcześniej Robert Lewandowski przeciwko Schalke strzelił 19 goli oraz cztery razy asystował. Więcej bramek zdobył tylko przeciwko Wolfsburgowi. Kolejnym rekordem, jaki sam ustanowił, jest strzelenie przynajmniej jednej bramki w dziewięciu meczach otwarcia Bundesligi.
Swoje indywidualne rekordy chciałby prawdopodobnie pobić Hansi Flick, którego statystyki są wręcz kosmiczne:
- 33 zwycięstwa, remis i 2 porażki,
- bilans bramkowy 116:26,
- średnio 3,22 bramek na mecz.
Mecz byłych zawodników
Leroy Sane, który jest wychowankiem Schalke, szansę debiutu będzie miał właśnie przeciwko swojemu byłemu klubowi. W 47 spotkaniach dla Schalke w Bundeslidze 24-letni Niemiec strzelił 11 goli oraz siedem razy asystował. Poza Leroyem Sane byłymi zawodnikami Schalke są Manuel Neuer, Leon Goretzka i Alexander Nuebel.










