Mało mieliśmy goli Polaków za granicą w pierwszy grudniowy weekend. Na szczególną uwagę zasługuje utrzymująca się wysoka dyspozycja Matty’ego Casha, a poza tym docenić należy znowu polskich bramkarzy, gdyż dwóch popisało się obronionym rzutem karnym. Poza tym mieliśmy premierowe asysty i długo wyczekiwaną wiadomość z Włoch. Zapraszamy na podsumowanie.
Gole
Imponująca forma Casha trwa dalej
Matty Cash złapał tej jesieni fantastyczną formę i nie zamierza schodzić poniżej pewnego poziomu. Jeden z naszych najlepszych zawodników strzelił swojego trzeciego gola w sezonie, w wygranym 2:1 domowym meczu z Arsenalem. Aston Villa wyrwała te trzy punkty już w doliczonym czasie, a zwycięską bramkę zdobył Emiliano Buendia, który… zmienił kilka minut wcześniej Casha. Matty ma w tym sezonie w swoim dorobku ustrzelenie Manchesteru City i Arsenalu, a jego drużyna zajmuje 3. miejsce w Premier League. Strata do liderującego Arsenalu stopniała do trzech punktów.
Cash jest w tym sezonie z całą pewnością najlepszym prawym obrońcą w Premier League. Dodatkowo po ostatnim golu został już samodzielnie najlepszym polskim strzelcem w historii ligi. 28-latek ma na koncie 10 goli, a drugi Jan Bednarek ma tych goli dziewięć. Kibice porównują reprezentanta Polski standardowo do Cafu i nie ma w tym ani grama przesady. Kto wie, co by się działo, gdyby Cash nie grał dla Polski. Może byłby blisko wyjazdu na mistrzostwa świata z reprezentacją Anglii? Nie byłoby to dziwne chyba dla nikogo.
Przełamanie Angielskiego
Niewiele minut w tym sezonie Cyprus League otrzymuje Karol Angielski. Nie ma więc okazji, by pokazać pełnię swoich możliwości i na pierwsze ligowe trafienie czekał aż do początku grudnia. Przełamanie nastąpiło w domowym meczu z Ethnikosem Achnas, a dzięki tej bramce AEK Larnaka wygrał 2:1. Angielski, poza ligowymi rozgrywkami, trafiał już w tym sezonie, a najważniejszy jego gol padł w meczu o Superpuchar Cypru wygrany z Pafos. Dobrze, że nastąpiło przełamanie w Cyprus League i oby teraz dorobek bramek systematycznie rósł. Gola Angielskiego możecie zobaczyć poniżej – od 5:38.
Maik Łukowicz dosyć regularnie pokazuje, że Eerste Divisie jest ligą skrojoną pod niego. 30-letni napastnik strzelił ósmego gola w sezonie, a jego Helmond Sport przegrał u siebie 2:4 z MVV Maastricht. Łukowicz ze swoim dorobkiem jest najlepszym strzelcem w swojej drużynie, a drugi w tej klasyfikacji Labinot Bajrami ma na swoim koncie o trzy gole mniej. Jeżeli nasz zawodnik utrzyma taką regularność, to już niedługo zapewne dobije do dwucyfrowego wyniku. Trafienie Łukowicza do zobaczenia pod tym linkiem – od 1:55.
***
Zaglądamy ponownie na Cypr, a dokładniej na drugi poziom, w którym po kilku spotkaniach bez gola przełamał się Ernest Słupski. 24-letni pomocnik trafił do siatki w wyjazdowym meczu z Karmiotissą, niestety przegranym 2:3. Drużyna naszego zawodnika ma serię pięciu meczów bez wygranej i nie wygląda to zbyt ciekawie. Z Cypru lecimy do Anglii, gdzie została rozegrana 1/64 finału FA Cup. W tych rozgrywkach drugiego gola strzelił Wiktor Makowski, ale na tym jego dorobek się zakończył. Slough Town przegrało u siebie po dogrywce 1:3 z Macclesfield FC i zakończyło udział w pucharze.
Asysty
W miniony weekend doczekaliśmy się premierowych asyst dwóch naszych młodych zawodników. Dostający ostatnimi czasy coraz więcej szans Filip Rózga asystował przy drugim golu w derbach Grazu. Jego Sturm Graz wygrał ten mecz 2:1 i nas cieszy, że reprezentant Polski miał w tym triumfie swój udział. Za to w 2. Bundeslidze w końcu miłej chwili doczekał się nieco zapomniany Dariusz Stalmach. 19-latek dawno wypadł z obiegu, ale w niedzielę wszedł na końcówkę spotkania z Herthą Berlin i w setnej minucie zaliczył asystę przy golu na 2:0.
We wspomnianej 2. Bundeslidze ponownie trzeba napisać kilka słów o Maiku Nawrockim. Środkowy obrońca postanowił dalej śrubować dorobek asyst i w sobotę zanotował trzecią, w szóstym meczu w barwach Hannoveru. 24-latek miał udział przy golu na 1:0 z Preussen Munster, autorstwa Benjamina Kallmana. Niestety jego drużyna zaledwie zremisowała na wyjeździe 2:2 i spadła na 5. miejsce w tabeli.
W Jupiler Pro League swoje statystyki poprawia także Łukasz Łakomy. W niedzielnym meczu domowym z Zulte Waregem, środkowy pomocnik zanotował trzecią asystę w sezonie, a Oud-Heverlee Leuven zremisowało na własnym stadionie 1:1. Po tym meczu Łakomy stał się najlepszym asystentem w swojej drużynie. Tuż za nim znajduje się trzech kolegów z drużyny, mających dwie asysty na koncie.
Czyste konta
Jak w kilka dni zapracować na zaufanie trenera? Idealnie pokazuje to Kevin Dąbrowski. Tydzień temu pisaliśmy o obronionym rzucie karnym w debiucie w barwach FC Kosice, a w miniony weekend doszło do tego pierwsze czyste konto w sezonie. Nowa drużyna Dąbrowskiego na własnym stadionie pokonała 2:0 liderujący Slovan Bratysława. Ostatnia drużyna w tabeli Nike Liga z Polakiem w bramce zdobyła cztery punkty w dwóch meczach i nadzieje na wyjście z dołka są coraz większe. Teraz wypada pójść za ciosem, a i Kevin pewnie zdoła swoje do tego dołożyć, bo umiejętności odpowiednie posiada.
Zaglądamy też za ocean, gdzie drugi mecz na zero z tyłu w tym sezonie A-League rozegrał Filip Kurto. Tym razem jego Macarthur FC zremisował u siebie bezbramkowo z Melbourne Victory. Kurto ponownie popisał się jedną bardzo dobrą interwencją, którą można było się zachwycać w social mediach. Doświadczony bramkarz w ostatnich meczach złapał dobrą formę.
Podsumowanie innych wartych uwagi wydarzeń
Rzuty karne naszą specjalnością
Dorobek obronionych rzutów karnych przez polskich bramkarzy w tym sezonie systematycznie się powiększa. Drugą jedenastkę w ostatnich tygodniach obronił Kamil Grabara, który w meczu z Unionem Berlin zatrzymał strzał Leopolda Querfelda. VfL Wolfsburg wygrał ten mecz 3:1 i ciekawostką jest to, że nasz bramkarz oba karne wybronił w wygranych meczach. W całym sezonie „Wilki” odniosły tylko trzy zwycięstwa.
Trzecią jedenastkę w sezonie 1. Lig obronił za to Jakub Szumski. Niewiele to jednak dało, gdyż Sakaryaspor przegrał na wyjeździe 1:4 z wyżej notowanym Esenler Eroksporem. Udana interwencja Szumskiego miała miejsce w 50. minucie przy wyniku 1:1 i wtedy mogła dać nadzieje na osiągnięcie dobrego wyniku. Ostatecznie niestety tak się nie stało.
Milik w treningu
Kończąc podsumowanie, postanowiliśmy przypomnieć o jednym piłkarzu. W niedzielę na portalu X pojawiła się informacja, że do treningów z Juventusem wrócił Arkadiusz Milik. Od dawna kontuzjowany napastnik, na którym wielu już postawiło krzyżyk, czeka do zimowego okna transferowego, by wznowić swoją karierę. Do tego oczywiście potrzebne będzie zdrowie i takie wieści, które przekazał Antoni Partum z Kanału Sportowego dają jakieś nadzieje. Pozostaje czekać, jak dalej potoczy się jego sytuacja.
W „kontrze” do tego wpisu wypowiedział się także Sebastian Staszewski, twierdząc, że to na ten moment treningi indywidualne. Ważne jest jednak to, że są postępy.
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu. Bądź pierwszy.
Mało mieliśmy goli Polaków za granicą w pierwszy grudniowy weekend. Na szczególną uwagę zasługuje utrzymująca się wysoka dyspozycja Matty’ego Casha, a poza tym docenić należy znowu polskich bramkarzy, gdyż dwóch popisało się obronionym rzutem karnym. Poza tym mieliśmy premierowe asysty i długo wyczekiwaną wiadomość z Włoch. Zapraszamy na podsumowanie.
Gole
Imponująca forma Casha trwa dalej
Matty Cash złapał tej jesieni fantastyczną formę i nie zamierza schodzić poniżej pewnego poziomu. Jeden z naszych najlepszych zawodników strzelił swojego trzeciego gola w sezonie, w wygranym 2:1 domowym meczu z Arsenalem. Aston Villa wyrwała te trzy punkty już w doliczonym czasie, a zwycięską bramkę zdobył Emiliano Buendia, który… zmienił kilka minut wcześniej Casha. Matty ma w tym sezonie w swoim dorobku ustrzelenie Manchesteru City i Arsenalu, a jego drużyna zajmuje 3. miejsce w Premier League. Strata do liderującego Arsenalu stopniała do trzech punktów.
Cash jest w tym sezonie z całą pewnością najlepszym prawym obrońcą w Premier League. Dodatkowo po ostatnim golu został już samodzielnie najlepszym polskim strzelcem w historii ligi. 28-latek ma na koncie 10 goli, a drugi Jan Bednarek ma tych goli dziewięć. Kibice porównują reprezentanta Polski standardowo do Cafu i nie ma w tym ani grama przesady. Kto wie, co by się działo, gdyby Cash nie grał dla Polski. Może byłby blisko wyjazdu na mistrzostwa świata z reprezentacją Anglii? Nie byłoby to dziwne chyba dla nikogo.
Przełamanie Angielskiego
Niewiele minut w tym sezonie Cyprus League otrzymuje Karol Angielski. Nie ma więc okazji, by pokazać pełnię swoich możliwości i na pierwsze ligowe trafienie czekał aż do początku grudnia. Przełamanie nastąpiło w domowym meczu z Ethnikosem Achnas, a dzięki tej bramce AEK Larnaka wygrał 2:1. Angielski, poza ligowymi rozgrywkami, trafiał już w tym sezonie, a najważniejszy jego gol padł w meczu o Superpuchar Cypru wygrany z Pafos. Dobrze, że nastąpiło przełamanie w Cyprus League i oby teraz dorobek bramek systematycznie rósł. Gola Angielskiego możecie zobaczyć poniżej – od 5:38.
Dycha Łukowicza coraz bliżej
Maik Łukowicz dosyć regularnie pokazuje, że Eerste Divisie jest ligą skrojoną pod niego. 30-letni napastnik strzelił ósmego gola w sezonie, a jego Helmond Sport przegrał u siebie 2:4 z MVV Maastricht. Łukowicz ze swoim dorobkiem jest najlepszym strzelcem w swojej drużynie, a drugi w tej klasyfikacji Labinot Bajrami ma na swoim koncie o trzy gole mniej. Jeżeli nasz zawodnik utrzyma taką regularność, to już niedługo zapewne dobije do dwucyfrowego wyniku. Trafienie Łukowicza do zobaczenia pod tym linkiem – od 1:55.
***
Zaglądamy ponownie na Cypr, a dokładniej na drugi poziom, w którym po kilku spotkaniach bez gola przełamał się Ernest Słupski. 24-letni pomocnik trafił do siatki w wyjazdowym meczu z Karmiotissą, niestety przegranym 2:3. Drużyna naszego zawodnika ma serię pięciu meczów bez wygranej i nie wygląda to zbyt ciekawie. Z Cypru lecimy do Anglii, gdzie została rozegrana 1/64 finału FA Cup. W tych rozgrywkach drugiego gola strzelił Wiktor Makowski, ale na tym jego dorobek się zakończył. Slough Town przegrało u siebie po dogrywce 1:3 z Macclesfield FC i zakończyło udział w pucharze.
Asysty
W miniony weekend doczekaliśmy się premierowych asyst dwóch naszych młodych zawodników. Dostający ostatnimi czasy coraz więcej szans Filip Rózga asystował przy drugim golu w derbach Grazu. Jego Sturm Graz wygrał ten mecz 2:1 i nas cieszy, że reprezentant Polski miał w tym triumfie swój udział. Za to w 2. Bundeslidze w końcu miłej chwili doczekał się nieco zapomniany Dariusz Stalmach. 19-latek dawno wypadł z obiegu, ale w niedzielę wszedł na końcówkę spotkania z Herthą Berlin i w setnej minucie zaliczył asystę przy golu na 2:0.
We wspomnianej 2. Bundeslidze ponownie trzeba napisać kilka słów o Maiku Nawrockim. Środkowy obrońca postanowił dalej śrubować dorobek asyst i w sobotę zanotował trzecią, w szóstym meczu w barwach Hannoveru. 24-latek miał udział przy golu na 1:0 z Preussen Munster, autorstwa Benjamina Kallmana. Niestety jego drużyna zaledwie zremisowała na wyjeździe 2:2 i spadła na 5. miejsce w tabeli.
W Jupiler Pro League swoje statystyki poprawia także Łukasz Łakomy. W niedzielnym meczu domowym z Zulte Waregem, środkowy pomocnik zanotował trzecią asystę w sezonie, a Oud-Heverlee Leuven zremisowało na własnym stadionie 1:1. Po tym meczu Łakomy stał się najlepszym asystentem w swojej drużynie. Tuż za nim znajduje się trzech kolegów z drużyny, mających dwie asysty na koncie.
Czyste konta
Jak w kilka dni zapracować na zaufanie trenera? Idealnie pokazuje to Kevin Dąbrowski. Tydzień temu pisaliśmy o obronionym rzucie karnym w debiucie w barwach FC Kosice, a w miniony weekend doszło do tego pierwsze czyste konto w sezonie. Nowa drużyna Dąbrowskiego na własnym stadionie pokonała 2:0 liderujący Slovan Bratysława. Ostatnia drużyna w tabeli Nike Liga z Polakiem w bramce zdobyła cztery punkty w dwóch meczach i nadzieje na wyjście z dołka są coraz większe. Teraz wypada pójść za ciosem, a i Kevin pewnie zdoła swoje do tego dołożyć, bo umiejętności odpowiednie posiada.
Zaglądamy też za ocean, gdzie drugi mecz na zero z tyłu w tym sezonie A-League rozegrał Filip Kurto. Tym razem jego Macarthur FC zremisował u siebie bezbramkowo z Melbourne Victory. Kurto ponownie popisał się jedną bardzo dobrą interwencją, którą można było się zachwycać w social mediach. Doświadczony bramkarz w ostatnich meczach złapał dobrą formę.
Podsumowanie innych wartych uwagi wydarzeń
Rzuty karne naszą specjalnością
Dorobek obronionych rzutów karnych przez polskich bramkarzy w tym sezonie systematycznie się powiększa. Drugą jedenastkę w ostatnich tygodniach obronił Kamil Grabara, który w meczu z Unionem Berlin zatrzymał strzał Leopolda Querfelda. VfL Wolfsburg wygrał ten mecz 3:1 i ciekawostką jest to, że nasz bramkarz oba karne wybronił w wygranych meczach. W całym sezonie „Wilki” odniosły tylko trzy zwycięstwa.
Trzecią jedenastkę w sezonie 1. Lig obronił za to Jakub Szumski. Niewiele to jednak dało, gdyż Sakaryaspor przegrał na wyjeździe 1:4 z wyżej notowanym Esenler Eroksporem. Udana interwencja Szumskiego miała miejsce w 50. minucie przy wyniku 1:1 i wtedy mogła dać nadzieje na osiągnięcie dobrego wyniku. Ostatecznie niestety tak się nie stało.
Milik w treningu
Kończąc podsumowanie, postanowiliśmy przypomnieć o jednym piłkarzu. W niedzielę na portalu X pojawiła się informacja, że do treningów z Juventusem wrócił Arkadiusz Milik. Od dawna kontuzjowany napastnik, na którym wielu już postawiło krzyżyk, czeka do zimowego okna transferowego, by wznowić swoją karierę. Do tego oczywiście potrzebne będzie zdrowie i takie wieści, które przekazał Antoni Partum z Kanału Sportowego dają jakieś nadzieje. Pozostaje czekać, jak dalej potoczy się jego sytuacja.
W „kontrze” do tego wpisu wypowiedział się także Sebastian Staszewski, twierdząc, że to na ten moment treningi indywidualne. Ważne jest jednak to, że są postępy.
‼️
Arkadiusz Milik od kilku dni trenuje z resztą piłkarzy Juventusu! ⚪️⚫️
Kiedy wróci na boisko? Tego wciąż nie wiadomo, jego sytuacja jest monitorowana z dnia na dzień. Ale w końcu pojawiło się światełko 💡 w tunelu. Ostatni mecz rozegrał już 549 dni temu.
#włoskarobota
‼️
Arkadiusz Milik od kilku dni trenuje z resztą piłkarzy Juventusu! ⚪️⚫️
Kiedy wróci na boisko? Tego wciąż nie wiadomo, jego sytuacja jest monitorowana z dnia na dzień. Ale w końcu pojawiło się światełko 💡 w tunelu. Ostatni mecz rozegrał już 549 dni temu.
#włoskarobota