„Byłem pewny, że Dariusz Stalmach pojedzie z nami na mecz z Pogonią Szczecin w CLJ”


Przedstawiam szerzej Dariusza Stalmacha, niespełna 16-letniego piłkarza Górnika Zabrze, który zadebiutował w ekstraklasie przeciwko Legii Warszawa

26 listopada 2021 „Byłem pewny, że Dariusz Stalmach pojedzie z nami na mecz z Pogonią Szczecin w CLJ”
Zbigniew Harazim / zbyszkofoto.pl

Dariusz Stalmach to niespełna 16-letni zawodnik seniorskiej drużyny Górnika Zabrze. Szerszej publiczności przedstawił się meczem z Legią Warszawa, gdy zadebiutował w ekstraklasie. Tym samym został najmłodszym debiutantem w historii zabrzan, wyprzedzając m.in. Włodzimierza Lubańskiego.


Udostępnij na Udostępnij na

Poznajcie lepiej jeden z największych talentów PKO BP Ekstraklasy. Przedstawiamy sylwetkę Dariusza Stalmacha, który w ekstraklasie zadebiutował, mając 15 lat, 11 miesięcy i 348 dni. W tym celu porozmawialiśmy z Janem Żurkiem oraz Radosławem Osadnikiem. Pierwszy z naszych rozmówców to koordynator pionu sportowego młodzieży oraz były trener CLJ U-18, to właśnie on wprowadzał Dariusza do zespołu. Radosław Osadnik jest aktualnym trenerem zespołu CLJ U-18.

Droga przez CLJ i rezerwy

Przygodę z piłką zaczynał w Sparcie Zabrze, następnym krokiem był Rozwój Katowice. Ostatnim zespołem przed Górnikiem Zabrze był Ruch Radzionków, skąd trafił do Górnika Zabrze, gdzie gra do dziś.

15-latek od jakiegoś czasu wyróżniał się na tle rówieśników, więc trenerzy Górnika Zabrze musieli przesunąć go do starszych roczników. Dariusz Stalmach już w sezonie 2020/2021 występował w Centralnej Lidze Juniorów U-18, czyli z zawodnikami starszymi o trzy, a na początku nawet o cztery lata! Debiut w CLJ U-18 to bowiem mecz z Arką Gdynia rozegrany we wrześniu 2020 roku, gdy Dariusz miał tylko 14 lat. Na początku utalentowany pomocnik wchodził z ławki rezerwowych, a z biegiem czasu rozpoczynał spotkania w wyjściowej jedenastce. Pozwoliło mu to uzbierać do czerwca 17 występów przeciwko dużo starszym przeciwnikom.

Sezon 2021/2022 rozpoczął od dziewięciu meczów w rezerwach występujących w III lidze. Następnie zagrał osiem spotkań w CLJ, strzelając trzy gole i dokładając do tego dwa ostatnie podania. Najpierw gra w seniorach, a następnie w juniorach, ciekawa kolejność. Zapytaliśmy o to obu trenerów.

– CLJ też jest coraz trudniejszą ligą. Nie ma tu łatwych meczów, a to dopiero dzieciak. Dobrze więc dla niego, że raz grał w seniorach, raz w juniorach. Musi zbierać to doświadczenie na różnych poziomach. Nie bójmy się tego mówić, on ma dopiero 15 lat. Myślę, że dobrze go prowadzimy. Wiele informacji wpływało do trenera Jana Urbana, aby na niego postawić. Wszyscy wiemy, że jest bardzo utalentowany, a że gra w obu drużynach, to tylko na plus dla niego. Wiemy też w klubie, że tak młodym zawodnikom nie jest łatwo utrzymać dobry, równy poziom. To też jest ważne, aby cały czas miał okazję grać. Dzisiaj debiutuje w lidze, ale to nie znaczy, że nie będzie grał w innych drużynach, jeśli tylko będzie taka potrzeba. Ma wielki talent, cieszymy się, że mamy takiego chłopaka w Górniku Zabrze – stwierdza Jan Żurek.

– Co do tego, że grał w III lidze, a potem w CLJ, to nie były moje decyzje. Myślę, że to bardziej decyzja dyrektora sportowego – dodaje trener Osadnik.

Debiut

Dobra gra nie mogła umknąć trenerom drugiej drużyny Górnika Zabrze czy nawet trenerowi pierwszego zespołu. I nie umknęła. Jan Urban włączył młodą gwiazdę do pierwszej drużyny na sezon 2021/2022. Stalmach z seniorami pojechał na obóz przedsezonowy do Wodzisławia, gdzie Górnik rozegrał cztery sparingi przed zbliżającym się sezonem ekstraklasy. Na początku kampanii został zgłoszony do ekstraklasy. – Grał też w III-ligowej rezerwie na początku sezonu jesiennego, a później w CLJ. Oczywiście cały czas trenował z drużyną Jana Urbana – rozpoczyna Jan Żurek.

Pierwsze spotkanie w ekstraklasie to mecz z Legią Warszawa. I wcale nie było to wejście w 90. minucie. Dariusz Stalmach wyszedł na mecz z aktualnymi mistrzami Polski w pierwszym składzie.

Od pierwszych minut nie „pękał” przed znacznie bardziej doświadczonymi piłkarzami klubu ze stolicy. Grał dobrze, dokładnie, mądrze, bez kompleksów. Przeanalizowaliśmy kilka akcji i naprawdę wygląda to obiecująco.

Źródło: Ekstraklasa.tv

Dokładnie tak wyglądała większość akcji Dariusza Stalmacha. Wszystko rozpoczynało się od dobrego odbioru piłki, następnie przekazywał ją koledze z drużyny i wybiegał na pozycję.

 

Źródło: Ekstraklasa.tv

Finalnie nie udało się oddać strzału, ponieważ defensor Legii pierwszy dobiegł do futbolówki. Jednak cała akcja była bardzo groźna i mogła zakończyć się umieszczeniem piłki w siatce.

Postanowiliśmy zapytać trenerów Jana Żurka i Radosława Osadnika, czy spodziewali się tak szybkiego debiutu Dariusza Stalmacha w pierwszej drużynie.

– Szczególnie dla naszych kibiców to była sensacja, że debiutował w tak ważnym meczu. Droga do pierwszego zespołu jest różna u każdego z zawodników. Spodziewałem się, że wcześnie zadebiutuje w seniorach, jednak nie myślałem, że nadejdzie to w tak ważnym meczu. Co by się nie działo, spotkania z Legią dla Górnika mają inny ciężar. Darek zadebiutował, a jeszcze nie ma 16 lat i co tu dużo powiedzieć. Jest najmłodszym debiutantem, nawet młodszym od Lubańskiego! Bardzo się wszyscy cieszymy, ja szczególnie – stwierdza Jan Żurek.

– Jest jednym z takich zawodników, który miał najbliżej do debiutu. Gdybyśmy mieli wskazać trójkę zawodników z CLJ, którzy najszybciej wystąpią w ekstraklasie, to Darek byłby w tej grupie. Ale że debiut przyjdzie w wieku niespełna 16 lat, to się nie spodziewałem. Tak naprawdę w ciągu tygodnia byłem pewny, że pojedzie z nami na mecz z Pogonią Szczecin w CLJ. Wszystko ułożyło się inaczej i cieszymy się z tego debiutu oraz tego, że Darek sobie bardzo dobrze poradził – dodaje z radością w głosie Radosław Osadnik.

Reprezentacja Polski

Jak do tej pory nastolatek radzi sobie w juniorskich drużynach reprezentacji Polski? Niestety nikt nie może odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ utalentowany gracz Górnika Zabrze do tej pory nie zadebiutował z orzełkiem na piersi. Nie oznacza to jednak, że nie jest obserwowany przez selekcjonerów młodzieżówek. Już ponad rok temu został powołany przez Marcina Dornę na konsultację reprezentacji Polski U-15 w Grodzisku Wielkopolskim.

W maju na pięciodniowe zgrupowanie kadry U-16 w Warszawie powołał go trener Dariusz Gęsior. W trakcie zgrupowania nie zostało zaplanowane żadne spotkanie towarzyskie. Tak więc oficjalnego debiutu w reprezentacji Dariusz Stalmach jeszcze się nie doczekał, ale jak widać, jest obserwowany przez selekcjonerów. Jeśli utrzyma swoją dobrą formę i w dalszym ciągu będzie się dobrze prezentował czy to w CLJ, czy w ekstraklasie, to debiut z orłem na piersi wydaje się być kwestią czasu.

Darek jest w kręgu zainteresowań trenerów kadry. Jakiś czas temu trenerzy kadry dzwonili i pytali o opinię dotyczącą Darka, w jakiej jest dyspozycji. Tak że myślę, że nie jest osobą anonimową dla trenera Gęsiora. Był już raz próbowany, raz miał jeszcze jechać, o ile dobrze pamiętam, ale z jakiegoś powodu to nie wyszło. Podejrzewam, że to jest kwestia czasu, kiedy dostanie swoją szansę – stwierdza Radosław Osadnik, trener zespołu CLJ U-18.

Dariusza Stalmach – charakterystyka

Piłkarz Górnika Zabrze dał o sobie znać szybko, bardzo szybko. Mecz z warszawską Legią był tylko próbką umiejętności młodego pomocnika. Gdy miał piłkę, zazwyczaj rozgrywał ją bardzo bezpiecznie, ale to w młodym wieku zrozumiałe. Przypominamy tylko, że 8 grudnia będzie miał dopiero 16 lat. Cały występ można ocenić na solidną czwórkę z plusem. Nieźle, prawda? Podobnego zdania jest Jan Żurek:

– Mamy bardzo mądrego doświadczonego trenera, który był kiedyś fantastycznym piłkarzem i on dobrze wie, jak to wszystko rozłożyć. Możemy sobie spekulować, ale na pewno Darek będzie miał dużo większe szanse na grę w tej ekipie. Czy będzie wchodził czy zaczynał od początku, na pewno będzie brany pod uwagę. Musi jednak pamiętać, aby zachować pokorę i być cierpliwym. Powtarzam to w naszej rozmowie wielokrotnie i powtórzę jeszcze raz, on dopiero za niespełna miesiąc będzie miał 16 lat. Jest cholernie młody i wszystko przed nim. Musi się spodziewać, że będzie to różnie wyglądało. Najważniejsze, żeby regularnie grał.

Zbigniew Harazim / zbyszkofoto.pl

W CLJ wykazywał się bardzo dobrym przeglądem pola, a także doskonałymi warunkami fizycznymi. Jeśli była okazja, próbował strzelać, co kilkukrotnie skończyło się bramką. Jednak w Centralnej Lidze Juniorów grał zdecydowanie wyżej niż w ostatnim meczu ekstraklasy. Z Legią zagrał na pozycji numer sześć, czyli jako defensywny pomocnik. O powody takiej decyzji zapytaliśmy Radosława Osadnika.

– W CLJ gramy innym ustawieniem niż pierwszy zespół. Jeśli Darek gra na „ósemce” czy „szóstce”, to on sobie dobrze radzi. Dobrze czyta grę i adaptuje się do sytuacji na boisku. Jest mądrym zawodnikiem i gra bliżej defensywy czy ofensywy nie sprawia mu problemów. Ma dużo możliwości w grze do przodu, więc wystawialiśmy go na „ósemce”. Dobrze podłącza się do akcji, zdobywa teren, ma niezłe uderzenie i staraliśmy się to wykorzystywać. Ale jeśli wystawilibyśmy go jako defensywnego pomocnika, to też by sobie poradził, tak jak w meczu z Legią. Taka była potrzeba w ekstraklasie i Darek się dostosował, bo jest zawodnikiem uniwersalnym. Uniwersalność pokazuje skalę talentu piłkarza – wyjaśnia

Byłych trenerów Dariusza Stalmacha zapytaliśmy też o jego najlepszą stronę. Radosław Osadnik po chwili namysłu wybrał szybkie podejmowanie decyzji, a Jan Żurek mentalność. Do aktualnego trenera zespołu CLJ U-18 skierowaliśmy również pytanie o jedną rzecz, którą musi poprawić.

– Wie pan co, w takim wieku trudno wskazać jedną rzecz. Darek ma jeszcze tyle czasu, że każdą cechę może doskonalić i nad nią pracować. Nie ma tak, że szczególnie kuleje u niego jakaś jedna rzecz. Tak samo jak każdy zawodnik, nawet jak patrzymy na Roberta Lewandowskiego, który trafia do Bayernu i ilu on się tam jeszcze rzeczy nauczył, ile cech poprawił. Tak samo z Darkiem i każdym innym chłopakiem. Tu nie można powiedzieć „słuchaj, to i to masz dobre, już nad tym nie pracuj”. Trzeba doskonalić się cały czas, na tym polega zawód piłkarza, ciągły rozwój każdego elementu odpowiedział.

Mentalność

W dzisiejszym futbolu, ale również w życiu codziennym jeden z najważniejszych elementów, który pozwala przetrwać trudne chwile, ale także twardo stąpać po ziemi. Przypadki, gdy głowa nie dojeżdżała, a piłkarska kariera legła w gruzach, można wymieniać niemal bez końca. Dlatego zapytaliśmy trenerów, którzy współpracowali z Dariuszem Stalmachem, jak radzi sobie pod względem mentalnym. Odpowiedzi mogą lekko szokować, pozytywnie!

Jan Żurek: Ma nadzwyczaj dobre podejście do tego, co robi, wręcz niespotykane u 15-latka. Wielokrotnie z nim rozmawiałem na różne tematy, wspierałem go i wiem, jaki to jest chłopak. Marzy o tym, żeby być piłkarzem. Kiedyś powiedział sobie, że chce zadebiutować w ekstraklasie, i bardzo szybko spełnił swoje marzenie. Bił od niego profesjonalizm, rzadko spotykany w tym wieku. Ten chłopak wie, czego chce, inwestuje w siebie, jest bardzo poukładany. Jak byliśmy na zgrupowaniach, to gdy wchodziłem do niego do pokoju, widziałem, że tu poukładane leżą odżywki, tam cała reszta.

Oczywiście to jest młody człowiek. Liczę na to, że on się będzie dalej prawidłowo rozwijał, jeśli dalej będzie tak dobrze przygotowany mentalnie, to naprawdę będziemy mieli dobrego piłkarza. Tu już nie chodzi nawet o Górnika Zabrze, ale o polską piłkę, bo on umie naprawdę dobrze grać w piłkę. Niedługo będzie miał 16 lat i liczę, że jeśli dalej będzie miał ten mental i uparcie dążył do celu, to mam nadzieję, że może być z tego coś więcej. Daj mu Boże, przed nim jeszcze wiele zakrętów, różnych sytuacji, ale ma te cechy, które powinien mieć piłkarz bardzo dobry czy nawet wybitny, więc jestem dobrej myśli.

Zbigniew Harazim / zbyszkofoto.pl

Radosław Osadnik: Aspekt mentalny jest tu bardzo ważny. Darek jest bardzo świadomym zawodnikiem. On będąc trzy czy nawet cztery lata młodszy, zostaje liderem zespołu i to nie ze względu na jakąś przebojowość, a na swoją mądrość. Potrafi pomagać kolegom na boisku, kierować nimi, to też świadczy o wysokim poziomie jego mentalności. On wie, czego chce, wie, na czym mu zależy. On na to stawia i konsekwentnie to realizuje. Jest takim wzorem, który można stawiać innym zawodnikom. On wie, w jakim miejscu się znajduje i ile jeszcze przed nim pracy, bo to dopiero początek jego drogi. Wszyscy mu kibicujemy, gdy patrzymy na niego, jesteśmy spokojni, że będzie tylko lepiej, i tego mu życzymy.

Jak uczyć się, to od najlepszych

Jeśli masz w zespole tak doświadczonych piłkarzy jak Lukas Podolski czy Grzegorz Sandomierski, a na ławce trenerskiej siedzi Jan Urban, musisz wykorzystać to w 100%. Sylwetki tych piłkarzy i trenera nie trzeba nikomu przedstawiać. Przed trenerem Janem Urbanem niezwykle ważne zadanie, jak wprowadzić Dariusza Stalmacha, aby wszystko poszło zgodnie z planem. – W tym wypadku klub, kadra szkoleniowa muszą wykazać się dużą mądrością, aby dalej dobrze go prowadzić. Na razie nam się to udaje – stwierdził Jan Żurek.

W meczu z aktualnymi mistrzami Polski kilkukrotnie realizator pokazywał moment, gdy Lukas Podolski napędzał zdolnego pomocnika. Uwagę na to zwrócił również Jan Żurek: – Proszę zauważyć, były w trakcie meczu z Legią takie obrazki, kiedy „Poldi” go wspierał, coś podpowiadał. To było widać na boisku. Oczywiście Lukas to postać nietuzinkowa, o której możemy mówić w samych superlatywach. Stalmach ma się od kogo uczyć, kogo podpatrywać. Szczególnie taki młody chłopak. Jest taka niepisana umowa, gdy starszy, doświadczony zawodnik widzi, że jakiś chłopak ma talent, to często się nim opiekuje. Podolski na pewno dużo mu pomógł, to jest bardzo ważne dla Stalmacha. On pracując z takim zawodnikiem, zyskuje na każdym treningu. 

Podobnymi spostrzeżeniami podzielił się z nami Radosław Ogrodnik: – Darek trafił teraz do pierwszego zespołu, gra z nimi, trenuje. Ma obok siebie Lukasa Podolskiego i innych doświadczonych zawodników oraz trenera, który był wybitnym zawodnikiem i w równie młodym wieku zadebiutował w ekstraklasie. Jan Urban wie, jakie wiążą się z tym obciążenia, być może aspekty psychiczne. Więc myślę, że te osoby mogą mu tylko pomóc, szczególnie że Darek jest osobą, która lubi się uczyć i czerpać doświadczenie od innych. Praca z takimi osobami może przynieść wyłącznie plusy dla Darka, dla Górnika.

***

Niewątpliwie Dariusz Stalmach jest wielkim talentem, który trzeba oszlifować. Możemy teraz tylko powtórzyć słowa naszych rozmówców. Na Janie Urbanie i reszcie sztabu pierwszej drużyny spoczywa teraz wielka presja, aby odpowiednio wprowadzić młodego pomocnika do seniorskiego zespołu. Wiele zależeć będzie również od samego Dariusza Stalmacha, który w dalszym ciągu musi podążać za marzeniami i robić wszystko, aby ciągle się rozwijać. Przed nim jeszcze wiele zakrętów, trudnych sytuacji, z którymi będzie musiał sobie poradzić. Oczywiście trzymamy kciuki, aby takich sytuacji było jak najmniej i możemy tylko życzyć powodzenia!

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze