
Lewonożny napastnik, wicekról strzelców Ekstraklasy 2021/22, którego hat-trick z ławki przesądził o spadku Wisły Kraków.
Urodził się 20 marca 1996 roku w Kielcach. Jest wychowankiem Korony Kielce i w jej barwach jako 16-latek zadebiutował w Ekstraklasie, w meczu ze Śląskiem Wrocław.
Z Koroną rozstał się w marcu 2014 roku w sporze o pierwszy seniorski kontrakt. Kończyła mu się umowa juniorska. Według Angielskiego klub chciał, żeby podpisał oświadczenie, że ofertę nowej umowy dostał przed 15 stycznia. Odmówił, a dyrektor sportowy Andrzej Kobylański zakazał mu wstępu na obiekty Korony od 21 marca. Prezes Tomasz Chojnowski twierdził, że klub przekazał ofertę w grudniu, ale przyznał, że nie wysłał jej pocztą.
W kwietniu 2014 roku jako wolny zawodnik trenował ze Śląskiem Wrocław, a pod koniec maja podpisał z nim kontrakt od 1 lipca. Miał wtedy 18 lat i zapowiadał, że grę w Śląsku połączy z nauką do matury.
Po roku przeszedł do Piasta Gliwice, który wypożyczył go na pół roku do Zawiszy Bydgoszcz, a potem na rok do Olimpii Grudziądz. W Grudziądzu jako 20-latek regularnie strzelał w I lidze. W jednym z meczów rywal połamał mu kości twarzy, a po powrocie do Piasta problemy odezwały się podczas przygotowań.
W 2018 roku trafił do Wisły Płock. Tam znów połamano mu kości twarzy, tym razem po drugiej stronie, co skończyło się kolejną operacją i długą przerwą. Potem złamał kość śródstopia w jednej nodze, później w drugiej, a zbyt szybkie powroty kończyły się naderwanymi mięśniami. Ten okres sam nazwał trzema latami „zdrowotnego armagedonu”. W czterech klubach Ekstraklasy, w których grał do 2020 roku, strzelił łącznie tylko kilka goli.
Latem 2020 roku Marek Jóźwiak z Wisły powiedział mu, że klub sprowadza nowych napastników, a on będzie mógł trenować najwyżej z rezerwami. Angielski przeszedł do Radomiaka Radom. Przed transferem kilka razy rozmawiał przez telefon z trenerem Dariuszem Banasikiem, który stawiał jasny cel: awans do Ekstraklasy.
W Radomiu ominęły go poważne kontuzje i grał w pierwszym składzie. 13 czerwca 2021 roku Radomiak pokonał 2:0 Koronę Kielce, jego pierwszy klub, i zapewnił sobie pierwsze miejsce w I lidze oraz powrót do Ekstraklasy po 36 latach. Angielski zagrał w tym meczu w ataku przez 80 minut.
W drugiej kolejce sezonu 2021/22 strzelił gola w wygranym meczu z Legią Warszawa, pierwszym ekstraklasowym spotkaniu w Radomiu od 36 lat. Po raz pierwszy w karierze czuł się jednym z liderów drużyny. Banasik zaczynał z nim jako jedynym napastnikiem, ale z czasem ustawił obok niego Brazylijczyka Mauridesa i z tym duetem beniaminek zaczął wygrywać mecz za meczem. W ostatnim meczu rundy jesiennej Radomiak wygrał z Legią 3:0 przy Łazienkowskiej, a Angielski strzelił gola z rzutu karnego.
Zimą 2022 roku dostał kilka ofert. Jedną z nich, z Rosji, odrzucił kilka dni przed inwazją na Ukrainę. Został w Radomiu. 15 maja 2022 roku, w przedostatniej kolejce, wszedł na drugą połowę meczu z Wisłą Kraków za Mauridesa, gdy Radomiak przegrywał 0:2. W niecałe 20 minut strzelił trzy gole, pierwszy hat-trick w karierze, a Radomiak wygrał 4:2. Ta porażka przesądziła o spadku Wisły z Ekstraklasy. Sezon skończył z 18 golami, na drugim miejscu w klasyfikacji strzelców za Ivim Lopezem.
8 lipca 2022 roku przeszedł do tureckiego Sivassporu, a Radomiak zarobił na nim wtedy najwięcej w swojej historii. Zadebiutował 30 lipca w przegranym 0:4 meczu o Superpuchar Turcji z Trabzonsporem. Pierwszego gola dla Sivassporu strzelił 13 października 2022 roku: wszedł z ławki i dał zwycięstwo 2:1 nad Ballkani w fazie grupowej Ligi Konferencji.
W Turcji grał mało. Trener Rıza Çalımbay zapowiadał ustawienie z dwoma napastnikami, takie jak w Radomiaku, z Angielskim obok Mustaphy Yatabare. Według Angielskiego nie zagrali razem w takim ustawieniu ani razu. Angielski zdecydował się odejść mimo ważnego kontraktu. Jak przyznał, zadecydowały sprawy rodzinne, a Sivas był dla jego rodziny miastem zupełnie innym kulturowo. Klub zapowiedział mu też, że sprowadzi trzech napastników, którzy będą przed nim w hierarchii. Sam mówił, że świadomie zrobił krok w tył, żeby grać.
Latem 2023 roku podpisał kontrakt z Atromitosem Ateny, do którego ściągnął go trener Chris Coleman. W Grecji grał na swojej naturalnej pozycji i strzelał gole w lidze oraz w Pucharze Grecji. Atromitos chciał przedłużyć z nim umowę, ale on wolał poczekać na inne oferty jako wolny zawodnik.
W połowie sierpnia 2024 roku podpisał dwuletni kontrakt z AEK Larnaka. Dwie godziny po tym, jak przyjął ofertę Cypryjczyków, oficjalną propozycję z dwa razy wyższą pensją złożył klub z Arabii Saudyjskiej. Tłumaczył później, że nie chciał już dłużej czekać.
Trener Henning Berg widział w nim trzeciego ofensywnego pomocnika, a nie typową „dziewiątkę”, więc Angielski przez większość sezonu 2024/25 schodził po piłkę do środka pola i robił miejsce innym. 12 maja 2025 roku strzelił wszystkie trzy gole w wygranym 3:0 meczu z Apollonem Limassol, co było drugim hat-trickiem w jego karierze. 24 maja w finale Pucharu Cypru z Pafos FC wszedł na boisko w 116. minucie i wykorzystał rzut karny w serii, którą AEK wygrał 5:4.
Latem 2025 roku, gdy kontuzję kolana leczył Enzo Cabrera, grał więcej. W eliminacjach Ligi Europy z Partizanem Belgrad nie wykorzystał rzutu karnego w 90. minucie, ale AEK przeszedł dalej po serii jedenastek. W kolejnych rundach strzelił gola Legii Warszawa w wygranym 4:1 meczu w Larnace i Brannowi. 30 października 2025 roku wyrównał w meczu o Superpuchar Cypru z Pafos, a AEK wygrał po rzutach karnych. 18 grudnia wszedł z ławki i strzelił jedynego gola w meczu z Shkendiją, który dał AEK miejsce w czołowej ósemce fazy ligowej Ligi Konferencji.
Jesienią 2025 roku pod wodzą Imanola Idiakeza był jednak głównie rezerwowym. W grudniu 2025 roku publicznie mówił o frustracji i o tym, że szuka nowego wyzwania. 7 stycznia 2026 roku rozwiązał kontrakt z AEK za porozumieniem stron.
9 stycznia 2026 roku Pogoń Szczecin ogłosiła, że podpisał z nią kontrakt. Po poważnej kontuzji Rajmunda Molnára drużyna została bez nominalnego napastnika, a trener Thomas Thomasberg grał dwójką z przodu. 28 lutego 2026 roku Angielski dał Pogoni zwycięstwo 1:0 nad Widzewem Łódź: sam wywalczył rzut wolny, a po nim dobił strzał Dimitriosa Keramitsisa. Był to jego jedyny gol dla Pogoni. 30 sierpnia 2026 roku rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron, a następnego dnia wrócił na Cypr do Nea Salamis Famagusta, beniaminka tamtejszej ekstraklasy.
Jest lewonożnym środkowym napastnikiem. W sezonie 2021/22 większość ligowych goli strzelił lewą nogą, a jego dużym atutem były rzuty karne: wykonywał je prawie bezbłędnie, a wiele z nich wywalczył sam.
Najlepsze wyniki osiągał w parze z silnym fizycznie napastnikiem. W Radomiaku Maurides przytrzymywał piłkę i walczył w powietrzu, a Angielski, bardziej dynamiczny i potrafiący rozegrać piłkę, wbiegał w wolne strefy. Potrafi grać jako jedyny napastnik, ale sam woli ustawienie z dwoma.
W polu karnym dobrze wybiera pozycję. W AEK przegrywał rywalizację z Cabrerą, którego wyżej ceniono za ruch i pracę bez piłki.
| Sezon | Klub | Rozgrywki | M | Min | Gole | Asysty |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 2025/2026PKO BP Ekstraklasa | Pogoń Szczecin | PKO BP Ekstraklasa | 11 | 549 | 1 | 0 |
| 2025/2026Liga Konferencji | AEK Larnaca | Liga Konferencji | 3 | 50 | 1 | 0 |
| 2025/2026Liga Europy | AEK Larnaca | Liga Europy | 8 | 494 | 2 | 1 |





