Utrzymująca się świetna dyspozycja Patryka Klimali, powrót do strzelania Adriana Benedyczaka i między innymi błysk naszych czołowych kadrowiczów w Serie A. Mocny występ ma za sobą także Dawid Kurminowski w greckiej Super League. To tylko część wydarzeń z minionego weekendu. Zapraszamy na podsumowanie.
Gole
Forma mutant Klimali
Broni w walce o koronę króla strzelców K League 1 nie składa Patryk Klimala. Nasz napastnik tym razem zanotował dublet w meczu domowym z Gimcheon Sangmu, zremisowanym przez FC Seoul 2:2. Dla Klimali było to piętnaste i szesnaste trafienie w sezonie, dzięki czemu wrócił na pozycję lidera klasyfikacji strzelców. Tę pozycję dzieli z Yago Cariello. Polak wpisał się na listę strzelców w czwartym meczu z rzędu.
Świetny mecz Kurminowskiego
Fantastyczny mecz w barwach Kalamaty rozegrał Dawid Kurminowski. Były zawodnik Lechii Gdańsk zanotował hat-tricka w szalonym meczu z OFI Kretą. Jego drużyna prowadziła po godzinie gry 3:1, lecz goście zdołali doprowadzić do wyrównania. Kalamata w doliczonym czasie gry zdołała jednak wyrwać zwycięstwo. Kurminowski ma na koncie cztery gole w trzech meczach ligowych, gdyż ostatnio zdobył bramkę także w meczu z PAOK-iem.
Adrian Benedyczak
Po dwóch meczach bez żadnych liczb, na swój normalny poziom wrócił Adrian Benedyczak. Poważny kandydat do reprezentacji na listopadowe zgrupowanie strzelił gola i zanotował asystę, a jego Kasimpasa pokonała u siebie 4:1 Samsunspor. Dla Benedyczaka było to piąte trafienie w sezonie Super Lig, a także druga asysta. Gol poniżej – od 5:30.
Bogusz znowu strzela
W drugim meczu z rzędu na listę strzelców wpisał się Mateusz Bogusz. 25-latek w czwartej doliczonej minucie skutecznie wykonał rzut karny, dając Houston Dynamo prowadzenie 2:1 z FC Dallas. Wydawało się wtedy, że to już zapewni jego drużynie trzy punkty, lecz tak się finalnie nie stało. Chwilę później rywal zdołał wyrównać i oba zespoły podzieliły się punktami. Ten remis na szczęście nie zepsuł całego wysiłku i Houston Dynamo awansowało do play-offów.
Dobry czas Lipskiego
Również i Patryk Lipski strzelił gola w drugim meczu z rzędu. W poprzedniej kolejce doświadczony pomocnik zanotował pierwsze trafienie w nowym klubie i najwidoczniej to go odblokowało. Tym razem Lipski trafił w spotkaniu z Palm City, które jego Al Fujairah przegrał 2:4.
Podsumowanie goli w rozgrywkach młodzieżowych
Tym razem raport z lig młodzieżowych zaczynamy w Anglii, gdyż tam działo się bardzo dużo. Kolejne w tym sezonie świetne zawody ma za sobą Khai Vally. 16-letni napastnik Fulham U18 strzelił dwa gole, do których dołożył asystę, a jego drużyna pokonała u siebie 4:2 Birmingham U18. W tym meczu mieliśmy jeszcze jeden polski akcent, gdyż w drużynie przeciwnej pierwszą asystę w sezonie zaliczył Dominik Ziółkowski. Khai ma na ten moment sześć goli i jedną asystę w tym sezonie.
W innym meczu tej kolejki Premier League U18 błysnął Aiden Yeguo-Tomaszowicz. 17-latek strzelił jednego gola, do którego dołożył asystę, a jego Liverpool U18 zremisował u siebie 2:2 z Leicester U18. Aiden ma na swoim koncie dwa gole i trzy asysty w trwającym sezonie.
Przenosimy się na boiska niemieckie, gdzie swojego trzeciego gola w sezonie Bundesligi U19 strzelił Justin Hoy. Jego Borussia Dortmund U19 pokonała u siebie 6:2 Oberhausen U19. Hoy trzyma wysoką formę, gdyż ostatnio trafiał także w Lidze Młodzieżowej UEFA.
W barwach Hansy Rostock U19 natomiast swojego czwartego gola w tym sezonie strzelił Damian Kolano. Drużyna 18-latka pokonała u siebie 4:1 Berliner AK U19. Kolano ma bardzo mocną pozycję w drużynie i w tym sezonie stał się tam kapitanem.
Asysty
Pozytywne wieści z Włoch
Dwóch naszych czołowych reprezentantów Polski błysnęło w ten weekend w Serie A. W meczu wyjazdowym z Bolonią, swoją drugą asystę w sezonie zanotował Piotr Zieliński. Po składnej drużynowej akcji nasz pomocnik świetnie wystawił piłkę do Carlosa Augusto, który strzelił na 2:1. Inter ostatecznie wygrał ten mecz 3:1.
W gorszym nastroju jest za to Nicola Zalewski, chociaż w końcu 24-latek dał mocny sygnał trenerowi. Zalewski wszedł z ławki w 59. minucie meczu z Milanem przy wyniku 0:3 i zaliczył również drugą asystę w tym sezonie. W 66. minucie ładnie w tempo podał do wbiegającego w pole karne Gianluci Gaetano, który trafił na 1:3. Atalanta przegrała 2:3, a Zalewski wniósł sporo ożywienia i oby to zmieniło nieco jego sytuację.
Przebudzenie Kozłowskiego
W Turcji przypomniał o sobie za to Kacper Kozłowski. Ofensywny pomocnik zanotował pierwszą asystę w sezonie Super Lig, a jego Gaziantep przegrał na wyjeździe 1:2 z Basaksehirem. W tym meczu mieliśmy sporo polskich akcentów, gdyż w bramce standardowo wystąpił Kacper Tobiasz, a w drużynie rywala zagrali Jakub Kałuziński i Michał Karbownik. Asysta od 6:01, polecamy obejrzeć.
Puchacz w końcu z asystą w lidze
Dużo pochwał zbierał Tymoteusz Puchacz za swoje występy w eliminacjach do Ligi Mistrzów, gdzie zanotował aż pięć asyst. W rozgrywkach ligowych jednak przez długi czas jego dorobek był zerowy, aż do minionego weekendu. Lewy obrońca w meczu z Gabalą wszedł z ławki i w 74. minucie zanotował ostatnie podanie przy golu na 2:0. Sabah Baku wygrał ten mecz finalnie aż 4:0.
***
Podsumowanie asyst kończymy w Anglii, a dokładniej w Premier League 2. Właśnie w tych rozgrywkach pierwszą asystę w sezonie zaliczył Alan Domeracki. Jego Norwich U21 pokonało u siebie 4:2 West Ham U21.
Czyste konta
W poszukiwaniu bramkarzy, którzy zagrali w miniony weekend na zero z tyłu, trafiliśmy do Turcji. Na zapleczu Super Lig piąte czyste konto w trwającym sezonie zanotował Jakub Szumski. Jego Igdir FK pokonał u siebie 1:0 Boluspor, notując tym samym ósme z rzędu spotkanie bez porażki. Drużyna naszego bramkarza jest w czołówce ligi i poważnie liczy się w walce o awans.
Podsumowanie innych wartych uwagi wydarzeń
Posiadała z obronioną jedenastką
Bez czystego konta, lecz z obronionym rzutem karnym i wysokim zwycięstwem. Takie spotkanie ma za sobą Albert Posiadała. Molde rozbiło u siebie aż 6:1 IK Start, a polski bramkarz wybronił jedenastkę w 54. minucie przy stanie 2:0. Niestety dobitka okazała się skuteczna, ale to na drużynie Posiadały nie zrobiło większego wrażenia, gdyż potem ruszyli szturmem na rywala i strzelili kilka goli.











