Dziś w Barcelonie i Rzymie dojdzie do niezwykle interesujących spotkań. Barcelona i PSG powalczą o pierwsze miejsce w grupie, a Roma i Manchester City o awans do fazy play-off. Ciekawie będzie także w grupie G.
Messi kontra „Ibra”, ten pojedynek będzie jedną z głównych atrakcji środowego wieczoru na Camp Nou, jak wszyscy wiemy, obaj panowie za sobą nie przepadają, a to dodaje tej rywalizacji dodatkowego smaczku. Messi ostatnio znajduje się w wybitnej formie, strzela bramki jak na zawołanie i jest w najlepszej dyspozycji od początku sezonu. „Ibra” za to wrócił do rywalizacji po dłuższej przerwie i już zdążył pokazać swoją wielką klasę np. w ostatnim meczu ligowym, w którym strzelił dwie bramki.

Jednak ten mecz to nie tylko pojedynek tych dwóch zawodników, ale przede wszystkim spotkanie dwóch wielkich drużyn. Poprzednie spotkanie, w którym rywalizowały ze sobą te dwie drużyny, było wręcz wybitne. W tym meczu było wszystko: fantastyczne akcje, szybkie tempo, piękne gole i świetne parady bramkarzy. Było to spotkanie kompletne, jednak trudno sobie wyobrazić, że to dzisiejsze będzie wyglądało podobnie. Wszystko jednak zależy od tego, z jakim nastawieniem na Camp Nou przyjadą piłkarze z Paryża.
Do zajęcia pierwszego miejsca wystarczy im remis, dlatego mogą w tym spotkaniu wyjść z nastawieniem defensywnym, aby zdobyć ten punkt, który jest im tak bardzo potrzebny. Jednak takie nastawienie w meczu przeciwko Barcelonie raczej nie wróżyłoby im nic dobrego. Piłkarze z Barcelony znajdują się w bardzo dobrej formie i ich gra pod wodzą Luisa Enrique zaczyna wyglądać coraz lepiej, tak że to oni są minimalnym faworytem tego spotkania. Obu ekipom będzie bardzo zależeć na zwycięstwie, ponieważ pierwsze miejsce w grupie bardzo ułatwia drogę w dalszej rywalizacji. Jedno jest pewne: na pewno będzie to niezwykle ekscytujące spotkanie, które dostarczy nam wiele emocji. Jestem pewny, że nikt, kto obejrzy to spotkanie, nie będzie tego żałował.
W drugim najciekawszym spotkaniu tego dnia w Rzymie spotkają się piłkarze AS Roma i Manchesteru City. Mecz ten najprawdopodobniej zadecyduje o tym, która drużyna awansuje do rundy play-off. Obie ekipy maja po pięć punktów, ale co najciekawsze, pięć punktów ma także czwarta drużyna w tej grupie, czyli CSKA Moskwa (zmierzy się z Bayernem). Jak widać, rywalizacja w tej grupie jest niezwykle ekscytująca. Jeszcze przed poprzednią kolejką szanse na awans Manchesteru City były wręcz znikome, ale wywalczone zwycięstwo nad Bayernem Monachium i remis w meczu Romy z CSKA zupełnie zamieszały tabelą w tej grupie. W Manchesterze jest tylko jeden problem, ale za to jak poważny! Kontuzja Sergio Aguero, czyli zawodnika, który tak naprawdę w ostatnim czasie w pojedynkę wygrał mecze dla swojej drużyny. Powiedzmy sobie szczerze, w tym momencie w Manchesterze City nie ma zawodnika, który byłby w stanie zastąpić Argentyńczyka, więc Manuel Pellegrini ma poważny ból głowy. Do tego nie zagra także Yaya Toure, które pauzuje za czerwoną kartkę. A co słychać u piłkarzy ze stolicy Włoch? W ostatnim swoim meczu ligowym nie zaprezentowali się najlepiej, gdyż tylko zremisowali na własnym stadionie z Sassuolo. Remis ten uratowali dopiero w ostatnich sekundach spotkania. Piłkarze z Rzymu byli zapewne już myślami przy pojedynku z Manchesterem i dlatego trochę odpuścili sobie ten ligowy mecz. Fatalny błąd w tym spotkaniu zaliczył bramkach Romy Morgan De Sanctis, co daje nadzieję na to, że może na boisku obejrzymy naszego Łukasza Skorupskiego.










