W pierwszym niedzielnym spotkaniu T-Mobile Ekstraklasy Zagłębie Lubin zremisowało u siebie z PGE GKS-em Bełchatów. Gospodarzom taki wynik zapewnił utrzymanie, a gościom – niekoniecznie.
Trener „Miedziowych” przyznał, że celem była wygrana, ale zdobyty punkt również cieszy.
– Chcieliśmy dziś wygrać to spotkanie. Choć ten punkt jest dla nas dziś bardzo ważny, dziś już wiemy to na pewno, utrzymaliśmy się w lidze. Na końcu poprzedniego roku byliśmy praktycznie na ostatnim miejscu w tabeli, założenie było więc jasne – zostanie w ekstraklasie. Liczyliśmy, że trzeba będzie o ten cel walczyć do ostatnich kolejek, to niezbędne minimum wypracowaliśmy na trzy, cztery kolejki przed zakończeniem rozgrywek. To dobre uczucie. Zrealizowaliśmy to, co sobie podstawowo zakładaliśmy. Cała drużyna – piłkarze, sztab, cały klub – zrobiła bardzo dużą pracę. Opłaciło się. Z tego dzisiejszego punktu jestem zadowolony. Chcieliśmy wygrać i mieliśmy szansę, by wygrać, bo w przekroju całego spotkania byliśmy lepszą drużyną – powiedział Pavel Hapal.
Czeski szkoleniowiec był pełen podziwu dla drużyny, która po raz kolejny walczyła do samego końca.

– Co ważne, znów, już trzeci czy czwarty raz, zdobyliśmy w tym roku bramkę w doliczonym czasie gry. Walczyliśmy. To rzeczywiście świadczy o wielkim charakterze tej drużyny. Dziś zapewniliśmy sobie utrzymanie. Możemy już ze spokojną głową przygotowywać się do kolejnych spotkań.
W zupełnie innym nastroju był trener ekipy z Bełchatowa, Kamil Kiereś.
– Wchodząc do szatni po meczu, powinniśmy sobie powiedzieć, że utrzymaliśmy się w ekstraklasie. Niestety, straciliśmy bramkę w doliczonym czasie i te 29 punktów, które teraz mamy, gwarancji utrzymania jeszcze nie daje. Trochę pogubiliśmy się w końcówce, bo zapomnieliśmy, że wynik – w pierwszej kolejności – to trzeba obronić. A my chcieliśmy zaatakować, zdobyć drugą bramkę i niestety, obróciło się to przeciwko nam. Zagłębie zagrało długą piłkę w pole karne, zabrakło zawodników do krycia i w konsekwencji straciliśmy bramkę. Na pewno czujemy się po tym meczu rozczarowani, bo mieliśmy trzy punkty w kieszeni, a co za tym idzie – także utrzymanie.
Zagłębie na trzy kolejki przed końcem sezonu zajmuje bezpieczną, dwunastą lokatę. Miejsce niżej znajdują się „Brunatni”, którzy nad przedostatnim ŁKS-em mają siedem punktów przewagi (drużyna z Łodzi ma jeden mecz mniej).











