
Trener awansów: wrócił z GKS Bełchatów do Ekstraklasy w 2014 roku i w trzy lata poprowadził Górnik Łęczna z II ligi do elity.
Kamil Kiereś urodził się 16 lipca 1974 roku w Piotrkowie Trybunalskim. Jako chłopiec chodził na mecze Widzewa Łódź. O jego karierze piłkarskiej niewiele wiadomo, bo w zawodzie trenera zaczął bardzo wcześnie: w 2002 roku objął młodzieżowe drużyny GKS Bełchatów.
Równolegle uczył się pracy organizacyjnej. W latach 2005-2008 był trenerem koordynatorem do spraw szkolenia młodzieży w OZPN Piotrków, prowadził kadry okręgu do lat 13 i 16 oraz reprezentację Łódzkiego ZPN do lat 13 w mistrzostwach Polski.
Bełchatów. Przez sześć lat pracował z juniorami, od 2008 roku w pierwszym zespole: najpierw jako asystent Pawła Janasa, potem Rafała Ulatowskiego i Macieja Bartoszka, a następnie znów Janasa. Gdy 31 sierpnia 2011 roku klub rozstał się z Janasem, prezes Marcin Szymczyk postawił na Kieresia, bo nie było go stać na trenera z nazwiskiem. PZPN musiał wydać zgodę, bo Kiereś nie miał jeszcze wymaganej licencji. W debiucie zremisował 0:0 z Widzewem i utrzymał GKS w Ekstraklasie.
We wrześniu 2012 roku, po fatalnym starcie nowego sezonu, stracił miejsce na ławce i został dyrektorem sportowym. Zimą klub wrócił do niego po tym, jak Michał Probierz zrezygnował po niespełna miesiącu pracy. Wiosna w wykonaniu Bełchatowa była świetna, ale straty z jesieni nie dało się odrobić i drużyna spadła do I ligi.
Po spadku odeszło kilku ważnych graczy, a Kiereś mimo to wygrał I ligę. Awans potwierdził 30 maja 2014 roku zwycięstwem 1:0 w Stróżach, po serii trzech porażek. „Założyliśmy, że zdobędziemy mistrzostwo pierwszej ligi i to zrobiliśmy” - mówił po sezonie. Jako beniaminek Ekstraklasy GKS wygrał w lipcu 2014 roku na Legii i długo był niepokonany, ale wiosną forma spadła. 23 marca 2015 roku Kiereś przestał być trenerem, jego następca Marek Zub nie poprawił sytuacji i po 59 dniach Kiereś wrócił na końcówkę sezonu. Bełchatów spadł z Ekstraklasy.
Tychy. W czerwcu 2015 roku objął drugoligowy GKS Tychy, który spadł z I ligi pod wodzą Tomasza Hajty. Przyjmował pracę świadomie na niższym poziomie: według niego czasem trzeba zrobić krok w tył, żeby potem zrobić dwa do przodu. Pierwsze tygodnie zbiegły się z otwarciem nowego stadionu. Tychy zajęły w II lidze trzecie miejsce i awansowały po czerwcowej wygranej ze Stalą Mielec. W pierwszej lidze zespół słabo wystartował, a 30 października 2016 roku po porażce 0:2 z Miedzią Legnica klub rozwiązał z Kieresiem umowę za porozumieniem stron.
Olsztyn. 21 grudnia 2017 roku zastąpił Tomasza Asenskiego w Stomilu Olsztyn, który był wtedy tuż nad strefą spadkową. Wiosną drużyna zdobyła piętnaście punktów w sześciu meczach, utrzymała się w I lidze i wygrała klasyfikację Pro Junior System. Po latach mówił, że Stomil był dla niego lekcją pracy w trudnych warunkach. Kolejny sezon zaczął od serii dwunastu meczów z rzędu na wyjazdach, a klub miał poważne problemy finansowe. 18 października 2018 roku rozwiązał umowę, pisząc w oświadczeniu, że Stomil wyczerpał jego baterię. Wraz z nim odszedł asystent Andrzej Orszulak, z którym Kiereś pracował od czasów Bełchatowa.
Łęczna. W maju 2019 roku objął Górnika Łęczna, wtedy trzecioligowego. Plan opierał się na etapowości: jesienią zbudować silną pozycję, wiosną walczyć o bezpośredni awans. Latem przebudował kadrę, wprowadził wychowanków i zawodników z regionu, aż czternastu urodzonych w latach 1998-2000. Sezon przerwała pandemia, a potem przez dwa miesiące drużyna grała co trzy dni. 25 lipca 2020 roku Górnik wygrał 2:0 w Legionowie, zajął pierwsze miejsce w II lidze i awansował. Po powrocie do Łęcznej drużynę witali kibice przed stadionem, a świętowanie z klubem i miastem trwało do około trzeciej w nocy.
W I lidze Górnik był jesienią trzeci, a wiosną przez dziewięć meczów nie wygrał i spadł na szóste miejsce, ostatnie dające baraże. Wygrał dwa ostatnie mecze sezonu zasadniczego. W półfinale baraży wyeliminował GKS Tychy po rzutach karnych, gdy wyrównał na trzy minuty przed końcem. W finale w Łodzi pokonał ŁKS 1:0. Przed finałem Kiereś wrócił do pragmatyzmu z jesieni i ustawił w środku pola zawodników nastawionych na odbiór, żeby zagęścić strefę, w którą schodził Pirulo. „Prawdziwych mężczyzn poznaje się po tym, jak kończą” - podsumował awans do Ekstraklasy.
W sezonie 2021/2022 Górnik w grudniu wygrał z Jagiellonią, Cracovią i Zagłębiem Lubin i opuścił strefę spadkową, a Kiereś został Trenerem Miesiąca. Wiosną drużyna wpadła w serię porażek. Po domowym 0:4 z Pogonią w kwietniu 2022 roku zrezygnował sam. Mówił, że w trzy lata cisnęli zespół maksymalnie bez dużych środków i że poczuł, że doszedł do ściany.
Mielec. 20 marca 2023 roku zastąpił Adama Majewskiego w Stali Mielec, która od ośmiu meczów nie wygrywała i w tym czasie zdobyła tylko dwie bramki. Stal utrzymała się w Ekstraklasie, a w pełnym sezonie 2023/2024 zajęła jedenaste miejsce. W sierpniu 2024 roku, po siedmiu kolejkach, w których zdobyła cztery punkty, i po porażce 0:2 z Lechem Poznań, klub się z nim rozstał. Kiereś mówił, że od jedenastu dni drużyna grała w nowym ustawieniu 3-5-2 i spodziewał się dalszej pracy. Stal Mielec była jego ostatnim klubem w Ekstraklasie.
Kiereś buduje zespoły etapami i z konkretnych profili: lubi mieć po dwóch zawodników na pozycję, żeby była „zdrowa rywalizacja”, a kadrę liczącą 25 graczy porządkuje z myślą o młodzieżowcach. Nie ciągnie za sobą piłkarzy ze starych klubów, choć w Łęcznej sprowadził Michała Maka, którego znał z Bełchatowa. Chętnie stawia na wychowanków: w Bełchatowie wprowadzał do Ekstraklasy Damiana Szymańskiego, a w Łęcznej zbudował kadrę wokół młodych graczy z regionu.
Dużą wagę przywiązuje do przygotowania motorycznego i sam je prowadził: w Bełchatowie w 2012 roku razem z drugim trenerem odpowiadał za przygotowanie fizyczne drużyny. W Łęcznej po krótkim okresie przygotowawczym najpierw stawiał na motorykę, a dopiero potem na taktykę. Jego zespoły potrafiły grać wysokim pressingiem, jak Górnik w I lidze, ale ceni pragmatyzm. Sam mówi, że w jego słowniku nie ma stylu gry bez punktów i wygranych.
Ustawienie dopasowuje do kadry. W I lidze Górnik zdobywał większość punktów w ustawieniu z dwoma napastnikami. W sezonie 2021/2022 w Ekstraklasie najczęściej grał 4-2-3-1, z 3-4-2-1 i 4-4-2 jako wariantami. W Stali Mielec najczęściej ustawiał trzech środkowych obrońców, głównie 3-4-2-1, a w ostatnich tygodniach 3-5-2. Słabością jego drużyn bywały stałe fragmenty, zwłaszcza obrona przy drugim dośrodkowaniu.
W szatni kładzie nacisk na relację z zarządem i spokojną pracę. Zarządzanie drużyną opisuje jako połączenie wymiaru mentalnego, sportowego i wychowawczego. Od lat pracuje z tym samym asystentem, Andrzejem Orszulakiem.
„Mam takie motto: mniej mówić, a więcej pracować. Niech zespół przemawia na boisku.” (Dziennik Zachodni, czerwiec 2015)
„Kluczem jest także właściwa relacja z ludźmi zarządzającymi klubem i podążanie jedną drogą niezależnie od koniunktury emocji związanych z wynikami.” (Sport.pl, lipiec 2020)
53
mecze
1,25
punktu na mecz
17
zwycięstw · 15 remisów, 21 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2023–2024Ekstraklasa | Ekstraklasa | 53 | 17-15-21 | 1,25 | |
| 2019–2022od 2 ligi do Ekstraklasy | od 2 ligi do Ekstraklasy | 107 | 45-31-31 | 1,55 | |
| 20181 liga | 1 liga | 11 | 3-1-7 | 0,91 |





