Kamil Grabara jest niewątpliwie najbardziej medialnym polskim zawodnikiem młodego pokolenia. Jego kontrowersyjne wypowiedzi w social media podzieliły środowisko na dwa obozy – hejterów i tych, którzy widzą w nim charakter podobny chociażby do Artura Boruca. Tymczasem 19-letni bramkarz w końcu będzie miał szansę, by przekonać wszystkich do skali swojego talentu.
W ostatnim czasie sporo mówiło się o zainteresowaniu wypożyczeniem Grabary ze strony jego byłego trenera, Stevena Gerrarda. Legenda Liverpoolu i obecny szkoleniowiec Rangers FC jest ponoć fanem talentu młodego bramkarza. Ostatecznie wychowanek Wawelu Wirek wylądował na półrocznym wypożyczeniu w duńskim Aarhus GF, dziesiątej drużynie 14-zespołowej Superligaen.
Przetarte duńskie szlaki
Duński kierunek nie jest specjalnie ceniony wśród polskich piłkarzy. Między innymi dlatego poziom tamtejszych pierwszoligowych rozgrywek dla przeciętnego polskiego kibica jest jedną wielką niewiadomą. Od kilku lat oczywiście swoją markę buduje tam nasz snajper Kamil Wilczek, ale szlaki Grabarze wśród bramkarzy przecierał już dobrych kilka lat temu Arkadiusz Onyszko.
Onyszko bronił w Danii ponad 11 lat i jest uważany za jednego z najlepszych bramkarzy w historii ligi. Oprócz świetnych występów Polak zasłynął również z wielu skandali, takich jak chociażby pobicie żony. Na temat tamtych wydarzeń napisał nawet książkę pt. „Fucking Polak”, w której nieprzychylnie wypowiadał się o samych Duńczykach. Uderzał także w duńskie dziennikarki i homoseksualistów, za co został ostatecznie wyrzucony z Odense.
Oprócz kontrowersyjnego wychowanka KS Lublinianka w duńskich rozgrywkach między słupkami miał okazję się zaprezentować Patryk Wolański. Obecnie 27-letni gracz Widzewa Łódź trafił do czołowego duńskiego klubu, Midtjylland FC, z którego był wypożyczany – najpierw do I-ligowego Velje BK, potem zaś do AC Horsens, również występującego na drugim poziomie rozgrywkowym. Polak nie zrobił jednak kariery w Danii i po dwóch i pół sezonu powrócił do ojczyzny.
Sezon debiutów?
Wydaje się, że Grabara jest jednak w znacznie lepszej pozycji niż wspomniany wyżej Wolański. Bramkarz wypożyczony z Liverpoolu docelowo miał trafić do klubu, w którym będzie grał, było to jednym z warunków takiego ruchu. Możliwe, że dlatego ostatecznie zrezygnowano z transferu do Rangersów, gdzie miałby za przeciwnika będącego ciągle w świetnej formie Allana McGregora.











