
Pracowity napastnik, który z Napoli dwa razy zdobył mistrzostwo Włoch, a w październiku 2021 roku strzelił Lazio cztery gole.
Urodził się 5 lipca 1995 roku jako najstarszy syn Diego Simeone, wtedy piłkarza Atlético Madryt, i Caroliny Baldini. Jego młodsi bracia Gianluca i Giuliano też zostali piłkarzami. W dzieciństwie przeprowadzał się razem z ojcem: w latach 1997–2003 rodzina mieszkała we Włoszech, najpierw w Mediolanie, gdy Diego grał w Interze, potem w Rzymie, w czasach Lazio. Ostatecznie Giovanni osiadł w Argentynie.
Wychował się w akademii River Plate; w sezonie 2010/11 strzelił w juniorach 22 gole w 26 meczach. Ojca, który pracował w Europie, widywał rzadko. Mówił, że brak taty obok zmusił go do szybszego dorastania, ale zawsze mógł mu się zwierzyć. Jako 17-latek dostał od Radamela Falcao koszulkę Atlético z dedykacją „dla przyszłego wybitnego strzelca” i od tej pory śledził karierę Kolumbijczyka.
W pierwszej drużynie River Plate zadebiutował w sierpniu 2013 roku, w pierwszej kolejce Torneo Inicial, w przegranym meczu z Gimnasią La Plata, i zagrał pełne 90 minut. Pierwszego gola strzelił niespełna miesiąc później. River zabezpieczył się przed jego odejściem klauzulą w wysokości 15 milionów euro. Sam przyznawał, że w szatni River trudno mu było przekonać starszych kolegów, że nie gra tam dlatego, że jest synem Diego. W sezonie 2015/16 na wypożyczeniu w Banfield strzelił 12 goli.
W sierpniu 2016 roku Genoa kupiła go z River za około 3 miliony euro. Miał być zmiennikiem Leonarda Pavolettiego, ale gdy ten doznał kontuzji, Ivan Jurić postawił na Simeone. W pierwszym meczu w podstawowym składzie, z Pescarą, strzelił swojego pierwszego gola w Serie A, a w listopadzie 2016 roku strzelił dwa gole w wygranym 3:1 meczu z Juventusem, wtedy liderem ligi. Nie lubił, gdy nazywano go „Cholito”, i podkreślał, że gdyby zadzwonił Real Madryt, nie podjąłby nawet rozmów, bo byłaby to zdrada wobec ojca.
Latem 2017 roku Fiorentina zapłaciła za niego Genoi około 16 milionów euro. Stefano Pioli nazywał go wzorem napastnika dla swojej drużyny i bronił go przed krytyką. 29 kwietnia 2018 roku Simeone strzelił trzy gole w wygranym 3:0 meczu z Napoli, wywalczył też czerwoną kartkę dla Kalidou Koulibaly'ego, co mocno oddaliło Napoli od mistrzostwa. Gole zadedykował ojcu i dziadkowi.
30 sierpnia 2019 roku przeszedł na wypożyczenie z obowiązkiem wykupu do Cagliari. Wcześniej uchodził za napastnika, który więcej biega i pracuje dla drużyny, niż strzela; trenerzy powtarzali mu, że powinien mniej myśleć o innych, a więcej o golach. Latem 2020 roku strzelił gole w czterech kolejnych meczach i mówił, że hojność oznacza też wypełnianie pola karnego. Za Eusebio Di Francesco był pewniakiem w ataku, ale Leonardo Semplici wiosną 2021 roku przestał na niego stawiać.
Na sezon 2021/22 przeszedł do Hellasu Verona. W październiku 2021 roku strzelił siedem goli, w tym cztery Lazio i dwa w wygranym 2:1 meczu z Juventusem, i został piłkarzem miesiąca Serie A.
Latem 2022 roku przeszedł do Napoli, gdzie był zmiennikiem Victora Osimhena. Jako pierwszy Argentyńczyk od czasów swojego ojca strzelił cztery gole w pierwszych czterech meczach Ligi Mistrzów, w tym w debiucie z Liverpoolem. 18 września 2022 roku wszedł z ławki na San Siro i głową strzelił Milanowi zwycięskiego gola na 2:1; podobnym strzałem głową jego ojciec pokonał kiedyś Juventus. W sezonie 2022/23 strzelił też w końcówce zwycięskiego gola w meczu z Romą, a Napoli zdobyło pierwsze mistrzostwo od 33 lat. Drugi tytuł zdobył w sezonie 2024/25, choć w lidze tylko raz wyszedł w podstawowym składzie, a 29 razy wchodził z ławki.
7 sierpnia 2025 roku Torino wypożyczyło go z obowiązkiem wykupu. 14 września 2025 roku minął na skrzydle Manu Koné, a potem strzałem z prawej nogi w okienko dał Torino zwycięstwo 1:0 nad Romą; był to jego pierwszy gol w Serie A od ponad roku. W lutym 2026 roku, po wejściu z ławki w meczu z Fiorentiną, spełnił się warunek wykupu i przeszedł do Torino na stałe. Sezon 2025/26 skończył z 11 golami w lidze, a w czerwcu 2026 roku, po rozmowie z prezesem Urbano Cairo, zdecydował się zostać w klubie.
To środkowy napastnik o zadziorności ojca: dużo biega, pressuje, wraca do obrony i nie boi się starć. Jest szybki, dobrze przyspiesza i wychodzi na pozycję, gra silnie fizycznie i dobrze główkuje. Strzela obiema nogami.
Przez lata zarzucano mu, że za dużo pracuje dla drużyny, a za mało strzela, i że próbuje minąć o jednego obrońcę za dużo. Jurić mówił, że w polu karnym jest dobry, ale poza nim ma jeszcze wiele do poprawy. W Napoli wchodził z ławki jako zmiennik i często dawał ważne gole.
Nigdy nie rozważał gry dla innej reprezentacji niż Argentyna. Na mistrzostwach Ameryki Południowej U-20 w 2015 roku w Urugwaju strzelił dziewięć goli i z Argentyną wygrał turniej; ojciec gratulował mu na Twitterze. Grał na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku.
W pierwszej reprezentacji zadebiutował we wrześniu 2018 roku w Los Angeles, w wygranym 3:0 towarzyskim meczu z Gwatemalą, w którym strzelił gola głową. Selekcjonerem był wtedy tymczasowo Lionel Scaloni.
420
z 450 możliwych
0
1
6,6
Łącznie · Na 90 min