Andrzej Strejlau w piłkarskim środowisku w Polsce jest postacią legendarną. Pomimo upływających lat wciąż chętnie zapraszany do piłkarskich programów, wciąż też aktywnie udziela się w roli telewizyjnego eksperta. Dzisiaj z okazji kolejnych urodzin byłego selekcjonera reprezentacji Polski poświęcimy mu kilka słów. Starszym nie trzeba tej postaci przedstawiać, a młodsi być może nabędą nową wiedzę. Zapraszamy!
Jest połowa lutego 1940 roku. Od niemal pół roku Polski po raz kolejny nie ma na mapach Europy. Niemcy szykują się do dalszego podboju Starego Kontynentu… Polska podbita, ale niepokonana zmaga się z niemieckim okupantem. Właśnie w takich okolicznościach na świat przychodzi on – Andrzej Strejlau, który w przyszłości zapisze się na kartach historii.
Młodość Andrzeja Strejlaua
Pierwsze lata w wojennej atmosferze Andrzej Strejlau spędził bez matki, która trafiła do jednego z niemieckich obozów koncentracyjnych. Wychował się w rodzinie, w której sport był niemal wszechobecny. Ojciec pana Andrzeja był trenerem reprezentacji Polski w boksie, a nasz bohater w jednym z wywiadów podkreślał, że wychował się w powojennym środowisku warszawskich bokserów. Mama przyszłego selekcjonera Polski w młodości była biegaczką Skry Warszawa.
Absolwent warszawskiej AWF pierwsze kroki w piłkarskiej karierze stawiał w klubach warszawskich, m.in. Hutniku Warszawa, w barwach którego rozegrał jeden mecz na poziomie 1. ligi, czy rezerwach Legii Warszawa. Poza piłką nożną Andrzej Strejlau uprawiał także piłkę ręczną. Nie powinno to nikogo dziwić, ponieważ w latach 50., 60. czy nawet 70. wielu sportowców uprawiało kilka dyscyplin. Stąd też zamiłowanie do „szczypiorniaka”. Występy w Warszawiance Warszawa zaprowadziły przyszłego trenera piłki nożnej nawet(!) do reprezentacji Polski w „szczypiorniaku”.
Kariera trenerska – początki
Piłkarską karierę Andrzeja Strejlaua trudno nazwać obfitą w sukcesy. Zaledwie jeden występ na poziomie 1. ligi na kolana nie powala. Nieco lepiej wyglądała kariera trenerska obecnego eksperta piłkarskiego. Jako warszawiak z krwi i kości zaczynał od prowadzenia klubów ze stolicy jak choćby Hutnik, w którym wcześniej występował. Stamtąd wyruszył do PZPN-u, w którym prowadził przede wszystkim drużyny młodzieżowe jak choćby zespół U-23. Praca z młodzieżą zaowocowała awansem do pierwszej drużyny.
W 1972 roku Andrzej Strejlau dołączył do sztabu szkoleniowego „Trenera Tysiąclecia” – Kazimierza Górskiego. W tym samym roku „Orły Górskiego” wraz ze Strejlauem w sztabie szkoleniowym sięgnęły po złoty medal igrzysk olimpijskich. Jedyny jak do tej pory w całej naszej historii. W 1974 roku dołożył kolejną cegiełkę w budowaniu polskiej historii piłkarskiej. W RFN reprezentacja Polski, w której Strejlau również był asystentem, wywalczyła trzecie miejsce.
Człowiek z klasą i zasadami
Trener Strejlau jest człowiekiem wysokiej klasy, co wielokrotnie można było zauważyć czy to w wywiadach „1 na 1”, czy w studio przedmeczowym. Wielokrotnie podkreślano, że stroni od alkoholu, co miało wzbudzać swego rodzaju niepokój wśród działaczy związkowych czy nawet piłkarzy w ubiegłym wieku. Andrzej Strejlau, kiedy wypowiada się na temat jakiejś drużyny bądź zawodnika, zwykle robi to w taki sposób, by nikogo nie urazić, ale też by uwypuklić problem, o którym jest mowa.













