Feyenoord w hicie kolejki zremisował z FC Groningen, a na Gelredome punkty stracił Ajax. Z potknięć potentatów skorzystały PSV i SC Heerenveen – Mistrzowie Holandii odskoczyli od grupy pościgowej na pięć oczek, a Fryzowie umocnili swoją pozycję w ligowej czołówce.

Excelsior w tym sezonie pokonał Ajax i Feyenoord. Trzeciego skalpu dzielnym rotterdamczykom już się jednak zebrać nie udało, choć do remisu z PSV zabrakło im bardzo niewiele. Obrońcy tytułu prowadzenie objęli stosunkowo szybko, a podanie Jeffersona Farfana na bramkę zamienił świetnie spisujący się Węgier Balzas Dzsudzsak. Stan meczu w 81. minucie wyrównał Geert den Ouden, ostatnie słowo tego dnia należało jednak do niesamowitego Danny’ego Koevermansa, który szalę na korzyść PSV przechylił już w doliczonym czasie gry. Charakterystyczny Holender jest w tym sezonie zdecydowanie najlepszym strzelcem zespołu z Eindhoven, a mimo to wciąż nie może zapewnić sobie miejsca w podstawowym składzie. Sef Vergoossen jest już trzecim szkoleniowcem czerwono-białych, który konsekwentnie odsyła Koevermansa na ławkę rezerwowych, nic więc dziwnego, że 30-latek pozyskany latem z AZ Alkmaar poważnie przymierza się do opuszczenia klubu z Philips Stadium.

10 punktów w czterech tegorocznych meczach to dorobek NAC, które w ligowej tabeli przesunęło się na siódmą pozycję. Podopieczni Ernie Brandtsa tracą już tylko oczko do FC Twente po tym, jak Tukkers sensacyjnie ulegli rotterdamskiej Sparcie. Dna zupełnego sięga AZ – tym razem podopieczni Louisa van Gaala dostali lanie w Tilburgu, a Willem II odniósł drugie (po 4:0 z Vitesse) z rzędu efektowne zwycięstwo nad zespołem ligowego środka. Znakomitą passę kontynuuje z kolei SC Heerenveen, a Fryzowie po pokonaniu 'Kalmarów’ i NEC tym razem nie dali żadnych szans De Graafschap. Warto odnotować, że w trzecim meczu z rzędu na listę strzelców wpisali się Michael Bradley (w klasyfikacji najskuteczniejszych zrównał się z Afonso Alvesem) i Miralem Sulejmani. Zastanawiające, że wraz z rozpoczęciem dobrej serii SCH na murawie przestał pojawiać się Radosław Matusiak. W sobotni wieczór zabrakło go nawet na ławce rezerwowych, co powinno stanowić dla Polaka jasny sygnał, że na Abe Lenstra nie jest już mile widziany.












