EP: Blamaż Oranje


20 czerwca 2012 EP: Blamaż Oranje

Za nami faza grupowa mistrzostw Europy rozgrywanych na obiektach w Polsce i na Ukrainie. Na tym etapie z rozgrywkami pożegnali się nie tylko Polacy, ale też m.in. Holendrzy, którzy obok Irlandczyków jako jedyni nie zdobyli w tym turnieju punktu. Turniej skończył się także dla Ukrainy, która po dzielnej walce poległa z Anglią.


Udostępnij na Udostępnij na

Renesans Ronaldo

Swój dorobek bramkowy na polsko-ukraińskim turnieju otworzył Cristiano Ronaldo. Gwiazdor Realu Madryt miał olbrzymi udział w pokonaniu Holandii 2:1 i tym samym przekreśleniu matematycznych szans drużyny „Oranje” na awans z grupy B. Wprawdzie wynik spotkania precyzyjnym strzałem zza pola karnego otworzył van der Vaart, jednak zespół Paulo Bento błyskawicznie otrząsnął się po stracie bramki i przejął kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Przebudził się też Ronaldo, który w pierwszej połowie wykorzystał doskonałe prostopadłe podanie, a w drugiej ze stoickim spokojem położył na ziemi van der Wiela, a potem mocnym strzałem nie dał żadnych szans Stekelenburgowi. Kapitan wicemistrzów Europy z 2004 roku miał jeszcze parę świetnych okazji i sam obsłużył doskonałym podaniem Naniego, który w sobie wiadomy sposób trafił z kilku metrów prosto w golkipera Holendrów. Dla piłkarza „Królewskich” była to piąta bramka w historii jego występów na mistrzostwach Europy. Warto dodać, że po raz trzeci trafił do siatki reprezentacji Holandii, której strzelił też gola prawie osiem lat temu w półfinale mistrzostw rozgrywanych w swojej ojczyźnie. W ćwierćfinale na pogromców „Oranje” czekają Czesi, którzy mają ze swoimi najbliższymi rywalami rachunki do wyrównania. Cztery lata temu nasi południowi sąsiedzi polegli bowiem w fazie grupowej z Portugalczykami 1:3, a na listę strzelców wpisał się m.in. nie kto inny jak Ronaldo, który włącza się do walki o tytuł króla strzelców Euro 2012. Grupę B wygrali Niemcy, którzy jako jedyni nie stracili jeszcze punktu. Jubileuszowy – setny – występ w reprezentacji bramką okrasił Lukas Podolski, który od nowego sezonu będzie reprezentował barwy Arsenalu. Wprawdzie Duńczycy wyrównali po bramce Krohn-Dehliego, jednak szale zwycięstwa przechylił Bender, który z bliska pokonał golkipera Duńczyków. Zwycięstwo dla naszych zachodnich sąsiadów było o tyle ważne, że po pierwsze w ćwierćfinale spotkają się z Grecją, a po drugie na stadionie w Gdańsku, co oznacza, że po raz pierwszy nie będą oni musieli podróżować samolotem na mecz.

Geniusz Cesca

Cristiano Ronaldo w meczu z Holandią pokazał się ze świetnej strony
Cristiano Ronaldo w meczu z Holandią pokazał się ze świetnej strony (fot. SkySports.com)

Sporych emocji dodali rywalizacji w grupie C Chorwaci, którzy z czterema punktami przed meczem z Hiszpanią wcale nie stali na straconej pozycji, jeśli chodzi o awans do fazy pucharowej. Na boisku od pierwszej minuty nie było mowy o współpracy na rzecz wyeliminowania Włochów – obie drużyny od początku walczyły o zwycięstwo, które dawałoby awans z pierwszego miejsca. Ponownie nieraz w wielkich tarapatach byli Hiszpanie, którym Chorwaci wiele razy poważnie zagrażali. Piłkę meczową miał w 59. minucie Rakitić. Jego uderzenie w fenomenalnym stylu obronił jednak Casillas, który nieraz w tym spotkaniu pokazywał, że jego pozycja w zespole mistrzów świata i Europy jest niemożliwa do ruszenia. Skrzydła ambitnie walczącym Chorwatom podciął Jesus Navas, który sfinalizował świetną akcję zainicjowaną jeszcze lepszym podaniem za plecy obrońców w wykonaniu Cesca Fabregasa. Podopieczni Slavena Bilicia z podniesionym czołem żegnają się zatem z turniejem, w którym ich kosztem pozostają Włosi. Zespół Cesare Prandellego nie pozostawił złudzeń Irlandii, która przegrała to spotkanie 2:0 i kończy turniej bez dorobku punktowego. Dobrą wiadomością dla szkoleniowca „Squadra Azzurra” jest przebudzenie się Mario Ballotellego, który spotkanie zaczął na ławce rezerwowych. W drugiej połowie napastnik Manchesteru City ładnym strzałem podwyższył prowadzenie Włochów na 2:0, gwarantując im drugie miejsce w grupie.

Rooney i spółka triumfują w grupie D

O sporym pechu mogą mówić Ukraińcy, którzy podobnie jak Chorwaci byli bardzo bliscy wywalczenia awansu do fazy pucharowej mistrzostw. Od pierwszych minut spotkania z podopiecznymi Roya Hodgsona piłkarze drużyny współgospodarza turnieju poczynali sobie bardzo odważnie, raz po raz atakując bramkę synów Albionu. Wymowne jest zwłaszcza to, że w pewnym momencie przewaga w statystyce strzałów na rzecz piłkarzy w niebiesko-żółtych barwach wynosiła aż siedem do zera! Wystarczył jednak jeden jedyny błąd Pjatowa w drugiej połowie i powracający po odbyciu kary za kartki Rooney trafił z metra głową do pustej bramki. Chwilę później ogromnie kontrowersyjną decyzję podjęli sędziowie tego spotkania, którzy nie uznali bramki Devicia, będącego w doskonałej sytuacji po podaniu Miłewskiego. Piłkę po uderzeniu urodzonego w Belgradzie napastnika Metalista Charków już spoza linii bramkowej rozpaczliwą interwencją wybijał John Terry. Pomimo ofensywnych zmian gospodarze nie zdołali pokonać Joe Harta, który po raz pierwszy w tym turnieju zakończył mecz z czystym kontem. Niespodzianką zakończyło się spotkanie w Kijowie, w którym Szwecja pokonała faworyzowaną Francję 2:0, wysyłając tym samym piłkarzy Laurenta Blanca do Doniecka, gdzie w ćwierćfinale spotkają się z Hiszpanią. Dla podopiecznych Erika Hamrena trafił najpierw Ibrahimović, który popisał się wspaniałymi nożycami, oraz Larsson, który w doliczonym czasie gry potężną bombą dobił strzał kolegi z zespołu. Jeśli chodzi o pary ćwierćfinałowe, to na pocieszenie Ukraińcom pozostaje fakt, że na ich stadionach odbędą się arcyciekawe pojedynki między Hiszpanią i Francją oraz Włochami i Anglią.

Komentarze
~mateusz90 (gość) - 11 lat temu

Fajny tekst http://esporty.wordpress.com/

Odpowiedz
~/// (gość) - 11 lat temu

Grecja 1-2 Niemcy
Portugalia 3-0 Czechy
Francja 1-1 Hiszpania (2-4 po Karnych)
Włochy 2-1 Anglia

Portugalia 2-2 Włochy (4-3 w karnych)
Hiszpania 2-1 Niemcy

Portugalia 1-0 Hiszpania

Król strzelców:
1.Gomez - 6
2.Ronaldo - 5
2.Torres - 5
4. Fabregas - 4
5.Postiga - 3
5.Dzagoev - 3
5.Podolski - 3
5.Mandzukic - 3
9. Bendtner - 2
10.Pilar - 2

Odpowiedz
~ahhha (gość) - 11 lat temu

Widzę że /// to fan Ronaldo

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze