Przed nami pierwsze rewanże ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Wtorkowe mecze wyłonią dwóch półfinalistów. Pewne miejsce w tym etapie rozgrywek wydaje się mieć Barcelona. Kto będzie drugim półfinalistą i kto ma największe szanse na grę w finale? Odpowiedzi na te pytania staraliśmy się szukać razem z Jerzym Engelem.
W jednym z ostatnich wywiadów Guardiola powiedział, że w jego hierarchii wyżej niż Liga Mistrzów stoi liga hiszpańska. Czy myśli Pan, że biorąc pod uwagę te słowa i wynik pierwszego meczu szkoleniowiec Barcelony zdecyduje się w rewanżu postawić na dublerów?

Nie sądzę. Wynik pierwszego meczu w ogóle nie odzwierciedla sytuacji jaka panowała na boisku. Tak naprawdę nikt nie byłby zaskoczony gdyby Szachtar w tym meczu zdobył nawet trzy bramki. Drużyna z Doniecka zaprezentowała się bardzo dobrze i z tego względu Guardiola nie zaryzykuje, wystawiając dublerów. Doskonale widział co działo się na Camp Nou i nie pozwoli sobie na przejście obok tego meczu nawet mimo wyniku pierwszego spotkania.
Która z bramek Pana zdaniem przesądziła o losach tego dwumeczu?
Ciężko powiedzieć. Wydaje mi się, że to nie bramki Barcelony miały tutaj znaczenie lecz nieskuteczność Szachtara. Drużyna z Ukrainy potrafiła stwarzać sobie wspaniałe sytuacje do zdobywania goli a mimo to przegrała 1:5. Myślę, że to Szachtar sam się pogrążył strzelając tylko jedną bramkę.
Mimo wysokiego zwycięstwa na Camp Nou Barcelona wcale nie musi być faworytem do wygranej w Doniecku. Nie dość, że podopieczni Lucescu bardzo dobrze prezentują się na własnym boisku to jeszcze nieźle pod względem gry wyglądali w pierwszym spotkaniu.
Faktycznie, w pierwszym meczu Szachtar grał bardzo dobrze. Teraz prawdopodobnie przyjdzie mu pożegnać się z Ligą Mistrzów. Uważam, że tą drużynę stać na sprawienie niespodzianki i ogranie u siebie Barcelony. Piłkarze będą zmotywowani, by pokazać się z jak najlepszej strony. Duże znaczenie będzie miał również atut własnego boiska dlatego nie zdziwi mnie tu zwycięstwo Szachtara.
W drugim wtorkowym ćwierćfinale Manchester podejmie Chelsea. Wydaje się, że to jedyny nierozstrzygnięty dwumecz na tym etapie. Jakiego meczu się Pan spodziewa? Czy Chelsea od początku ruszy do ataku?











