Unai Emery, nowy opiekun Spartaka Moskwa, w środowy wieczór zmierzy się z dobrze znanym przeciwnikiem, którego nie pokonał od dwunastu spotkań. Nie udało mu się tego dokonać, będąc trenerem Almerii ani Valencii.
W historii spotkań obecnego szkoleniowca Spartaka Moskwa z „Blaugraną” można dostrzec pewien wzór. W meczach z Barceloną na własnym obiekcie remisował, a na wyjazdach przegrywał. Na sześć starć u siebie podopieczni Unaia Emery’ego pięć razy remisowali i przegrali raz – w sezonie 2010/2011. Jeżeli chodzi o pojedynki wyjazdowe przeciwko Barcelonie, statystyka jest bezlitosna. Sześć spotkań, sześć porażek. Stosunek bramek również nie jest optymistyczny – dwie strzelone, osiemnaście straconych.
Mimo nie najlepszej historii pojedynków zespoły Unaia Emery’ego zawsze sprawiały kłopoty „Dumie Katalonii”. W ostatnich dwóch starciach Valencii z Barceloną na Camp Nou piłkarze Emery’ego pierwsi zdobywali bramkę. Niestety, szybkich prowadzeń nie byli w stanie utrzymać do końcowego gwizdka sędziego.
Nadmienić trzeba, iż nie będzie to pierwsze stracie Tito Vilanovy i Unaia Emery’ego. Jeszcze jako zawodnicy Segunda Division rozegrali przeciwko sobie cztery mecze. Dwa razy zwyciężał opiekun „Barcy”, raz wygrała drużyna Emery’ego, a raz padł remis.









