Efthymis Koulouris nie walczy o tytuł z Pogonią Szczecin, ale indywidualnie rozgrywa sezon życia. Grecki napastnik imponuje regularnością, stylem i skutecznością, wyrastając na czołową postać całej PKO Ekstraklasy. Jego bramki często decydują o wynikach, a sposób, w jaki to robi, przyciąga uwagę nie tylko kibiców w Polsce.
Snajper z Grecji, który nie potrzebował czasu
Koulouris trafił do Pogoni przed sezonem 2023/2024. W debiutanckim roku w PKO Ekstraklasie zdobył 12 bramek w 34 meczach, pokazując przebłyski skuteczności i dobre dopasowanie do polskiej ligi. Jednak dopiero kolejny sezon okazał się eksplozją formy – Grek stał się niekwestionowaną gwiazdą zespołu i jednym z najlepszych napastników w całej lidze.
Już od pierwszych kolejek sezonu 2024/2025 stało się jasne, że Pogoń sprowadziła napastnika, który nie tylko potrafi strzelać, lecz także rozumie grę w nowym otoczeniu. Z miejsca stał się liderem ataku – nie tylko ze względu na gole, lecz także na sposób poruszania się po boisku, pressing i wyczucie sytuacji.
Zespół w Szczecinie został zbudowany tak, by maksymalnie wykorzystać jego atuty: instynkt w polu karnym, umiejętność gry tyłem do bramki, skuteczność przy stałych fragmentach oraz precyzję w wykończeniu akcji. Koulouris odpłaca się regularnością, jakiej w Pogoni dawno nie widziano.
Nie tylko liczby, lecz także wpływ
Koulouris w tym sezonie zdobył 25 bramek w 32 kolejkach – to wynik, którego w ostatnich latach nie osiągnął żaden snajper PKO Ekstraklasy. Ale siła Koulourisa nie tkwi tylko w cyfrach. To piłkarz, który przyciąga uwagę obrońców, robi miejsce kolegom, potrafi cofnąć się po piłkę i błyskawicznie przyspieszyć grę. W wielu meczach jego trafienia decydowały o punktach — strzelał, gdy Pogoń tego najbardziej potrzebowała.
Trzy hat-tricki, cztery gole z Puszczą, bramki przeciwko Lechii, Widzewowi czy Piastowi – Koulouris nie strzelał przypadkowo i nie tylko słabszym. Wyrastał ponad przeciętność, nawet gdy jego zespół był daleki od ideału.












