
Silny napastnik z Cali, który po latach wypożyczeń rozkwitł w Atalancie Gasperiniego i trafił do jedenastki sezonu 2018/19 Serie A.
Urodził się 1 kwietnia 1991 roku w Cali i wychował w dzielnicy Ciudad Córdoba. Jako czterolatek grał w piłkę z kolegami w wąskim przejściu przed domem, a w podwórkowych meczach już wtedy był większy i silniejszy od rówieśników. Ojciec Óliver był bramkarzem, choć nie został zawodowcem. Duván spróbował stanąć w bramce, ale mu się nie spodobało i od początku chciał grać z przodu. Jako idoli wymieniał Thierry'ego Henry'ego i Didiera Drogbę, którego naśladował jako dziecko.
Gdy osiedlowy klub chciał zatrzymać jego prawa, ojciec odmówił. Cała rodzina kibicowała Américe de Cali i to tam syn miał się sprawdzić. Na testy zabrał go kuzyn, który grał w Américe, a namówiła go do tego matka. Duván miał wtedy 11 lat. Jeden z trenerów w akademii zapamiętał go jako cichego, skromnego chłopaka, który przyjechał z workiem z korkami na ramieniu. Matka zmarła, gdy miał 19 lat; mówił później, że ta strata dała mu więcej siły, by iść dalej.
W pierwszym zespole Amériki zadebiutował w 2008 roku jako 16-latek. Wyszedł w podstawowym składzie, bo przepisy ligi kolumbijskiej wymagały wystawienia młodzieżowca. W 2011 roku przeniósł się do argentyńskiego Estudiantes La Plata. Latem 2013 roku West Ham United wystąpił o pozwolenie na pracę dla niego w Anglii, ale w sierpniu Zapata trafił do Napoli.
W Neapolu przez dwa sezony był zmiennikiem Gonzalo Higuaína. Mówił, że codzienne treningi z Argentyńczykiem i obserwowanie, jak się porusza, wiele go nauczyły; za drugiego mistrza uważał Fabia Quagliarellę, z którym grał później w Sampdorii. W 2015 roku Napoli wypożyczyło go na dwa lata do Udinese. Pierwszy sezon przerwała mu kontuzja uda, ale w drugim, gdy Antonio Di Natale skończył karierę, a Luigi Delneri przeszedł na ustawienie 4-3-3, został pierwszym napastnikiem zespołu. Potem spędził sezon w Sampdorii.
W lipcu 2018 roku Sampdoria wypożyczyła go na dwa sezony do Atalanty. Początek był trudny. Sam mówił, że nie rozumiał gry Gian Piero Gasperiniego i potrzebował kilkunastu meczów, żeby się przełamać. Do 10. kolejki nie strzelił w lidze gola. Potem trafiał w ośmiu kolejnych kolejkach, a 20 stycznia 2019 roku strzelił cztery gole Frosinone w wygranym 5:0 meczu. Żaden piłkarz Atalanty nie zrobił tego w Serie A od 1952 roku. Mówił, że właśnie w tym meczu naprawdę zrozumiał pomysły trenera. Sezon skończył na drugim miejscu w klasyfikacji strzelców, za Quagliarellą, a Atalanta zajęła trzecie miejsce i pierwszy raz awansowała do Ligi Mistrzów.
W Bergamo spędził pięć sezonów. We wrześniu 2023 roku, czując, że jego czas w Atalancie się skończył, przeszedł na wypożyczenie do Torino. Wcześniej nie doszedł do skutku jego transfer do AS Roma; pierwszego gola dla Torino strzelił właśnie Romie. W lipcu 2024 roku, po odejściu Rodrígueza i Buongiorna, został kapitanem zespołu. Mówił, że nigdy wcześniej nim nie był, a jako najstarszy w drużynie ma obowiązek dawać przykład.
Na początku października 2024 roku, w meczu z Interem, doznał uszkodzenia więzadła krzyżowego przedniego i obu łąkotek. Z początku nie czuł, jak poważny jest uraz, ale ból był tak silny, że poprosił kolegę z drużyny, Ricciego, by trzymał go za rękę. Torino przedłużyło z nim kontrakt, gdy jeszcze leczył kontuzję.
To silny, dobrze zbudowany napastnik, który od dziecka górował fizycznie nad rówieśnikami. Jest też szybki, wytrzymały i ma ponadprzeciętną technikę. Uderza obiema nogami i jest groźny w powietrzu. Przy dośrodkowaniach szuka wolnych pozycji, a często strzela też z okolic pola karnego.
U Gasperiniego miał przede wszystkim atakować bramkę i kończyć akcje, a nie grać tyłem do niej. Nauczył się w Bergamo ruchów i zasad, których wcześniej nie miał w swojej grze. Pracuje też w obronie i nie unika kontaktu z rywalami.
W reprezentacji Kolumbii zadebiutował 23 marca 2017 roku w wygranym meczu eliminacji mistrzostw świata z Boliwią. Selekcjoner José Pékerman wpuścił go z ławki, gdy zespół nie mógł strzelić gola. Zagrał też od pierwszej minuty w ostatnim meczu eliminacji, ale nie znalazł się w kadrze na mundial w Rosji; mówił, że było to dla niego rozczarowanie. Na Copa América 2019 w Brazylii wszedł z ławki w meczu z Argentyną i w końcówce ustalił wynik na 2:0, co dało Kolumbii pierwsze od 12 lat zwycięstwo nad tym rywalem.
46
z 450 możliwych
0
0
Łącznie · Na 90 min