Pierwsze mecze Serie A w 2019 roku były bardzo udane dla napastników. Arkadiusz Milik zaliczył swoje 11. trafienie w sezonie, Fabio Quagliarella jest o krok od wyrównania wyczynu Gabriela Batistuty (11 meczów z rzędu ze zdobyczą bramkową). Jednak wszystkich przyćmił pewien Kolumbijczyk z Atalanty.
Do 10. kolejki Duvan Zapata miał na koncie okrągłe zero trafień. Wtedy dla klubu z Bergamo najczęściej strzelali Josip Ilicić, Emiliano Rigoni i niezawodny Alejandro Gomez. Przełamanie Zapaty nastąpiło w spotkaniu z Bologną. Jego gol dał zwycięstwo 2:1. W meczach z Interem i Empoli nie znalazł drogi do bramki rywali. Wszystko zmieniło się na początku grudnia.
Przejście do historii
Napoli, Udinese (trzy), Lazio, Genoa, Juventus (dwa) i Sassuolo – tym drużynom gole strzelał Zapata pod koniec 2018 roku. W tym sezonie Duvan trafia do bramki średnio co 101 minut, lepszy wynik ma tylko Arkadiusz Milik (97 minut). Na szczególną uwagę zasługują trafienia przeciwko ekipie z Turynu. „Stara Dama” szybko wyszła na prowadzenie dzięki samobójczej bramce Berata Djimsitiego. Jednak na ratunek przyszedł Duvan, który najpierw mierzonym uderzeniem pokonał Szczęsnego, a w drugiej połowie po strzale głową wyprowadził Atalantę na prowadzenie.
Niespodzianka wisiała w powietrzu, ale z ławki rezerwowej „Juve” podniósł się Cristiano Ronaldo i wyrównał stan rywalizacji. Rok 2019 rozpoczął się znakomicie dla Kolumbijczyka. W ostatnią niedzielę dał prawdziwy koncert na Stadio Benito Stirpe we Frosinone. „Nerazzurri” rozgromili beniaminka ligi aż 5:0, a Zapata strzelił cztery gole! Defensywa rywali była bezradna. Duvana nie dało się zatrzymać, wychodził na wolne pozycje przy dośrodkowaniach i często uderzał z okolic pola karnego. Po raz pierwszy od 1952 roku piłkarz Atalanty zdobył cztery bramki w trakcie jednego meczu w Serie A.
Początki na włoskich boiskach
Duvan Zapata jako 22-letni napastnik trafił do Napoli z argentyńskiego Estudiantes za nieco ponad siedem milionów euro. W Neapolu nie grał wiele, Rafael Benitez głównie stawiał na Gonzalo Higuaina i Driesa Mertensa. Więcej meczów w barwach „Azzurrich” rozegrał nawet Goran Pandev. Zapata stał się pierwszym rezerwowym. Sytuację dodatkowo pogorszyło przyjście do klubu Manolo Gabbiadiniego w sezonie 2014/2015. W ciągu dwóch lat Kolumbijczyk strzelił szesnaście goli we wszystkich rozgrywkach w koszulce Napoli. Później zaczęła się tułaczka po klubach w ramach wypożyczeń. W Udinese Zapata stał się naturalnym następcą Antonio Di Natale, którego kariera dobiegała końca.











